Jak Norwegia wypracowała najwyższy na świecie wskaźnik adopcji pojazdów elektrycznych

Jak Norwegia wypracowała najwyższy na świecie wskaźnik adopcji pojazdów elektrycznych
Vatsala Gaur
03 sty 2026, 12:32 PM
  • Pojazdy elektryczne stanowiły prawie 96% wszystkich rejestracji nowych samochodów w Norwegii w zeszłym roku.
  • Sprzedaż Tesli gwałtownie wzrosła w Norwegii, mimo że marka odnotowała gwałtowne spadki we Francji i Szwecji.
  • Dekady bodźców, czysta sieć energetyczna i powszechne ładowanie domowe stanowią fundament dominacji Norwegii w branży EV.

Norwegia była o krok od skutecznego wyeliminowania samochodów benzynowych i diesla z rynku nowych samochodów po tym, jak w zeszłym roku niemal wszystkie nowe rejestracje stanowiły pojazdy elektryczne, co umacniało pozycję kraju jako światowego lidera w wdrażaniu pojazdów elektrycznych.

Dane opublikowane w piątek przez Norweską Radę Informacji Ruchu Drogowego, znaną jako OFV, pokazały, że 95,9% wszystkich nowych samochodów zarejestrowanych w 2025 roku było w pełni elektrycznych.

Liczba ta wzrosła do 98% tylko w grudniu, co podkreśla silny wzrost popytu na koniec roku.

Roczny udział był znacznie wyższy niż 88,9% odnotowany na koniec 2024 roku, co podkreśla tempo, w jakim kraj nordycki zbliża się do długo deklarowanego celu wycofania pojazdów z silnikami spalinowymi.

Rekordowe wolumeny ukształtowane przez politykę i czas

Norwegia zarejestrowała rekordowe 179 550 nowych samochodów osobowych w 2025 roku, co stanowi wzrost o 40% w porównaniu z rokiem poprzednim i najwyższą roczną liczbę w historii kraju, według OFV.

Ten skok pobił poprzedni rekord ustanowiony w 2021 roku.

Dyrektor OFV Geir Inge Stokke określił rok 2025 jako wyjątkowy rok dla rynku, wskazując na wpływ długoletniej polityki rządowej oraz ostatnich decyzji podatkowych.

"Widzimy wpływ długoterminowej i ukierunkowanej polityki samochodów elektrycznych oraz to, jak konkretne decyzje podatkowe mają natychmiastowy wpływ na rynek" – powiedział Stokke w oświadczeniu.

Dodał, że wzrost liczby zakupów pod koniec roku był częściowo spowodowany nadchodzącą zmianą zasad podatku od wartości dodanej od 1 stycznia 2026 roku, co skłoniło wielu kupujących do podjęcia decyzji i zakupu samochodu elektrycznego przed upływem terminu.

Tesla przechodzi z europejskim kryzysem w Norwegii

Niemal całkowita elektryfikacja sprzedaży nowych samochodów w Norwegii przyniosła również wyraźnie inne wyniki dla producentów samochodów w porównaniu z resztą Europy, szczególnie dla Tesli.

Podczas gdy rejestracje Tesli gwałtownie spadły w kilku głównych rynkach europejskich w grudniu, w Norwegii gwałtownie wzrosły, potwierdzając wzorzec, który sprawił, że amerykański producent samochodów rozwija się w najbardziej przyjaznym dla pojazdów elektrycznych kraju Europy, mimo że jego szerszy udział w rynku regionalnym maleje.

We Francji, trzecim co do wielkości rynku samochodowym w Europie po Niemczech i Wielkiej Brytanii, rejestracje Tesli spadły w grudniu o 66% do 1 942 pojazdów, według danych francuskiej firmy karoserii PFA.

W całym 2025 roku rejestracje Tesli we Francji spadły o 37%.

W Szwecji liczba rejestracji Tesli spadła w grudniu o 71% do 821 pojazdów, co przyczyniło się do 70% spadku w całym roku, według danych Mobility Sweden.

Dla porównania, rejestracje Tesli w Norwegii wzrosły w grudniu o 89% w porównaniu z rokiem poprzednim do 5 679 pojazdów.

Marka zdobyła ponad 19% norweskiego rynku w 2025 roku, ustanawiając nowy roczny rekord sprzedaży, korzystając z rynku, na którym niemal wszystkie zakupy nowych samochodów są elektryczne.

Dekady zachęt kształtują zachowania konsumentów

Eksperci twierdzą, że globalne prowadzenie Norwegii w adopcji EV nie jest przypadkiem, lecz efektem dekad konsekwentnego tworzenia polityki.

