Wojna na Bliskim Wschodzie może kosztować do 58 mld USD napraw infrastruktury — Rystad

Wojna na Bliskim Wschodzie może kosztować do 58 mld USD napraw infrastruktury — Rystad
Sayantan Sarkar
15 kwi 2026, 14:39 PM

Wspierane przez

Invezz
Wąskie gardło sprzętowe dla LNG

Kup: Technip Energies (TE) i Saipem (SPM) jako udział w kontraktach EPC dotyczących napraw LNG/przemysłowych w Zatoce. Rystad wskazuje sprzęt, wykonawców i logistykę jako kluczowe ograniczenia, a długie terminy dostaw sprzętu jako krytyczną ścieżkę; prace naprawcze mają też pierwszeństwo przed nowymi budowami, co przesuwa popyt na inżynierię, zaopatrzenie i integrację. Uszkodzenia ciągów LNG w Ras Laffan oraz trwająca rozbudowa North Field tworzą trwałe zapotrzebowanie na moce realizacyjne, a nie jednorazowy skok. Główne ryzyko: szybka normalizacja premii za ryzyko wojenne i dostępu do łańcuchów dostaw, która zlikwiduje zaległości i skompresuje marże zanim naprawy nabiorą tempa.

Kluczowe ryzyko: Premie za ryzyko wojenne i ograniczona dostępność sprzętu ustępują szybciej niż oczekiwano, kurcząc zaległości i zmniejszając potencjał wzrostu marż.

Przenoszenie inflacji EPC na rynki globalne

Sprzedaj: Caterpillar (CAT) i Deere (DE) jako gra oparta na przesunięciach czasu popytu drugorzędnego. Naprawy są ograniczone przez sprzęt i logistykę, ale Rystad podkreśla, że prace naprawcze przekierowują istniejącą zdolność i że opóźnienia przekładają się na inflację poza Bliski Wschód; to zwykle uderza w ogólne nastroje dotyczące nakładów kapitałowych (capex) i popyt dyskrecjonalny w przemyśle, podczas gdy wydatki w Zatoce są skoncentrowane w wyspecjalizowanej sferze EPC/sprzętu o długich terminach dostaw. Jeśli rynek przekwalifikuje aktywność „tylko naprawczą” jako niemającą przełożenia na globalne nakłady budowlane i przemysłowe, mnożniki producentów ciężkiego sprzętu zostaną zredukowane. Główne ryzyko: wydatki na naprawy w Zatoce rozszerzają się do trwałych regionalnych nakładów budowlanych/przemysłowych, napędzając trwały globalny popyt na ciężki sprzęt.

Kluczowe ryzyko: Wydatki na naprawy w Zatoce rozszerzają się do trwałych regionalnych nakładów budowlanych/przemysłowych, napędzając trwały globalny popyt na ciężki sprzęt.

  • Rachunek za naprawy energetyczne na Bliskim Wschodzie wzrasta do 58 mld USD; sektor nafty i gazu do 50 mld USD.
  • Obiekty LNG Iranu i Kataru najbardziej dotknięte; koszty gwałtownie rosną.
  • Rachunek 58 mld USD to „test odporności” globalnego łańcucha dostaw, powodujący opóźnienia projektów.

Wojna na Bliskim Wschodzie może pociągnąć za sobą olbrzymi rachunek w wysokości 58 mld USD za naprawy i przywrócenie infrastruktury powiązanej z sektorem energetycznym, wynika z nowej analizy Rystad Energy.

Koszty samych obiektów naftowych i gazowych mogą sięgnąć według szacunków nawet 50 mld USD.

„To już nie jest jedynie historia o uszkodzonych obiektach w Zatoce. To test odporności globalnego łańcucha dostaw energii”, napisał Karan Satwani, starszy analityk ds. badań łańcuchów dostaw, w analizie. 

Koszty napraw gwałtownie rosną

Szacowane koszty napraw infrastruktury energetycznej w Zatoce znacznie wzrosły i teraz istotnie przekraczają początkową kwotę 25 mld USD opublikowaną trzy tygodnie temu, poinformowała agencja wywiadu energetycznego z Norwegii.

Główna wiadomość to rachunek 58 mld USD, ale wtórne efekty na harmonogramy inwestycji energetycznych na świecie mogą okazać się równie istotne.

powiedział Satwani.

Początkowo uderzenia militarne zwiększyły liczbę dotkniętych aktywów w całym regionie.

Jednak po zawieszeniu broni między USA a Iranem 8 kwietnia, ataki te w dużej mierze ustały.

W wyniku tych uszkodzeń szacunkowa średnia wydatków na naprawy i przywracanie infrastruktury naftowo-gazowej w regionie wzrosła do 46 mld USD, podał Rystad. 

Agencja zaznaczyła, że powyższa kwota stanowi punkt środkowy potencjalnego przedziału od 34 mld do 58 mld USD i obejmuje średnio 5 mld USD przeznaczonych na aktywa przemysłowe, energetyczne oraz odsalarnicze.

Źródło: Rystad Energy

Harmonogramy odbudowy

Rozległe uszkodzenia zmieniły proces odbudowy.

Kapitał nie jest głównym problemem; głównymi ograniczeniami są sprzęt, wykonawcy i logistyka, wynika z analizy. 

