Amerykańskie akcje utrzymują się stabilnie w Wigilię, gdy inwestorzy obserwują wzrost Świętego Mikołaja

Amerykańskie akcje utrzymują się stabilnie w Wigilię, gdy inwestorzy obserwują wzrost Świętego Mikołaja
Devesh Kumar
24 gru 2025, 15:47 PM
  • Amerykańskie akcje otworzyły się na stałym poziomie w Wigilię Bożego Narodzenia w obliczu słabego handlu świątecznego i ostrożnego pozycjonowania.
  • Zakup akcji Nike przez Tima Cooka podniósł akcje w handlu przedrynkowym, mimo słabych prognoz.
  • Inwestorzy obserwują, czy rajd związany z Świętym Mikołajem utrzyma się do końca roku i dalej.

Amerykańskie akcje utrzymały się na stałym poziomie w Wigilię, a szeroki rynek otworzył się praktycznie na stałym poziomie.

Dow nieco wzrósł, podczas gdy Nasdaq Composite dorównał słabym wynikom SandP podczas skróconej sesji handlowej, charakteryzowanej niewielkimi wolumenami świątecznych i ostrożnym ustawieniem inwestorów przed przerwą końcową roku.

Indeks SandP 500 zakończył się we wtorek na rekordowym maksimum, co oznacza czwarty z rzędu dzień wzrostu amerykańskich spółek blue-chip.

Co wydarzyło się dziś w handlu przedrynkowym?

Kontrakty terminowe niemal nie wykazały dziś rano, co świadczy o stonowanym otoczeniu handlowym w Wigilię.

Indeksy SandP 500 e-mini spadły zaledwie o 0,06%, podczas gdy Dow i Nasdaq zanotowały podobne stabilne wyniki.

Ten brak zmienności mówi wszystko o obecnym nastroju rynkowym. Większość inwestorów instytucjonalnych wycofała się, czekając, co wybiegnie po indyku i ajerkoniaku.

Działania nastąpiły wcześniej, gdy pojawiły się dane o zasiłku dla bezrobotnych, pokazujące, że liczba pierwszych wniosków o bezrobotność spadła w zeszłym tygodniu do 214 000, co jest lepszym wynikiem niż prognozy ekonomistów wynoszące 225 000.

To ma znaczenie, ponieważ potwierdza to, co obserwujemy od miesięcy: firmy wciąż niechętnie zwalniają pracowników, mimo że zatrudnienie znacznie zwolniło.

To to, co obserwatorzy rynku nazywają "rynkiem o niskim zatrudnieniu, niskim zaangażowaniu". Mówiąc prosto, firmy nie zwalniają ludzi, ale też nie ścigają się z zatrudnieniem.

Ta stabilność na rynku pracy utrzymuje spokój inwestorów giełdowych.

Tymczasem na froncie korporacyjnym Tim Cook, CEO Apple i główny niezależny dyrektor Nike, kupił w poniedziałek akcje Nike o wartości prawie 3 milionów dolarów po 58,97 dolara za sztukę, dzień po tym, jak akcje giganta sneakersów zostały stracione o 10,5% z powodu słabych prognoz finansowych.

To kupowanie insidera ma znaczenie. To sygnał od kogoś z głębokimi kieszeniami, że widzi w nim wartość mimo krótkotrwałego bólu.

Nike pozostaje na minusie o 24% w ciągu roku, ale zaufanie Cooka poprzez rzeczywiste pieniądze dało akcjom wzrost o 2,3% przed wejściem na giełdę.

Wiec Mikołaja pod obserwacją

Nie spodziewaj się fajerwerków. Wolumeny będą niewielkie, wiele biur handlowych ma minimalne załogi, więc nawet skromne kupno lub sprzedaż mogą wpływać na ceny. Dlatego dziś naprawdę chodzi o impet, a nie o wielkość.

Szersza narracja koncentruje się na tym, czy Wall Street zdoła przedłużyć wiec Świętego Mikołaja, który oficjalnie rozpoczyna się dziś i trwa do 5 stycznia.

Historia sugeruje, że tak powinno być. Indeks SandP 500 notował wzrosty w tym okresie w większości lat, choć rok 2024 był wyjątkiem, gdy inwestorzy mierzyli się z agresywnymi sygnałami Fed i obawami o przewartościowanie akcji związanych ze sztuczną inteligencją.

W tym roku czuję się inaczej. Silny wzrost gospodarczy w trzecim kwartale na poziomie 4,3%, najszybszy od dwóch lat, dał bykom amunicję.

Tak, inflacja wciąż jest stabilna, a zaufanie konsumentów w grudniu spadło, ale Fed wydaje się gotów obniżyć stopy w przyszłym roku, jeśli dane gospodarcze będą współpracować.

Rynki złota i srebra głosują nad tą tezą, a oba metale szlachetne osiągnęły historyczne maksima już trzeci dzień z rzędu, napędzane popytem na bezpieczne przystani i zakładami na luzowanie monetarne.

Co mogłoby zepsuć imprezę? Dziś nic materialnego, o to właśnie chodzi.

Ponieważ rynki zamykają się wcześnie, a uwaga skupia się na rodzinnych kolacjach, można się spodziewać, że dealerzy będą ostrożnie zarządzać ryzykiem.

Każda niespodziewana wiadomość gospodarcza lub zamieszanie geopolityczne może wywołać sprzedaż, ale większość traderów wydaje się być gotowa na spokojną jazdę przez Boże Narodzenie.

Prawdziwy test nastąpi w przyszłym tygodniu, gdy rynki ponownie się otworzą 26 grudnia. Wtedy zobaczymy, czy dzisiejsze wzrosty się utrzymają, czy też przerwa świąteczna zresetuje nastroje.

Na razie obserwuj kolejne zakupy w gigantycznych spółkach technologicznych, tych samych nazw, które napędzały wczorajszy rekordowy rekord.