Commerzbank podnosi prognozy dotyczące metali nieszlachetnych, ale obniża prognozy dotyczące niklu w związku z gwałtownie rosnącymi premiami

  • Commerzbank podnosi krótkoterminowe prognozy cenowe dla większości metali nieszlachetnych, w tym miedzi, i aluminium.
  • Wyjątkiem jest nikiel, a Commerzbank obniżył swoją prognozę cen ze względu na dobrą podaż na rynku.
  • Premie importowe za import aluminium z USA osiągnęły rekordowy poziom, napędzany przez amerykańskie cła i spadające zapasy LME.

Niedawny gwałtowny wzrost cen metali nieszlachetnych skłonił Commerzbank AG do podniesienia prognoz dla surowców w perspektywie krótkoterminowej.

"Skorygowaliśmy nasze prognozy cen metali nieszlachetnych i obecnie oczekujemy, że w większości przypadków będą one wyższe niż wcześniej sądzono" – powiedział w raporcie Thu Lan Nguyen, szef badań walutowych i towarowych w Commerzbanku.

Prognozy cenowe

Niemiecki bank spodziewa się, że do końca roku ceny miedzi wyniosą średnio 10 500 USD za tonę w porównaniu z poprzednią prognozą 9 600 USD za tonę.

Jeśli chodzi o aluminium, bank przewiduje, że ceny wyniosą średnio 2 900 USD za tonę na koniec roku w porównaniu z 2 600 USD za tonę przewidywanymi wcześniej.

Ceny również wynoszą średnio 3 000 USD za tonę w porównaniu z 2 800 USD za tonę.

"Również w tym przypadku zakładamy, że potencjał wzrostowy został na razie wyczerpany" – powiedział Nguyen.

Niemiecki bank obniżył jednak swoją prognozę cen niklu i spodziewa się, że ceny wyniosą średnio 15 000 USD za tonę w porównaniu z 16 000 USD za tonę prognozowaną wcześniej.

Rosną składki aluminiowe

Premie cenowe za import aluminium do USA osiągnęły nowy rekordowy poziom, kontynuując gwałtowny wzrost. Nastąpiło to po krótkim spadku na początku miesiąca.

Sytuacja ta jest prawdopodobnie wynikiem niedoborów w dostawach krajowych, wywołanych 50-procentowymi cłami importowymi z USA, w połączeniu z zaostrzeniem podaży na rynku światowym poza USA.

Na tę tendencję wskazują rosnące składki w Europie. Początkowo premie te spadły na początku roku, ponieważ zaporowe cła na aluminium w USA tymczasowo poprawiły sytuację w zakresie dostaw na rynkach poza USA.

"Jednak teraz wydaje się, że to się skończyło" – powiedział Nguyen.

Znaczny skok zapasów pod koniec października, który z nawiązką zrekompensował niedawny spadek, był prawdopodobnie wynikiem dostarczania akcji przez dużego tradera towarowego na transakcje finansowe.

Od tego czasu zapasy zaczęły ponownie spadać. Spadek ten, w połączeniu z rosnącymi premiami, sugeruje, że Chiny – główny producent – mogą priorytetowo traktować popyt krajowy i regionalny, prawdopodobnie z powodu spowolnienia produkcji metali.

Co więcej, zachodnie firmy przestały brać pod uwagę metal pochodzący z Rosji. Przed wojną na Ukrainie Rosja była znaczącym dostawcą tego surowca do Europy.