Netflix raportuje solidny kwartał – ale czy to tylko przez Stranger Things?

  • Analityk Wedbusha informuje, że NFLX ogłosi mocny kwartał 20 stycznia.
  • Alicia Reese wyjaśnia, dlaczego to nie tylko przez Stranger Things.
  • Wciąż postrzega akcje Netflixa jako źródło zysków w 2026 roku.

Netflix (NASDAQ: NFLX) ogólnie oczekuje się silnego kwartału 20 stycznia, głównie dzięki ostatniemu sezonowi "Stranger Things", który wycofał się z wygasłych subskrybentów i utrzymał wysokie zaangażowanie przez cały okres świąteczny.

Konsensus jest taki, że gigant streamingowy zarobi 55 centów na akcję w czwartym kwartale – co oznacza ekscytujący wzrost o 28% rok do roku. Przychody również mają wzrosnąć do 12 miliardów dolarów w czwartym kwartale.

Jednak dla inwestorów, którzy już wcześniej obawiali się niepewności związanej z próbą zakupu aktywów Warner Bros. Discovery, ważniejsze jest to, czy firma utrzyma impet, skoro wiatr w tył Stranger Things już minął.

W chwili pisania tego tekstu akcje Netflixa spadły o około 33% w porównaniu do 52-tygodniowego maksimum, gdy inwestorzy czekają i obserwują, jak sytuacja w WBD się rozwinie, zwłaszcza teraz, gdy Paramount pozwał Warner Bros. Discovery za wybranie oferty NFLX zamiast własnej, którą uważa za "lepszą".

Co dalej dla akcji Netflixa po Stranger Things?

Według starszej analityczki Wedbusha, Alicii Reese, jednak kwartalna siła, którą inwestorzy prawdopodobnie zobaczą od Netflixa we wtorek, jest daleka od tymczasowej lub napędzana głównie przez Stranger Things .

Najnowsze badanie Wedbush potwierdza, że liczba subskrybentów pozostała stabilna w czwartym kwartale nawet po zakończeniu tego programu, powiedziała CNBC w niedawnym wywiadzie.

W rzeczywistości znaczna liczba subskrybentów, którzy byli nieobecni przez co najmniej trzy miesiące, "wróciła" do NFLX w ostatnich miesiącach – i to nie tylko dla Stranger Things.

Wielu z nich wróciło, by nadrobić inne popularne tytuły, takie jak "Bridgerton" czy nadchodzące treści "WWE" na platformie streamingowej, dodał Reese.

Analityk Wedbusha podkreślił, że ogromna biblioteka treści Netflixa zapewnia zaangażowanie kwartał do kwartału, czyniąc go mniej podatnym na zmęczenie pojedynczymi tytułami.

Jej zdaniem pipeline treści firmy i lojalność subskrybentów wskazują na trwałą historię wzrostu, która usprawiedliwia zakup akcji NFLX na obecnym poziomie.

Czy akcje NFLX nadal przynoszą zyski?

Alicia Reese nadal postrzega akcje Netflixa jako "źródło zysku, z aktywami WBD lub bez". W wywiadzie dla CNBC szczególnie zwróciła uwagę na ogromne możliwości reklamowe, które rynek wciąż pomija.

Reese opisał obciążenie reklamami Netflixa jako "najniższe spośród wszystkich streamerów czy oczywiście liniowych telewizji", co sprawia, że doświadczenie jest znacznie mniej uciążliwe dla widzów.

Według danych z badania Wedbush, retencja wśród subskrybentów na poziomie reklamowym poprawia się z każdym kwartałem, a coraz mniej klientów odchodzi. "Ludziom to nie przeszkadza," powiedział Reese, dodając, że Netflix ma możliwość niewielkiego zwiększenia obciążenia reklamami bez zrażania użytkowników.

Rentowność tego poziomu jest już widoczna, a reklamodawcy tłumnie przenoszą się na platformę dzięki dźwigni danych Netflixa oraz partnerstwom z Amazonem i innymi platformami po stronie popytu.

Dla Netflixa poziom reklamowy to nie tylko eksperyment poboczny – staje się "kluczowym motorem" zrównoważonego wzrostu przychodów.

A jeśli umowa z Warner Brothers dojdzie do skutku, spodziewa się, że produkcja wzrośnie w obu studiach, co jeszcze bardziej wzmocni wpływ reklamowy Netflixa.

Podsumowując, dla inwestorów gotowych przymknąć oko na krótkoterminowe szumy, Reese powiedział, że akcje Netflixa nadal są warte posiadania w 2026 roku.