Zakład Amazona i Microsoftu na AI napotkał mur: rzadki niedźwiedź z Wall Street podejmuje ruch

Zakład Amazona i Microsoftu na AI napotkał mur: rzadki niedźwiedź z Wall Street podejmuje ruch
Devesh Kumar
22 lis 2025, 10:02 AM
  • Analityk Rothschilda obniża ocenę Amazon i Microsoft, powołując się na zepsutą ekonomię chmury 1.0.
  • Koszty infrastruktury AI gwałtownie rosną, ponieważ kapitał inwestycyjny napędzany przez GPU przewyższa realny potencjał przychodowy.
  • nastawienie rynku się z pogarszającą się ekonomią jednostkową i rosnącymi wydatkami w 2026 roku.

Amazon i Microsoft należą do gigantów technologicznych, którzy wspólnie zobowiązali się do inwestycji 349 miliardów dolarów w infrastrukturę AI, obstawiając, że zwroty z hiperskali się zmaterializują.

Jednak jeden z wybitnych analityków właśnie zerwał z konsensusem Wall Street, niższąc rangę obu gigantów technologicznych. Jego werdykt: rynek wycenia zwroty, które po prostu nie nastąpią.

To rzadki moment sceptycyzmu, który sygnalizuje głębsze instytucjonalne wątpliwości co do boomu wydatków na AI.

Ekonomia chmur 1.0 już nie żyje, ale rynek nie nadąża

Alex Haissl z Rothschild and Co Redburn podjął w tym tygodniu nietypowy ruch, obniżając zarówno Amazon, jak i Microsoft z kategorii "Kup" do "Neutralnej", po raz pierwszy od początku rozpoczęcia ubezpieczenia w czerwcu 2022 roku.

Jego rozumowanie trafia w sedno problemu strukturalnego: rynek nadal wycenia "ekonomię chmury 1.0", ale era AI działa według zasadniczo innych zasad.

To rozróżnienie ma ogromne znaczenie. W chmurze 1.0 wydatki kapitałowe efektywnie się kumulowały w czasie. Marże wzrosły. Siła cenowa pozostała silna.

Infrastruktura AI opowiada inną historię. GPU kosztują około 40 miliardów dolarów za gigawat, ale generują jedynie 10 miliardów dolarów przychodu na gigawat, co jest druzgocącym ekonomicznym rozbieżnością, którą obliczył Rothschild.

Firma już zakłada dłuższe cykle amortyzacji trwające 5-6 lat w porównaniu do zaledwie trzech lat w wczesnej erze chmury, a mimo to aktywność kapitałowa jest nadal wyższa, a siła cenowa słabsza.

Najbardziej szkodliwe: hiperskalerzy nie mogą przerzucać kosztów dalej. Podniesienie cen startupów AI borykających się z problemami finansowymi jeszcze bardziej pogłębiłoby straty. Przesuwanie kosztów na użytkowników końcowych osłabiłoby popyt.

"Nie widzimy już wiarygodnej drogi powrotnej do ekonomii chmury 1.0," napisał Haissl, zauważając, że rynek "nadal ceni ten wynik, co oznacza zwroty, które naszym zdaniem nie są już osiągalne."

Istnieje też ryzyko nadmiernej budowy. W przeciwieństwie do chmury 1.0, która skalowała się dopiero po osiągnięciu efektywności, generatywna sztuczna inteligencja "skaluje się na rozdmuchanym, nieefektywnym stosie", stwierdził Haissl.

Bieżnia z kapeksem nigdy nie zwalnia. Wytyczne Amazon i Microsoftu już sugerują przyspieszenie wydatków w 2026 roku, bez wyraźnego punktu zwrotnego, a jednak ekonomia jednostkowa nie poprawia się, by to uzasadnić.

Dlaczego ta degradacja ma teraz znaczenie

To nie jest zwykły sceptycyzm. Rothschild przez lata utrzymywał wzrostowe oceny obu akcji, zanim zmienił kurs.

Haissl obniżył cenę Microsoftu z 560 do 500 dolarów, utrzymując Amazon na poziomie 250 dolarów.

Konsensus analityków na Wall Street pozostaje zdecydowanie; Microsoft ma 71 ocen zakupu przy zaledwie dwóch holdach, a Amazon 80 zakupów wobec pięciu holdów. Haissl jest tu naprawdę sam.

Ale jego timing sygali alarm. Obniżka ratingu nastąpiła po silnych raportach finansowych, co sugeruje, że przypadek byka nie został rozwiązany przez realizację operacyjną.

To także następstwo po spadku Nasdaq 100 o 1,8 biliona dolarów od końca października, a akcje AI ponoszą największe konsekwencje spadku o 5-6% w związku z utratą wycen.

Co jest najważniejsze: Uważnie obserwuj rozmowy z wynikami grudniowych. Jeśli komentarze zarządcze dotyczące ekonomii jednostkowej AI będą brzmiały podejrzanie lub prognozy dotyczące wydatków inwestycyjnych będą się jeszcze bardziej rozwijać bez konkretnych kamieni milowych ROI, teza Haissl o niedźwiedziu zyska na popularności.

Kompresja marży może zacząć pojawiać się w wynikach za pierwszy kwartał 2026 roku. Każde kolejne obniżenie ratingu przez inne duże banki potwierdziłoby sceptycyzm Rothschilda i zdecydowanie zmieniłoby nastroje konsensusowe.

Na razie inwestorzy powinni monitorować, czy komunikat "nie jest już przypadkiem byka" się rozprzestrzeni, czy pozostaje odstępstwem. Odpowiedź prawdopodobnie pojawi się do sezonu wyników za czwarty kwartał.