Argumenty za globalnymi akcjami zamiast amerykańskich akcji coraz trudniej jest zignorować
- Globalne akcje przewyższyły rynki amerykańskie w 2025 roku i przedłużają tę przewagę na początku 2026 roku.
- Amerykańskie akcje pozostają silne, ale wysokie wyceny kontrastują z tańszymi, szybciej rosnącymi globalnymi akcjami.
- Trendy walutowe i globalne rozprzestrzenianie się AI zmieniają pozycję lidera akcji poza Stanami Zjednoczonymi.
Przez ponad dekadę po globalnym kryzysie finansowym obstawianie amerykańskich akcji wymagało niewielkiego wyjaśnienia.
Silne cykle dolara, wzrost zysków napędzany technologią, wiarygodność fiskalna i głębia instytucjonalna uzasadniały strukturalną nadwagę USA.
Zwroty były silne, przywództwo wyraźne, a dywersyfikacja często wydawała się zbędna.
Ale co jeśli to początek nowego cyklu rynkowego? Rzeczywiście, globalne akcje ponownie przewyższają amerykańskie, a podstawowe czynniki wydają się trwalsze, niż wielu inwestorów się spodziewało.
Zyski znów robią swoją pracę
Cechą charakterystyczną minionego roku było dopasowanie cen do zysków.
Wall Street spodziewa się, że zyski w 2026 roku będą rosły zarówno wśród dużych, średnich jak i małych spółek o spółce spółki, a nie tylko w kilku gigantach technologicznych.
W rzeczywistości około dwie trzecie notowanych akcji notuje wyniki powyżej swoich 200-dniowych średnich kroczących, znacznie powyżej długoterminowych norm.
Tego typu zakres historycznie zbiegł się z trwałymi ekspansjami, a nie kruchymi rajdami.
Doświadczenia USA to ilustrują. Indeks SandP 500 wzrósł o około 16% w 2025 roku, podczas gdy wzrost zysków utrzymał krok.
Poza USA wzrost zysków faktycznie przyspieszył.
Według prognoz konsensusu opracowanych przez Bloomberg i MSCI, zyski rynków wschodzących mają rosnąć około 17% rocznie do 2026 roku, w porównaniu do około 12% na rynku amerykańskim i bliżej 8% dla amerykańskiego indeksu równej wagi.
Sygnał tutaj jest subtelny, ale ważny. Przywództwo w sektorze zysków nie koncentruje się już na samym szczycie rynku.
Dlaczego globalne przywództwo rotuje
W 2025 roku indeks MSCI All Country World ex US zyskał ponad 29%, niemal dwukrotnie więcej niż SandP 500.
Brazylia i Kanada były najlepszymi z odpowiednio 48,5% i 35,8%, a Niemcy i Wielka Brytania były tuż za nimi.
Początek 2026 roku pogłębił ten schemat. Japonia prowadzi na głównych rynkach od początku roku, za nią plasują się Brazylia i Chiny, podczas gdy USA plasują się w środku stawki.
Tego rodzaju rozproszenie wyróżnia się na wyróżnienie. W okresach spekulacyjnych kapitał ma tendencję do tłoczenia się na najsilniejszym i najbezpieczniejszym rynku, co obniża zyski gdzie indziej.
Koniec lat 90. i okres po pandemii podążały za tym scenariuszem.
To, co widzimy dziś, wygląda inaczej. Kapitał rozprzestrzenia się na regiony i sektory, co historycznie było cechą ekspansji w połowie cyklu, a nie nadwyżki na późnym etapie.
Historia potwierdza tę interpretację. Od 1900 roku amerykańskie akcje pozostają w tyle za rynkami międzynarodowymi mniej więcej połowę czasu, według długoterminowych zbiorów danych.
Okres po kryzysie finansowym był nietypowy ze względu na długość i spójność.
Piętnaście lat dominacji USA stworzyło wrażenie, że globalna dywersyfikacja straciła swój sens. Ostatnie dwa lata ponownie otworzyły to pytanie.
Problem koncentracji w USA
Wyzwaniem dla amerykańskich akcji nie jest słabość gospodarcza, lecz koncentracja.
Pod koniec 2025 roku dziesięć największych amerykańskich firm stanowiło około 36% całkowitej kapitalizacji rynkowej USA, napędzanej głównie przez duże firmy technologiczne.
Wyceny odzwierciedlają tę dominację. Amerykańskie akcje są notowane na poziomie około 22-krotności prognozowanych zysków, w porównaniu do około 15-krotności na rynkach rozwiniętych poza USA i blisko 13-krotności na rynkach wschodzących.
Przepływy kapitału odzwierciedlają tę nierównowagę. Dane EPFR pokazują, że ponad trzy czwarte globalnych wpływów funduszy akcyjnych w tej dekadzie trafiło do aktywów amerykańskich, mimo że USA generują mniej niż połowę globalnych zysków korporacyjnych.
