Napięcia na Bliskim Wschodzie mogą podnieść ceny gazu w UE o 130% — Goldman Sachs

Nowe obawy o bezpieczeństwo energetyczne na świecie, podsycane napięciami geopolitycznymi w Azji Zachodniej, mogą doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen gazu ziemnego w Europie.

Goldman Sachs Group szacuje, że jednomiesięczne wstrzymanie żeglugi przez Cieśninę Ormuz mogłoby spowodować ponaddwukrotny wzrost cen.

Analitycy Goldman Sachs, pod kierownictwem Daana Struyvena, napisali w niedzielnej nocie, że referencyjne ceny gazu w Europie i Azji ledwo uwzględniają istotną premię za ryzyko związaną z Iranem. 

Około 20% światowej podaży skroplonego gazu ziemnego (LNG), w dużej mierze pochodzącej z Kataru, przepływa przez ciasny przesmyk między Iranem a Omanem.

Szacunki banku sugerują, że jednomiesięczna przerwa mogłaby spowodować istotny skok cen gazu w Europie oraz spotowego LNG w Azji.

Ceny mogą wzrosnąć nawet o 130%, osiągając około $25 za milion brytyjskich jednostek cieplnych (mmBtu).

„Hipotetyczna, dłuższa przerwa w tranzycie dostaw gazu ziemnego przez Cieśninę Ormuz trwająca ponad dwa miesiące prawdopodobnie podniosłaby ceny gazu ziemnego w Europie powyżej €100 per megawatt-hour ($35/mmBtu), co wywołałoby bardziej znaczącą redukcję popytu na gaz na świecie” — napisali analitycy.

W momencie pisania ceny referencyjne gazu ICE Dutch TTF były prawie o 20% wyższe, wynosząc 38.185 Eur. 

Premia za ryzyko

Rynki są obecnie zaniepokojone z powodu narastających napięć z udziałem Iranu, Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Choć ceny ropy w ostatnim czasie gwałtownie wzrosły, Goldman Sachs zauważył, że rynki gazu w Europie i Azji wciąż nie uwzględniły konsekwentnie tego utrzymującego się ryzyka geopolitycznego w wycenach.

Referencyjny gaz Europy, Dutch TTF, pozostawał znacznie poniżej rekordowych poziomów z 2022 r. po inwazji Rosji na Ukrainę, kiedy jego cena tymczasowo przekroczyła równowartość $100/mmBtu.

Znaczna, długotrwała przerwa w Cieśninie Ormuz, według analizy Goldman Sachs, mogłaby wywołać szok podażowy analogiczny do przeszłych zdarzeń. 

Skutki byłyby szczególnie dotkliwe dla Europy, która po ograniczeniu dostaw gazu rurociągowego z Rosji stała się coraz bardziej zależna od importowanego LNG.

Główny wpływ na rynki gazu dotyczyłby cen LNG w Europie i Azji.

Przy około 20% światowej podaży LNG zagrożonej, ceny gazu w Europie prawdopodobnie znacznie wzrosną.

W miarę zbliżania się końca europejskiego sezonu grzewczego poziom zapełnienia magazynów gazu spadł poniżej 30%.

„To sprawia, że rynek jest napięty. Biorąc pod uwagę możliwość zakłóceń pochodzących z Zatoki Perskiej, możemy obserwować wzrost konkurencji między Europą a Azją o alternatywne dostawy” — napisał w nocie Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group.

„Chociaż nastąpił wzrost mocy eksportowych LNG i kolejne są w przygotowaniu, szczególnie ze strony USA, nie nastąpi to wystarczająco szybko, by zrekompensować potencjalne straty wynikające z Zatoki Perskiej” — dodał Patterson. 

Ograniczony wzrost cen w USA

Dodatkowo Goldman Sachs zauważył, że wpływ na ceny gazu ziemnego w USA ma być minimalny. 

USA są znaczącym eksporterem netto LNG, ale istniejące zakłady skraplania działają już blisko maksymalnej wydajności.

To ograniczenie znacznie utrudnia możliwość szybkiego zwiększenia eksportu.

W konsekwencji krajowe rynki gazu w USA mogą pozostać stosunkowo zabezpieczone, nawet jeśli globalne benchmarki LNG odnotują gwałtowne wzrosty.

Globalny rynek LNG stoi przed wyzwaniami w zarządzaniu zakłóceniami, mimo że wychodzi z okresu dużego napięcia. 

Chociaż znaczna moc eksportowa LNG w USA ma wejść do użytku w najbliższej przyszłości, w tym część już w tym roku, zdaniem Pattersona z ING ta nowa moc będzie niewystarczająca i zbyt późna, by przeciwdziałać potencjalnym stratom wolumenowym z Kataru i ZEA.

„Zamiast tego wyższe ceny będą musiały utrzymywać się, aby spróbować zrównoważyć rynek poprzez redukcję popytu.”