"Weź głęboki oddech": szef Skarbu USA mówi rynkom przed momentem Trumpa w Davos

  • Bessent mówi rynkom, by "wzięły głęboki oddech" przed wygłoszeniem Trumpa w Davos, który wygłosił wysoką stawkę.
  • Trump grozi 10% cłami na osiem krajów europejskich w związku z naciskiem na Grenlandię, co budzi obawy o eskalację.
  • UE rozważa 109 mld dolarów odwetowych ceł, podczas gdy Delarium Skarbu ignoruje sygnał o wycofaniu się obligacji przez Danię.

Długo wyczekiwane przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos jest już za kilka minut.

Przed wygłoszeniem o wysoką stawkę minister skarbu USA Scott Bessent wielokrotnie apelował do rynków światowych i europejskich przywódców, by "usiedli, zrelaksowali się" i "wzięli głęboki oddech".

"Wszyscy weźcie głęboki oddech," powiedział Bessent dla CNBC.

Interwencja szefa skarbu podkreśla kluczową linię podziału między zaufaniem administracji do strategii Grenlandii a światem finansowym, który obserwuje, jak amerykańskie aktywa są miażdżone przez obawy przed wojną handlową.

Dlaczego słowa Bessenta mają większe znaczenie, niż powinny

Gdy urzędujący sekretarz skarbu czuje się zmuszony publicznie powiedzieć rynkom, by nie panikowały, to dlatego, że panika już zaczyna się pojawiać.

Wypowiedzi Bessenta pojawiły się tuż po narastających groźbach taryfowych Trumpa; prezydent ogłosił 10% ceł na osiem krajów europejskich, sprzeciwiając się jego dążeniu do przejęcia Grenlandii od Danii.

Bezpośrednim problemem jest to, że rynki nie wierzą w chłodne przekazy administracji.

Apel Bessenta o powściągliwość powtarzał jego retorykę z kwietnia 2025 roku, kiedy Trump ogłosił cła na "Dzień Wyzwolenia" i powiedziano mu, że te ostrzeżenia to tylko przechwały.

Tym razem inwestorzy i światowi liderzy nie kupują tej narracji. Dowody są opisane dla każdej głównej klasy aktywów.

Tylko we wtorek SandP 500 spadł o 2,1%, Dow spadł o 1,8%, a Nasdaq o 2,4%, co jest największym jednodniowym spadkiem od trzech miesięcy.

Indeks dolara spadł do dwutygodniowego minimum około 98,5, gdy zagraniczni inwestorzy masowo wycofali się z amerykańskich aktywów.

Rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych wzrosły do 4,27%, podczas gdy obligacje 30-letnie zbliżyły się do krytycznego progu 5% na poziomie 4,9%, co sygnalizuje, że nabywcy obligacji zmierzają ku wyjściom.

Jakie rynki obserwują w Davos

Próba Bessenta, by złagodzić ryzyko, odzwierciedlała głębszy niepokój, ponieważ europejski odwet może przerodzić się w coś znacznie gorszego niż standardowe cła za wzajemne opłaty.

UE zasygnalizowała, że może nałożyć cła na towary amerykańskie o wartości 109 miliardów dolarów w zamian.

Bardziej zagrożeniem dla urzędników skarbu, takich jak Bessent, jest widmo, że Europa wykorzysta swoje ogromne zasoby amerykańskich obligacji skarbowych i akcji jako broń.

Duński fundusz emerytalny już ogłosił plany wycofania się z obligacji rządowych USA, co było symbolicznym ciosem w dziesiątkę.

Bessent zbagatelizował to w charakterystyczny sposób, nazywając duńskie zasoby skarbu państwa "nieistotnymi".

Ale prywatnie Skarb doskonale wie, o co chodzi.

Jeśli europejskie banki centralne i instytucje rozpoczną skoordynowany wycofywanie się z aktywów dolarowych, może to zdestabilizować całą architekturę finansową leżącą u podstaw amerykańskich kosztów pożyczek i handlu globalnego.

Trump przybywa do Davos w środę rano z własnym przesłaniem, które prawdopodobnie będzie znacznie bardziej konfrontacyjne niż wyważony ton Bessenta.