Invezz

Cramer ostro krytykuje akcje Campbella: 'już nie jest wielką amerykańską firmą'

Cramer ostro krytykuje akcje Campbella: 'już nie jest wielką amerykańską firmą'
Wajeeh Khan
11 mar 2026, 18:11 PM
  • Campbell opublikował rozczarowujące wyniki za II kw. i obniżył prognozy na cały rok.
  • Znany inwestor Jim Cramer przyjął zdecydowanie negatywne nastawienie wobec akcji CPB.
  • Akcje Campbella są już niżej o około 22% względem maksimum od początku roku.

Słynny inwestor Jim Cramer twierdzi, że trudno spojrzeć na raport kwartalny Campbella (NASDAQ: CPB) za II kw. i uwierzyć, że to nadal ta wielka amerykańska firma, którą kiedyś była.

W środę specjalista od konserw opublikował zysk w wysokości 51 centów na akcję przy spadku sprzedaży o 5% do 2,56 mld USD – oba wyniki poniżej konsensusu.

Na domiar złego kierownictwo obniżyło prognozę na 2026 r., przewidując teraz znaczący spadek skorygowanego zysku na akcję do około 2,2 USD.

Po spadku po wynikach akcje Campbella są niżej o 22% względem maksimum od początku roku, ale Cramer twierdzi, że nawet przy obecnej cenie karta, którą trzyma CPB, może być zbyt słaba, by w nią grać.

Dlaczego Cramer ma negatywne nastawienie do akcji Campbella

Rdzeń tożsamości Campbella – ich zupy, które dały nazwę marce – wykazuje oznaki „strukturalnej erozji”, co zaniepokoiło Cramera.

W II kw. firma odnotowała największy spadek w kategorii zup w USA, segmencie, który prowadzący Mad Money określił jako jej „główny filar działalności”.

Według niego, raport ujawnia ponurą rzeczywistość: konsumenci coraz częściej odchodzą od tradycyjnych konserw, co wywiera presję na organiczne przychody netto.

To nie jest tylko tymczasowy spadek; to oznaka porażki w tej właśnie linii produktów, która zbudowała markę.

Cramer ubolewał, że bogata historia firmy w Filadelfii teraz wydaje się reliktem – sugerując, że „Muzeum [terrinek zup] może być warte więcej niż akcje CPB” na tym etapie.

Dlaczego szybkie odbicie akcji CPB jest mało prawdopodobne

Podczas gdy zupa była głównym kotwiczącym produktem, agresywne wejście Campbella na rynek przekąsek miało być silnikiem wzrostu. Zamiast tego stało się głównym źródłem niepokoju dla inwestorów.

Pomimo głośnego przejęcia Snyder’s-Lance, słaba kondycja w segmencie przekąsek była, jak zauważył Cramer, naprawdę „fatalna”.

Nawet włączenie marek premium, takich jak Rao’s i Cape Cod, nie wystarczyło, by zrekompensować szersze pogorszenie.

„Kupili drogo” — dodał były menedżer funduszu hedgingowego, zwracając uwagę, że zarząd został zmuszony do zawieszenia swojego programu skupu akcji, by skupić się na redukcji zadłużenia.

To zawieszenie to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla akcji Campbella – zwłaszcza że konkurenci, tacy jak PepsiCo, radzą sobie w tym samym trudnym otoczeniu rynkowym przekąsek znacznie sprawniej.

Jak postawić na Campbella po wynikach za II kw.

Najbardziej obciążającą częścią analizy po wynikach była ocena Cramera pozycji Campbella jako amerykańskiej instytucji.

„Bardzo trudno to przeczytać i nie dojść do wniosku, że to już nie jest wielka amerykańska firma; szkoda.”

Krytyka obejmuje kierownictwo firmy i jego niezdolność do wykorzystania wcześniejszych okazji; Cramer zauważa, że „kadencja wygląda źle” oraz że rodzina założycieli przegapiła okazję do sprzedaży przy znacznie wyższej wycenie.

Między fatalnymi wynikami a zawieszeniem skupu akcji narracja zmieniła się z defensywnego produktu podstawowego w pułapkę wartości.

Dla Cramera wniosek jest jasny: akcje CPB nie są już taką potęgą, jaką kiedyś były, a „zła karta”, którą trzymają, sprawia, że odwrócenie trendu wydaje się coraz bardziej odległe.