Wsparcie rządowe dla pojazdów elektrycznych rozpoczęło się już w latach 90., na długo przed tym, jak większość innych krajów rozważała wielkoskalową elektryfikację transportu.

W 2017 roku Norwegia wyznaczyła cel zakończenia sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi do 2025 roku, co jest najbardziej ambitnym harmonogramem spośród wszystkich krajów.

Chociaż pojazdy benzynowe i diesla nie zostały całkowicie wyeliminowane, najnowsze dane sugerują, że cel ten został niemal osiągnięty.

Adam Rodgers, dyrektor ds. globalnego rozwoju biznesu w firmie Easee, powiedział, że wskaźnik adopcji w Norwegii odzwierciedla starannie skonstruowany program zachęt mający na celu ułatwienie przejścia dla konsumentów.

"Wiodący na świecie wskaźnik adopcji pojazdów elektrycznych w Norwegii jest wynikiem długoterminowego i dobrze zorganizowanego programu motywacyjnego, który koncentruje się na stworzeniu płynnego przejścia" – powiedział Rodgers w raporcie opublikowanym przez EV Magazine po osiągnięciu przez Norwegię 96,9% udziału w rynku EV w styczniu 2025 roku.

Korzyści finansowe i praktyczne łączą się

Podejście Norwegii łączyło bodźce finansowe z codziennymi korzyściami, które uczyniły samochody elektryczne atrakcyjnymi poza względami środowiskowymi.

Środki obejmowały obniżenie ceł importowych w latach 1990–2022 oraz zwolnienia z VAT na wiele lat, co znacząco obniżyło początkowy koszt EV w porównaniu z samochodami konwencjonalnymi.

Brak dużego krajowego przemysłu samochodowego również odegrał rolę.

Bez silnego lobby motoryzacyjnego chroniącego miejsca pracy w przeszłości, decydenci napotykali mniej przeszkód w forsowaniu agresywnych regulacji, w przeciwieństwie do krajów takich jak Niemcy, Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone.

Praktyczne zachęty dodatkowo wzmocniły argumenty za posiadaniem pojazdów elektrycznych.

Kierowcy samochodów elektrycznych skorzystali z dostępu do pasów autobusowych, obniżonych opłat i preferencji parkingowych, dzięki czemu EV nie tylko są tańsze w eksploatacji, ale często wygodniejsze w codziennym użyciu.

Czysta siatka i przewaga ładowania

System energetyczny Norwegii również odegrał decydujący czynnik.

Ponad 90% produkcji energii w kraju pochodzi z energii wodnej, często generując nadwyżkę energii elektrycznej wykorzystywanej do ładowania pojazdów.

Większość Norwegów może ładować swoje pojazdy w domu, zamiast polegać na infrastrukturze publicznej.

Badanie przeprowadzone w 2022 roku przez Norweskie Stowarzyszenie EV wykazało, że około trzy czwarte właścicieli pojazdów mieszka w domach wolnostojących w domu, co ułatwia ładowanie w domu.

Firma konsultingowa LCP oszacowała, że 82% pojazdów elektrycznych w Norwegii jest ładowanych w domach, choć w gęsto zaludnionych miastach jest ten odsetek niższy.

Rząd zainwestował również znaczne środki w publiczne sieci ładowania.

Norwegia ma obecnie największą liczbę publicznych szybkich ładowarek na mieszkańca na świecie, z wieloma zdolnymi do naładowania baterii EV od zera do 80% w około 20 minut.

Koszty, krytyka i sprzeczności

Skala norweskich zachęt nie obyła się bez kontrowersji.

Bjorne Grimsrud, dyrektor instytutu badań transportowych TOI z siedzibą w Oslo, powiedział, że środki te były kosztowne, nawet jeśli były przystępne dla bogatego kraju.

Rząd wcześniej pobierał około 75 miliardów koron rocznie z podatków i opłat związanych z samochodami, a liczba ta została mniej więcej zmniejszona o połowę, powiedział Grimsrud w zeszłym roku Deutsche Welle.

Niektórzy ustawodawcy kwestionowali także sprawiedliwość zachęt elektrycznych, argumentując, że nieproporcjonalnie przynoszą one korzyści gospodarstwom domowym o wyższych dochodach i mogą odbywać się kosztem innych zrównoważonych środków transportu, takich jak chodzenie pieszo, jazda na rowerze czy transport publiczny.

Szersza rola Norwegii w klimacie również budziła krytykę.

Pomimo ekologicznych zalet w kraju i celu neutralności węglowej do 2030 roku, kraj pozostaje głównym producentem ropy i gazu, co powoduje napięcia między krajową polityką transportową a zależnością od dochodów z paliw kopalnych.