Popyt na soję w Chinach w USA zwalnia pomimo przełomu w handlu
- Waszyngton twierdzi, że Chiny zobowiązały się do zakupu 12 mln ton, ale Pekin tego nie potwierdził.
- Chiny obniżyły cła i zniosły zakazy dla amerykańskich eksporterów soi.
- Brazylia nadal pozostaje głównym dostawcą soi do Chin.
Apetyt Chin na amerykańską soję osłabł zaledwie kilka tygodni po tym, jak Waszyngton ogłosił przełom w stosunkach handlowych.
Pomimo złagodzenia ceł importowych i zniesienia kluczowych zakazów dla amerykańskich dostawców, dostawy zostały niemal wstrzymane.
Według Bloomberga, ten nieoczekiwany spadek nastąpił po początkowej fali zakupów Pekinu pod koniec października, które amerykańscy urzędnicy promowali jako oznaki odradzającego się kanału handlowego między największymi gospodarkami świata.
Optymizmowi z Waszyngtonu nie towarzyszy jednak konsekwentne kupowanie ze strony Pekinu. Zamiast tego chińscy importerzy wydają się powstrzymywać.
Brak nowych umów wzbudził wątpliwości co do tego, czy Chiny osiągną prognozowaną wielkość importu na poziomie 12 mln ton do końca roku, które pozostają niepotwierdzone przez chińskie władze.
Wątpliwe cele umowy handlowej
Waszyngton oświadczył wcześniej, zauważa Bloomberg, że Chiny zobowiązały się do importu 12 milionów ton amerykańskiej soi do grudnia i 25 milionów ton rocznie przez następne trzy lata.
Jednak handlowcy posiadający wiedzę na temat niedawnej aktywności twierdzą, że nie widzieli nowych zakupów od czasu pierwszej fali w październiku.
Chociaż Pekin nie potwierdził publicznie tych dokładnych liczb, podjął kroki, aby pokazać dobrą wolę. Cła importowe na amerykańską soję zostały obniżone, a zakazy zostały zniesione dla trzech amerykańskich eksporterów, w tym CHS Inc.
Środki te pojawiły się po tym, jak Stany Zjednoczone podjęły podobne kroki w celu złagodzenia napięć w ostatnich negocjacjach handlowych. Znawcy branży postrzegają jednak zobowiązanie do wydobycia 12 milionów ton jako bardziej symboliczne niż praktyczne.
Biorąc pod uwagę, że większość chińskich zakupów koncentruje się na fasoli z Ameryki Południowej, zwłaszcza z Brazylii, eksperci twierdzą, że popyt z Chin na amerykańską soję prawdopodobnie pozostanie stłumiony.
Brazylia liderem w dostawach
Eksperci wskazują na stały sezon sadzenia i niezawodną produkcję w Brazylii jako główny powód odejścia Chin od amerykańskiej fasoli.
Analityk zbożowy Rabobanku, Vitor Pistoia, powiedział Bloombergowi, że duże zakupy zboża z Ameryki Południowej przez Chiny na początku tego roku już zaspokoiły znaczną część popytu w najbliższym czasie.
Chińskie kruszarki, firmy przetwarzające soję na mączkę i olej, nadal będą musiały kupić pewne ilości na dostawę w grudniu i styczniu.
Oczekuje się jednak, że zakupy te pozostaną na niskim poziomie milionów ton, znacznie poniżej celu amerykańskiego. W związku z tym, że nowe zbiory z Brazylii mają dotrzeć do nas pod koniec stycznia, okno dla dostaw do USA szybko się zamyka.
Koszt jest również krytycznym czynnikiem. Amerykańska soja nadal jest objęta 13-procentowym cłem, nawet po niedawnych środkach pomocowych.
Biorąc pod uwagę koszty przetwarzania, handlowcy twierdzą, że chińskie komercyjne kruszarki ponoszą znaczne straty finansowe, jeśli zdecydują się na ładunki amerykańskie.
To, w połączeniu z obecną premią za amerykańską fasolę w porównaniu z ofertami z Ameryki Południowej, sprawiło, że wielu kupujących się wahało.
Dominują nabywcy państwowi
Ostatnie zakupy z Chin pochodziły w dużej mierze od przedsiębiorstw państwowych. Według traderów uważa się, że znaczna część tego wolumenu jest kierowana do zapasów rządowych, a nie na rynek komercyjny.
Wskazuje to na rozłam w strategii, w której podmioty państwowe realizują cele polityczne lub strategiczne, podczas gdy firmy prywatne koncentrują się na cenie i zysku.
Podczas gdy umowa handlowa technicznie ponownie otworzyła drogę dla amerykańskiej soi do wejścia do Chin, konkurencja ze strony Brazylii nadal podcina amerykańską podaż.
Biorąc pod uwagę, że dostawy z Brazylii mają zostać dostarczone wkrótce, a ceny światowe pozostają niestabilne, chińscy importerzy komercyjni nie mają powodu, aby angażować się w duże ilości z USA.
Handlowcy twierdzą, że jeśli nie dojdzie do poważnych korekt cen lub silniejszego wsparcia politycznego ze strony Pekinu, amerykańscy eksporterzy mogą mieć trudności z odzyskaniem dawnego udziału w rynku chińskim, niezależnie od wysiłków dyplomatycznych.
Pogarszają się perspektywy dla amerykańskich eksporterów
Pomimo złagodzenia napięć i poprawy warunków handlowych, sprzedaż soi z USA do Chin stoi obecnie w obliczu czegoś więcej niż tylko ceł. Dynamika rynku, wzorce podaży i utrzymujące się różnice cen działają na niekorzyść amerykańskich producentów.
Na razie zakupy powiązane z państwem mogą utrzymać pewien przepływ przy życiu, ale umowy handlowe pozostają cienkie.
Nie jest jasne, czy Pekin zwiększy import, aby osiągnąć pełny cel 12 mln ton.
Pewne jest, że popyt Chin na amerykańską soję nie rośnie tak szybko, jak przewidywała administracja USA.
Biorąc pod uwagę, że brazylijskie uprawy zdominują podaż na początku 2025 r., amerykańscy sprzedawcy mogą uznać, że sam obecny rozejm nie wystarczy, aby ożywić ich niegdyś dominującą rolę na chińskich rynkach.
Dow rośnie, Nasdaq spada po wyprzedaży akcji chipów i obawach o IPO SpaceX
Akcje DraftKings rosną o 11% po wzroście wolumenu na rynkach predykcyjnych
Dane opcji pokazują, jak akcje Oracle mogą zareagować na wyniki za Q4 jutro
Akcje Broadcom spadają mimo nowego partnerstwa w zakresie centrów danych AI
Akcje Veeco rosną po zamówieniu NSA500 — popyt na chipy przyspiesza
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.