Pichai ostrzega, że żadna firma nie jest odporna na pęknięcie bańki AI, podczas gdy szef Klarna wyraża "nerwowość" z powodu rosnących zakładów w centrach danych

- Sundar Pichai mówi, że pęknięcie bańki AI dotknęłoby każdą firmę, w tym Google.
- Alphabet zwiększa wydatki poprzez duże emisje obligacji oraz plan na amerykańskie centrum danych o wartości 25 mld dolarów.
- Analitycy ostrzegają, że pojawiają się sygnały przypominające bańki, choć fundamenty są silniejsze niż w erze dotcomów.
Każda firma ucierpiałaby, gdyby boom na sztuczną inteligencję się odwrócił, powiedział w wywiadzie dla BBC dyrektor generalny firmy Google, Alphabet, w wywiadzie dla BBC, w związku z rosnącymi obawami o przegrzane wyceny i niekontrolowane inwestycje w sektorze.
W rozmowie z BBC News Pichai powiedział, że szybkie przyspieszenie inwestycji w AI było "niezwykłym momentem", ale przyznał, że zaczęły pojawiać się oznaki "irracjonalności".
Jego ostrożność pojawia się w czasie szerszej debaty między analitykami i decydentami na temat tego, czy wokół firm powiązanych z AI nie tworzy się spekulacyjna bańka.
Zapytany o wpływ na Google, jeśli bańka AI pęknie, Pichai powiedział, że firma jest dobrze usytuowana, ale nie jest wolna od systemowych skutków.
"Myślę, że żadna firma nie będzie odporna, włącznie z nami," powiedział.
Alphabet zwiększa inwestycje w AI; Wzrost akcji
Alphabet był jednym z najsilniejszych wykonawców na giełdzie w tym roku, wznosząc się o niemal 50% dzięki nagrodom inwestorów za produkty AI i poprawioną rentowność w Google Cloud.
Kiedyś uważane za obciążające marże, dział chmurowy stał się kluczowym czynnikiem wzrostu zysków.
W lipcu Google ogłosiło, że zainwestuje 25 miliardów dolarów w ciągu najbliższych dwóch lat w centra danych i infrastrukturę AI w stanach powiązanych z największą siecią energetyczną w kraju.
Wydatki te są częścią szeroko zakrojonej ekspansji mającej na celu wzmocnienie technologii bazowej firmy w czasie, gdy wykorzystanie modeli AI gwałtownie rośnie.
Alphabet wykorzystał także rynki długu do finansowania swojego programu kapitałowego.
Firma niedawno sprzedała obligacje amerykańskie o wartości 17,5 miliarda dolarów, po emisji banknotów o wartości 6,5 miliarda euro w Europie, dołączając do fali firm technologicznych zbierających fundusze na rozwój AI.
Obawy dotyczące "irracjonalnej euforii"
Wypowiedzi Pichaia przywołały te wygłoszone przez byłego przewodniczącego Rezerwy Federalnej USA, Alana Greenspana, który w 1996 roku ostrzegał przed "irracjonalnym entuzjazmem" na rynkach w okresie poprzedzającym krach na rynku dotcomów.
Pichai powiedział, że cykle inwestycyjne często przekraczają granice przed ustabilizowaniem się.
"Możemy spojrzeć wstecz na internet," powiedział.
"Wyraźnie było dużo nadmiarowych inwestycji, ale nikt z nas nie kwestionowałby, czy internet był głęboki. Spodziewam się, że AI będzie podobne. Myślę więc, że to zarówno racjonalne, jak i są w tym momencie elementy irracjonalności."
Jego komentarze nastąpiły po ostrzeżeniu od dyrektora generalnego JP Morgan, Jamie'ego Dimona, który powiedział, że choć inwestycje w AI ostatecznie się opłacą, to część kapitału "prawdopodobnie zostanie utracona".
Nerwowość szefa Klarna dotycząca inwestycji w AI i huśtawki rynków
Oświadczenie Pichaia pojawiło się niemal równolegle z oświadczeniem szefa Klarna, Sebastiana Siemiatkowskiego, który przyznał, że jest "zdenerwowany" z powodu wielkości inwestycji w AI.
"Uważam, że [OpenAI] może odnieść duży sukces jako firma, ale jednocześnie bardzo się martwię o wielkość inwestycji w te centra danych. To właśnie mnie niepokoi" – powiedział w wywiadzie dla Financial Times.
Siemiatkowski posiada udziały w czołowych firmach AI, w tym OpenAI, Perplexity, xAI i Cerebras, poprzez swoje rodzinne biuro Flat Capital.
Oświadczenia te następują także po wyprzedaży sektora technologicznego tydzień przedtym.
Chociaż rynek odbił się w zeszłym tygodniu, w poniedziałek Nasdaq Composite ponownie spadł o 0,84%, ponieważ akcje technologiczne pozostały pod presją, przy czym Apple, Meta i Oracle spadły o ponad 1% każda, a Nvidia spadła o 2% przed swoimi środowymi wynikami.
Pomimo niedawnego spadku akcji technologicznych w związku z obawami o naciągnięte wyceny i rosnące wydatki kapitałowe, niektórzy analitycy uważają, że rynki mogą zakończyć rok mocniej.
"Wciąż widzimy równowagę sygnałów wzrostowych i spadkowych na koniec roku, ale nasze stanowisko pozostaje przekonane, że wzrost na koniec roku jest prawdopodobny" – napisał Michael Graham, analityk z Canaccord Genuity, w notatce z poniedziałku.
Analitycy twierdzą, że istnieją oznaki bańki, ale pozostają wyważone
Na początku tego miesiąca Richard Peterson, założyciel MarketPsych, powiedział w wywiadzie dla Invezza , że istnieje wiele warunków do powstania bańki, ale środowisko pozostało bardziej zdyscyplinowane niż w erze dotcomów.
"W czasach dotcomów było wiele firm, które miały pomysły, ale nie przynosiły przychodów" – powiedział.
"Tutaj wciąż widzisz inwestorów venture capital, którzy inwestują pieniądze w firmy bez jasnej ścieżki do zysku, ale w większości przypadków jest to raczej trzeźwe w porównaniu."
Peterson powiedział, że sektor AI jest "zdecydowanie pełen energii", ale nie całkowicie w bańce, wskazując na silniejsze fundamenty i szersze przyjęcie niż wcześniejsze cykle technologicznego szumu.

Dwie megaspółki i jeszcze jedna, które zyskają na chłodniejszym CPI

Analiza akcji IREN po wynikach CoreWeave i umowie z Anthropic

Morgan Stanley przedstawia argumenty za akcjami SpaceX — oto dlaczego

Kontrakty Nasdaq rosną przed CPI: 5 rzeczy przed otwarciem Wall Street

Akcje Lumentum rosną o 8% po wynikach — inwestycja Nvidii zaczyna się opłacać
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.