Ropa rośnie 4% po zaprzeczeniu Iranu rozmów z USA; Brent może osiągnąć 150 USD

Ropa rośnie 4% po zaprzeczeniu Iranu rozmów z USA; Brent może osiągnąć 150 USD
Sayantan Sarkar
24 mar 2026, 07:53 AM
  • Ceny ropy Brent i WTI rosną po zaprzeczeniu Iranu, że prowadził rozmowy z USA w sprawie deeskalacji.
  • 20% światowych przesyłek ropy utknęło w Cieśninie Ormuz z powodu konfliktu.
  • Analitycy oczekują dalszych zakłóceń na rynku i presji wzrostowej.

Ceny ropy we wtorek wzrosły o 4%, napędzane obawami o podaż. 

Było to następstwem zaprzeczenia Iranu, że prowadził rozmowy z USA w celu deeskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej, co bezpośrednio przeczyło stwierdzeniu prezydenta Donalda Trumpa, że rozwiązanie może być bliskie.

Najaktywniejszy kontrakt na ropę Brent na Intercontinental Exchange wynosił $103.47 za baryłkę, co oznacza wzrost o 3,5% w porównaniu z poprzednim zamknięciem, podczas gdy West Texas Intermediate (WTI) był wyższy o 4,1% i kosztował $91.78 za baryłkę. 

Wahania cen

W poniedziałek kontrakty futures na ropę odnotowały spadek o ponad 10%.

Spadek nastąpił po ogłoszeniu Trumpa, że zarządził pięciodniowe odroczenie ataków na irańskie elektrownie. 

Przypisał on to „głównym punktom porozumienia” osiągniętym podczas rozmów, które Stany Zjednoczone prowadziły z nieokreślonymi irańskimi urzędnikami.

„Rynki zinterpretowały to jako obniżenie bezpośrednich ryzyk geopolitycznych dla globalnej podaży — pomimo zaprzeczeń Iranu o jakichkolwiek rozmowach — co skłoniło do szybkiego wygaszania premii za ryzyko i wywołało silną wyprzedaż,” powiedział w komentarzu międzynarodowo uznany ekspert ds. ropy i ekonomista A.F. Alhajji.

„Zawieszając na pięć dni plan uderzenia w irańskie elektrownie, USA efektywnie wyssały znaczną część »premii za ryzyko wojenne« z ceny ropy,” stwierdził główny analityk rynkowy KCM Trade Tim Waterer.

„Dzisiejsze umiarkowane odbicie to po prostu rynek próbujący się ustabilizować. Traderzy zdają sobie sprawę, że choć pociski są wstrzymane, Cieśnina Ormuz wciąż daleka jest od bezpiecznej żeglugi.”

Dostawy około 20% światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez Cieśninę Ormuz niemal ustały z powodu konfliktu.

Jednak dwa tankowce zmierzające do Indii pomyślnie przepłynęły przez cieśninę w poniedziałek.

Tymczasem Gwardia Rewolucyjna Iranu zaprzeczyła kontaktom z Waszyngtonem, twierdząc zamiast tego, że zaatakowała cele USA, i określiła wypowiedzi Trumpa jako „oklepane operacje psychologiczne”. 

Sam Teheran odrzucił twierdzenie o kontaktach, uznając je za celowy zabieg manipulacji rynkami finansowymi.

Trwałe ryzyka na Bliskim Wschodzie i globalna reakcja

„Jednak ten spadek cen wydaje się być czysto napędzany nastrojami,” powiedział Alhajji. 

„Fundamenty nadal wspierają wyższe ceny: nie ma jednoznacznych oznak na miejscu, że wojna zbliża się ku końcowi, utrzymują się ryzyka związane z dostawami na Bliskim Wschodzie, w tym problemy w rejonie Ormuz i uszkodzenia instalacji, i nie ma poważnego rozwiązania na miejscu.”

Macquarie ostrzegła, że Brent może osiągnąć $150 za baryłkę, jeśli cieśnina pozostanie zamknięta do końca kwietnia.

W kolejnych atakach na regionalną infrastrukturę energetyczną rzekomo trafione zostały biuro spółki gazowej i stacja redukcji ciśnienia w Isfahanie.

Dodatkowo, według irańskiej agencji Fars, pocisk uderzył w gazociąg zaopatrujący elektrownię w Khorramshahr.

Stany Zjednoczone tymczasowo zawiesiły sankcje wobec rosyjskiej i irańskiej ropy będącej już w drodze, aby złagodzić deficyty podaży.

Po tym źródła branżowe poinformowały, że traderzy zaproponowali sprzedaż irańskiej ropy rafineriom indyjskim po cenie wyższej niż ICE Brent.

Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), ogłosił w poniedziałek, że agencja konsultuje się obecnie z rządami azjatyckimi i europejskimi w sprawie ewentualnych dodatkowych uwolnień rezerw strategicznych, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Według Priyanka Sachdeva, starszej analityczki rynkowej w domu maklerskim Phillip Nova, rynki przygotowują się obecnie na kontynuację zakłóceń przynajmniej do kwietnia. 

Oczekuje się, że sytuacja ta będzie wywierać presję wzrostową na ceny ropy Brent i podtrzymywać impuls inflacyjny.

Szefowie firm naftowych i ministrowie energii zgromadzeni w Houston zwrócili uwagę na długotrwałe skutki konfliktu USA i Izraela z Iranem dla gospodarki światowej.

Natomiast sekretarz energii USA Chris Wright bagatelizował znaczenie kryzysu.