Indie i Chiny mniej narażone na wstrząsy naftowe; węgiel kluczową poduszką

Indie i Chiny mniej narażone na wstrząsy naftowe; węgiel kluczową poduszką
Sayantan Sarkar
12 mar 2026, 06:36 AM
  • Bufory węglowe chronią Indie i Chiny przed wstrząsami cen ropy i gazu.
  • Tajlandia i Korea mają w Azji najwyższe ryzyko szoków podaży ropy i gazu.
  • Ryzyko związane z ropą jest obecnie kontrolowalne; podatność INR utrzymuje się w związku z cenami ropy.

Indie i Chiny prawdopodobnie będą mniej narażone na wstrząsy naftowe, ponieważ węgiel nadal pokrywa ponad połowę ich zapotrzebowania energetycznego. 

Głównym zmartwieniem decydentów jest obecnie termin, w którym rosnące ceny ropy zaczną znacząco wpływać na gospodarki Azji.

Konflikt między USA, Izraelem i Iranem doprowadził do dotkliwego zablokowania Cieśniny Ormuz.

Blokada spowodowała wzrost cen ropy i gazu do poziomów wieloletnich maksimów, ponieważ zakłócenia w dostawach utrzymują się. 

„W scenariuszu, w którym zakłócenia podaży trwają miesiąc, a następnie stopniowo ustępują w ciągu roku, oczekujemy, że ropa Brent osiągnie średnio US$83/bbl, czyli o około $15/bbl więcej niż baza z 2025 roku,” powiedziała Deepali Bhargava, regionalna szefowa badań na region Azji i Pacyfiku w ING Group, w raporcie. 

Dostateczność zapasów energetycznych różni się w Azji

Na podstawie wcześniejszej analizy ekspozycji importowej ING, Tajlandia i Korea stoją w Azji przed najwyższym ryzykiem związanym z zakłóceniami podaży ropy i gazu oraz wzrostem cen, ze względu na znaczne deficyty handlowe w tych surowcach.

Tajwan, Filipiny, Singapur i Indie również wykazują istotne, choć różnorodne, podatności.

Zakres tych podatności kształtowany jest przez krajowe bufory oraz specyficzne polityki cenowe w poszczególnych państwach.

Dostateczność rezerw energetycznych jest w Azji wysoce zróżnicowana.

Japonia może się pochwalić najsilniejszą poduszką, z rezerwami wystarczającymi na 254 dni krajowego zapotrzebowania.

Na drugim miejscu znajduje się Korea Południowa z rezerwami pokrywającymi 210 dni.

Dla porównania rezerwy Indii wynoszą około 74 dni.

„Chociaż zapasy ropy wydają się ogólnie wystarczające w krótkim terminie, bufory LPG pozostają wyraźnie szczupłe, co zwiększa podatność na skoki cen i zakłócenia dostaw,” powiedziała Bhargava. 

70% wzrost cen LNG po rozpoczęciu konfliktu uderzył w nadmiernym stopniu w gospodarki silnie uzależnione od importowanego gazu — w szczególności Tajlandię, Indie, Koreę i Japonię — czyniąc je wysoce podatnymi na utrzymującą się niestabilność cenową.

Zależność od węgla pomaga Indiom i Chinom

Stopień substytucji paliw stanowi kluczową różnicę w regionie.

Indie i Chiny mają wbudowany amortyzator w postaci węgla, który nadal stanowi ponad połowę ich podaży energii.

„Chociaż oba kraje pozostają netto importerami węgla, ich zdolność do substytucji ropy węglem na krańcach zapewnia istotną przewagę kosztową,” napisała Bhargava w raporcie. 

Ceny gazu ziemnego wzrosły o około 70% od początku konfliktu, co kontrastuje z znacznie umiarkowanym 12% wzrostem cen węgla w tym samym okresie, według ING.

„To rozbieżność daje Indiom i Chinom realny bufor substytucyjny, który w pewnym stopniu może zmniejszyć ich ekspozycję na skoki cen ropy i gazu,” dodała Bhargava. 

Źródło: ING Research

Wpływ na rynki

Singapur, Korea i Tajwan są lepiej przygotowane do absorbowania rosnących kosztów importu dzięki znacznym nadwyżkom rachunku bieżącego, które działają jako istotny bufor. 

Dla kontrastu nadwyżka rachunku bieżącego Tajlandii jest znacznie mniejsza, co zapewnia mniejszą ochronę przed tymi wyższymi kosztami.

Indie i Filipiny są wśród głównych gospodarek wyjątkowe ze względu na utrzymywanie strukturalnych deficytów rachunku bieżącego; jednak New Delhi w ostatnich latach zdołało ograniczyć swój deficyt do około 1% PKB.

Profil ryzyka dodatkowo komplikuje adekwatność rezerw walutowych (FX), zgodnie z Bhargave. 

Konkretnie Malezja, Indonezja i Korea Południowa posiadają relatywnie niższe pokrycie rezerw walutowych w stosunku do ich potrzeb importowych, co zwiększa ich podatność na utrzymujący się wzrost cen ropy naftowej.

Dzięki silnym bufom rezerw walutowych Filipiny i Indie mają zwiększoną zdolność do radzenia sobie z presjami walutowymi, jeśli odpływy związane z ropą wzrosną — w przeciwieństwie do innych krajów, powiedziała Bhargava.

Na razie ryzyka związane z cenami ropy wydają się możliwe do opanowania, ponieważ firmy zajmujące się sprzedażą detaliczną paliw aktualnie absorbują rosnące koszty ropy zamiast przerzucać je na ceny detaliczne, według niej.

„W rezultacie utrzymujemy naszą prognozę inflacji CPI bez zmian i nadal oczekujemy, że inflacja w 2026 r. będzie średnio poniżej średnioterminowego celu RBI na poziomie 4%.”

Jednak podatność INR utrzymuje się, ponieważ oczekuje się, że wyższe ceny ropy powiększą deficyt rachunku bieżącego, co dodatkowo obciąży walutę, zauważyła Bhargava.