Czasy odbudowy różnią się w zależności od aktywów i kraju z powodu odmiennych możliwości realizacyjnych i dostępu do łańcuchów dostaw.

Rystad zaznaczył, że prace naprawcze prawdopodobnie będą miały pierwszeństwo przed rozwojem nowych projektów.

Rystad Energy ocenił szkody w dotkniętych obiektach powiązanych z sektorem energetycznym i oszacował całkowite koszty napraw i przywracania na poziomie od 34 mld do 58 mld USD.

„Dolny koniec przedziału zakłada, że w przypadku obiektów, dla których zakres uszkodzeń nie jest jeszcze w pełni jasny, skutki są ograniczone, co umożliwia naprawy modułowe wspierane istniejącym sprzętem zapasowym i krótszymi cyklami zamówień” — podała agencja. 

Wyższe prognozy kosztów opierają się na scenariuszach najgorszego przypadku, obejmujących potwierdzone uszkodzenia strukturalne kluczowych obiektów. 

Takie scenariusze wymagają kompletnej wymiany krytycznych systemów i uwzględniają zależność od urządzeń o długich terminach dostaw.

Ponadto szacunki uwzględniają związane z konfliktem premie za realizację EPC (inżynieria, zaopatrzenie i budowa), takie jak ubezpieczenia od ryzyka wojny i mobilizację wykonawców. 

Dodatkowe koszty wynikają z opóźnień związanych z rozmieszczeniem wykonawców, ograniczeniami logistycznymi oraz, w niektórych przypadkach, ograniczonym dostępem do międzynarodowych łańcuchów dostaw.

„Prace naprawcze nie tworzą nowej mocy; przekierowują istniejącą zdolność, a to przekierowanie będzie odczuwane w opóźnieniach projektów i w inflacji daleko poza Bliskim Wschodem” — dodał Satwani. 

Analiza wykazała, że koszty napraw sektora nafty i gazu szacuje się na 30–50 mld USD.

Infrastruktura niezwiązana z węglowodorami (huty aluminium, zakłady stalowe, elektrownie i instalacje odsalania) będzie kosztować dodatkowo 3–8 mld USD.

Iran i Katar najbardziej dotknięte

Rozkład kosztów na poziomie krajów znacznie się różni, zarówno pod względem skali, jak i rodzaju aktywów.

Iran ma najwięcej dotkniętych obiektów w najszerszym zakresie typów aktywów, z potencjalnymi kosztami napraw do 19 mld USD w scenariuszu wysokich szkód, wynika ze szacunków agencji.

Źródło: Rystad Energy

Terminy przywracania w Zatoce są wydłużone, ponieważ szkody są rozległe, a ograniczony dostęp do zachodnich wykonawców EPC, sprzętu i technologii ogranicza możliwości realizacji i wydłuża cykle zaopatrzenia, podała agencja.

W Katarze skutki mają unikalny profil, charakteryzujący się dużą koncentracją, ale także głęboką złożonością techniczną. 

Rdzeń szkód znajduje się w Ras Laffan Industrial City, gdzie kilka ciągów skraplania gazu (LNG) zostało uszkodzonych, a działalność zakładu Pearl przetwarzającego gaz na paliwa (GTL) została przerwana. 

To zakłócenie zbiega się teraz z trwającym programem rozbudowy North Field prowadzonym przez QatarEnergy, gdzie wykonawcy — w tym konsorcjum niedawno wybrane do realizacji projektu prowadzonego przez Technip Energies — są już aktywnie zaangażowani w wiele faz rozwoju, podał Rystad.

Inżynieria i budowa — największy udział kosztów

Rystad Energy szacuje, że koszty napraw i przywracania obiektów naftowo-gazowych mogłyby wynieść około 46 mld USD.

Według Rystad największą część przewidywanych wydatków na poziomie obiektów stanowią prace inżynieryjne i budowlane, a sprzęt i materiały zajmują drugie miejsce. 

Ten wzorzec wydatków odpowiada charakterowi szkód, które koncentrują się głównie w segmencie downstream i w aktywach zintegrowanych.

Prace naprawcze w tych obszarach są skomplikowane, wymagają odbudowy elementów konstrukcyjnych, przywrócenia jednostek procesowych oraz skomplikowanej reintegracji systemów, dodała agencja.

Choć prace inżynieryjne przebiegają szybko, ogólny harmonogram jest głównie determinowany przez zamówienia i wytwarzanie krytycznego sprzętu. 

Opóźnienia w dostawach sprzętu stanowią krytyczną ścieżkę, nawet gdy budowa postępuje. W związku z tym odbudowa zależy bardziej od zabezpieczenia ograniczonych łańcuchów dostaw niż od realizacji na miejscu, twierdzi Rystad.

Aktualna sytuacja to mniej strukturalne wysiłki rekonstrukcyjne, a bardziej rywalizacja o zasoby, w szczególności sprzęt, wykonawców i zdolności logistyczne.

„Ci, którzy ruszą wcześniej, zabezpieczą zdolności i skrócą harmonogramy, podczas gdy inni mogą napotkać opóźnienia wykraczające daleko poza fizyczny zakres szkód”, Rystad Energy poinformował.

Tempo odbudowy będzie więc definiowane mniej przez skalę szkód, a bardziej przez dostęp do ograniczonych łańcuchów dostaw.