Akcje Boeinga: CFO Malave właśnie dał inwestorom kolejny powód, by się rozładować

  • Szef finansów Boeinga mówi, że odbudowa firmy jest w pełnym rozkwicie.
  • Jay Malave widzi w przyszłości poprawę dostaw, marż oraz łańcucha dostaw.
  • Akcje Boeinga są obecnie niższe o ponad 15% względem wrześniowego maksimum.

Boeing (NYSE: BA) otworzył dziś rano na zielonym poziomie po tym, jak Jay Malave, jego dyrektor finansowy, potwierdził na konferencji UBS, że odbudowa firmy jest "w pełnym rozkwicie."

Według niego, BA sfinalizuje planowane przejęcie Spirit Aerosystems do końca tego roku, co ma ogólnie ustabilizować łańcuch dostaw firmy.

W chwili pisania tego tekstu akcje Boeinga spadły o ponad 15% w porównaniu do swojego najwyższego roku we wrześniu.

Oto dlaczego warto kupować akcje Boeinga przed rokiem 2026

We wtorek Malave poinformował inwestorów, że BA odnotuje wzrost rok do roku zarówno w 737, jak i 787 dostawach w 2026 roku.

Co ważniejsze, spodziewa się, że Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zatwierdzi 737 MAX 10 firmy do końca przyszłego roku – skutecznie usuwając długoletni nadwyżek akcji Boeinga.

Malave wskazał na dział obrony jako jasny punkt, prognozując wysokie marże jednocyfrowe w krótkim terminie, co jest istotne, ponieważ kontrakty obronne często zapewniają stabilność i przewidywalne przepływy pieniężne.

Dla osób poszukujących nowej pozycji w akcjach BA, to połączenie poprawy dostaw, marż i łańcucha dostaw stanowi przekonujący argument za trwałą rentownością.

Uwagi dyrektora finansowego sugerują, że Boeing nie tylko się stabilizuje, ale aktywnie przygotowuje się do wzrostu.

Czy kary DOJ mogą obciążyć akcje BA w przyszłości

Podczas konferencji UBS Malave zgodził się, że wolne przepływy pieniężne (FCF) Boeinga w przyszłym roku prawdopodobnie spadną poniżej 2,0 miliarda dolarów przewidywanych na 2025 rok.

Choć może to niepokoić ostrożnych inwestorów, przypisał oczekiwany spadek głównie karze ze strony Departamentu Sprawiedliwości – podkreślając, że nie odzwierciedla ona słabości operacyjnej.

To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ potwierdza, że odbudowa operacyjna firmy notowanej na NYSE pozostaje nienaruszona, a po pochłonięciu kary powinna ona być przygotowana do wznowienia ścieżki w kierunku silniejszego generowania gotówki.

Mówiąc wprost, tymczasowy cios nie podważa szerszej tezy inwestycyjnej akcji Boeinga, zwłaszcza że CFO powiedział, iż BA pozostaje zaangażowana w długoterminowy cel gotówkowy na poziomie 10 miliardów dolarów.

Wielokrotność sprzedaży Boeinga również uzasadnia zakupy na obecnym poziomie

Podsumowując, komentarze Malave wzmacniają narrację wokół akcji BA.

Boeing realizuje wieloletni plan odbudowy, wspierany ogromnym zaległym składem zamówień na samoloty komercyjne oraz działem obronnym, który realizuje rozbudowę marży.

Pozyskiwanie SPR ma na celu zmniejszenie tarć w łańcuchu dostaw, co jest kluczowe dla przywrócenia niezawodności produkcji. Oczywiście, kara dla DOJ będzie miała wpływ na przepływy pieniężne w przyszłym roku, ale nie zmienia perspektyw operacyjnych – które nadal się poprawiają.

Tymczasem wycena na nieco ponad dwukrotność sprzedaży pozostaje rozsądna, biorąc pod uwagę ogromną skalę zaległości Boeinga oraz potencjał normalizacji przepływów pieniężnych po 2026 roku.

Dla długoterminowych inwestorów firma oferuje ekspozycję zarówno na cykliczne ożywienie w lotnictwie komercyjnym, jak i stabilne przychody z sektora obronnego.

W obliczu sygnalizacji zaufania zarządu i wytrzymania inwestorów wobec krótkoterminowych wyzwań, akcje Boeinga wydają się odzyskać impet.

Wypowiedzi Malave stanowią kolejny powód, by sądzić, że historia przewrotu firmy nie tylko się zachowała, ale wręcz przyspiesza.