Ta luka nie pozostawia miejsca na rozczarowanie. Zyski nie muszą spadać, by presja rosła.
Muszą rosnąć wolniej niż się spodziewano.
AI nie jest już wyłącznie transakcją amerykańską
W 2025 roku firmy związane ze sztuczną inteligencją stanowiły ponad 50% zwrotów z rynku amerykańskiego.
Inwestycje w AI również znacząco przyczyniły się do wzrostu PKB USA poprzez wydatki kapitałowe i efekty bogactwa.
W efekcie rynek coraz bardziej opiera się na jednym temacie. Trwałość tego motywu ma teraz większe znaczenie niż dywersyfikacja.
Ale nie tylko USA korzystają na sztucznej inteligencji. Rynki globalne odzyskały impet właśnie dlatego, że AI rozprzestrzeniła się poza bilans USA.
Kospi w Korei Południowej wzrosło w 2025 roku o prawie 76%, co było jego najlepszym rokiem od końca lat 90. Japoński indeks Nikkei wzrósł o 26%, dzięki podniesieniu przez producentów chipów i dostawców sprzętu.
Taiwan Semiconductor zyskał prawie 47%, podczas gdy Alibaba zyskała ponad 75%, korzystając ze swojego własnego ekosystemu AI.
Cykl inwestycyjny AI nie ogranicza się do oprogramowania. Działa przez odlewnie, układy pamięci, automatyzację przemysłową i infrastrukturę energetyczną. Te łańcuchy dostaw rozciągają się po całej Azji i częściach Europy.
Gdy wzrost zysków zaczyna odzwierciedlać tę rzeczywistość, kapitał podąża za nim, a historia AI staje się globalna.
Chiny i sygnał walutowy
Powrót Chin do zainteresowania inwestorów w 2025 roku i na początku 2026 roku był wyjątkowo skoordynowany.
Chińskie akcje notowane w Hongkongu wzrosły w zeszłym roku o ponad 22%, podczas gdy juan wzmocnił się o ponad 4% względem dolara, co jest pierwszym razem od 2017 roku wzrostem akcji i waluty.
Wyceny prognozowane pozostają niskie i wynoszą około 11-krotność zysków, mimo że prognozy wzrostu zysków wznoszą się w okolicach około dwunastu procent na lata 2026 i 2027.
Kilka globalnych banków spodziewa się dalszej siły juana, a prognozy skupiają się między 6,5 a 6,8 za dolara.
Twardsza waluta poprawia zwroty z akcji opartych na dolarach i wzmacnia napływy kapitału.
Jednocześnie wyniki eksportowe Chin, stabilny system bankowy oraz odnowione skupienie na zaawansowanej produkcji złagodziły obawy dotyczące słabszych obszarów gospodarki.
Nieruchomości i konsumpcja pozostają problemami, choć nie są już jedynym pryzmem postrzegania rynku przez pryzmat inwestorów.
Dolar i kolejna faza cyklu
Dolar amerykański spadł około 9% w 2025 roku, co było najgorszym rokiem od 2017 roku. Historycznie utrzymujące się okresy przewyższających międzynarodowych akcji pokrywały się z wieloletnimi cyklami spadków dolara.
Dolar cieszył się 13-letnim wzrostem byka, wspieranym przez wyższy wzrost, restrykcyjną politykę i napływ kapitału.
Te wsparcie nie jest już tak silne. Poziom zadłużenia USA jest wyższy, luki w rozwoju się zmniejszają, a różnice stóp procentowych są mniej wyraźne.
Nawet stabilny dolar zmienia arytmetykę. Międzynarodowe zwroty nie wymagają już heroicznych założeń, by konkurować z aktywami amerykańskimi.
Potrzebują jedynie wzrostu zysków i rozsądnych wycen.
Obraz wyłaniający się nie jest odrzuceniem rynków amerykańskich. To powrót do równowagi.
Wzrost zysków się rozprzestrzenia, przywództwo rotuje, a kapitał na nowo odkrywa alternatywy, które przez lata były ignorowane.
Dla inwestorów, którzy przez dekadę obserwowali, jak wszystko łączy się w jedną transakcję, może to być najważniejsza zmiana ze wszystkich.
Akcje Wielkiej Brytanii blisko trzytygodniowych minimów; inwestorzy oceniają ryzyka globalne
Akcje technologiczne w Azji spadają — rajd AI traci impet z powodu obaw o wyceny
Kurs Rolls‑Royce staje przed kluczowym testem — rajd czy wycofanie?
Truist: Meta buduje nowy biznes o wartości $20B
Dow rośnie, Nasdaq spada po wyprzedaży akcji chipów i obawach o IPO SpaceX
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.