Za kulisami batalii prawnej OpenAI: o co toczy się walka o rozmowy ChatGPT?

Za kulisami batalii prawnej OpenAI: o co toczy się walka o rozmowy ChatGPT?
Devesh Kumar
12 lis 2025, 19:26 PM
  • Sędzia nakazuje OpenAI przekazanie 20 milionów anonimowych logów ChatGPT w sprawie dotyczącej praw autorskich NYT.
  • OpenAI ostrzega, że orzeczenie ustanawia niebezpieczny precedens dla prywatności użytkowników i ujawniania danych AI.
  • Eksperci ds. prywatności nazywają to decydującym momentem dla przejrzystości sztucznej inteligencji i zaufania użytkowników.

OpenAI jest uwikłane w zaciętą batalię prawną z The New York Times o dostęp do 20 milionów rozmów użytkowników ChatGPT, a sędzia federalny już w tym tygodniu orzekł przeciwko firmie AI.

The Times początkowo zażądał dostępu do 120 milionów rozmów w ramach pozwu o naruszenie praw autorskich, później wynegocjował ograniczenie do losowo wybranych 20 milionów dzienników, które mogą ujawnić, w jaki sposób ChatGPT uczył się z artykułów prasowych.

Dyrektor ds. bezpieczeństwa informacji OpenAI opublikował w środę zjadliwe publiczne oświadczenie, w którym oskarżył Times o "naruszenie prywatności użytkowników", ale firma nie wspomniała, że już 7 listopada przegrała batalię sądową.

To, co zaczęło się jako spór o prawa autorskie, przekształciło się w przełomowy moment określający, z czego muszą zrezygnować firmy zajmujące się technologiami danych, gdy spór sądowy koliduje ze zobowiązaniami dotyczącymi prywatności i czy użytkownicy mogą ufać firmom zajmującym się sztuczną inteligencją, że usuną ich rozmowy.

Sprawa o naruszenie praw autorskich, która przerodziła się w kryzys prywatności

The Times pozwał OpenAI i Microsoft w grudniu 2023 r., twierdząc, że firmy nielegalnie zeskrobały miliony artykułów prasowych, aby trenować ChatGPT bez pozwolenia i wynagrodzenia.

Gazeta domaga się miliardowych odszkodowań oraz zniszczenia wszystkich modeli GPT wyszkolonych na jej treściach chronionych prawem autorskim, co stanowi egzystencjalne zagrożenie dla flagowego produktu OpenAI.

Aby zbudować swoją sprawę, Times argumentował, że potrzebuje dostępu do rzeczywistych rozmów ChatGPT, aby pokazać, jak często model odtwarza treści wiadomości, halucynacje i fragmenty bezpośrednio przypisywane raportom Timesa.

W tym miejscu stawka prawna eksploduje. Sędzia Ona Wang orzekła 7 listopada, że OpenAI nie wyjaśniło odpowiednio, dlaczego prywatność użytkowników nie jest już chroniona przez nakazy ochronne i protokoły deidentyfikacji wymagane od prawników przeglądających dane.

OpenAI odpowiedziało, twierdząc, że "nie jest świadome żadnego sądu nakazującego hurtową produkcję danych osobowych na taką skalę".

Gigant sztucznej inteligencji ostrzegł, że precedens pozwoli każdemu, kto pozwie firmę zajmującą się sztuczną inteligencją, zażądać dziesiątek milionów rozmów bez zawężania żądań dotyczących istotności.

Sędzia odrzucił obawy OpenAI, wskazując na podobny przypadek, w którym Anthropic został zmuszony do wyprodukowania 5 milionów rozmów z chatbotami na potrzeby pozwu sądowego wydawcy muzycznego.

Stanowi to precedens, który według OpenAI jest zasadniczo inny, ponieważ Times wymaga pełnych rozmów użytkowników, a nie tylko izolowanych par podpowiedzi-wyników.

Dlaczego ten przypadek na nowo definiuje prywatność użytkowników sztucznej inteligencji na całym świecie

Poza teatrem na sali sądowej, ta bitwa zmusza do rozliczenia się z fundamentalnymi pytaniami dotyczącymi prywatności AI, których organy regulacyjne i firmy unikały przez lata.

Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, naciska teraz na "przywilej AI", ochronę prawną traktującą rozmowy z systemami AI jak komunikację między prawnikiem a klientem, która jest chroniona przed wykryciem.

Takie ujęcie potwierdza niewygodną rzeczywistość: miliony użytkowników ChatGPT dyskutują na drażliwe tematy, objawy medyczne, niepokoje finansowe i osobiste zmagania ze sztuczną inteligencją wyszkoloną na ogromnych danych internetowych, a teraz podlegającą nieokreślonym żądaniom przechowywania w niepowiązanych procesach sądowych.

Eksperci ds. bezpieczeństwa i analitycy prawni ostrzegają, że precedens może zachęcić osoby trzecie do prób odkrycia w całkowicie oddzielnych sporach sądowych, w których strony procesowe będą chciały uzyskać dostęp do zachowanych dzienników rozmów AI przeciwnika.

Wyobraź sobie wrogie zeznanie, w którym przeciwny prawnik żąda twoich dzienników ChatGPT, aby udowodnić, że omówiłeś strategię biznesową lub przewagę konkurencyjną.

Sąd nakazał OpenAI utrzymanie wszystkich oznaczonych rozmów i dał The Times prawo do rozszerzenia listy oznaczonych użytkowników podczas przeglądania zachowanych rekordów, co oznacza, że Times sam decyduje, które rozmowy pozostają przechowywane na czas nieokreślony.

OpenAI zapewniło sobie ograniczoną ulgę. Od 26 września 2025 r. firma nie musi już przechowywać wszystkich nowych dzienników czatów, a jedynie dane już zapisane i rozmowy oznaczone przez Times.

Ale szkoda dla zaufania została już wyrządzona. Standardowa 30-dniowa polityka usuwania OpenAI, podstawowa obietnica prywatności, ma teraz ogromny wyjątek wydzielony przez spory sądowe, na które użytkownicy nigdy nie wyrazili zgody i o których nie wiedzą.