Rajd AI popycha Wall Street w górę w kwietniu, Europa traci impet

Rajd AI popycha Wall Street w górę w kwietniu, Europa traci impet
Invezz Team
30 kwi 2026, 18:42 PM

Wspierane przez

Invezz
Momentum SOX — pozycja długa

Kup Invesco SOX ETF (SOXX). Ruch w kwietniu był szeroki w segmencie półprzewodników (SOX +44%, Intel +120%); wyniki są mocne (ponad 80% pozytywnych niespodzianek), a rynek nadal nagradza nakłady inwestycyjne powiązane z AI oraz zachowania polegające na kupowaniu przy spadkach. Pozwala to pozostać w najsilniejszym segmencie rajdu bez konieczności wybierania pojedynczego zwycięzcy.

Kluczowe ryzyko: Rozczarowujące wyniki spółek AI/półprzewodników lub szybkie obniżenie prognoz, które przerwie handel momentum.

Zabezpieczenie ekspozycji Mag 7 przez NVDA

Kup NVIDIA (NVDA). W kwietniu zyskała >20% i nadal jest kluczowym beneficjentem infrastruktury AI, nawet jeśli odstawała od liderów SOX. Przy wysokich marżach i większości spółek Mag 7 raportujących bez problemów, NVDA to najczystszy sposób na utrzymanie ekspozycji na narrację zysków z AI, dopóki rynek pozostaje byczy.

Kluczowe ryzyko: Znaczne spowolnienie popytu na AI lub szok eksportowy/regulacyjny, który uderzy w prognozy przychodów NVDA.

  • Akcje w USA wzrosły gwałtownie w kwietniu, napędzane rajdem spółek związanych z chipami AI, pomimo napięć.
  • Rynki europejskie straciły impet w wyniku wstrząsów energetycznych i zakłóceń w Cieśninie Ormuz, które osłabiły nastroje.
  • Silny optymizm co do wyników i niepewność wokół decyzji Fed kształtują perspektywy przy rozciągniętych wycenach.

Kwiecień okazał się wyjątkowym miesiącem dla wzrostów na giełdach. Ale nie wszędzie.

Po gwałtownym odbiciu po marcowej wyprzedaży wywołanej wojną USA/Iranu, indeksy europejskie i brytyjskie szybko straciły impet wzrostowy.

Mimo nieokreślonego zawieszenia broni inwestorzy wycofali się, ponieważ Cieśnina Ormuz pozostawała faktycznie zamknięta i kontrolowana przez Teheran, a koszty energii poszybowały w górę.

Inaczej rzecz miała się w przypadku indeksów amerykańskich, zwłaszcza S&P 500 i technologicznego NASDAQ. Wzrosły one odpowiednio o 13% i 19%, bijąc kolejne rekordy.

Small-capowy Russell 2000 również dodał około 13%, osiągając własny rekord historyczny, zanim wycofał się w ostatnim tygodniu kwietnia. Dow wypadł słabiej.

Jednak w miarę jak przebiegała ostatnia sesja miesiąca, on także zmierzał ku dwucyfrowym wzrostom.

Siłą napędową rajdu były spółki technologiczne, a w szczególności producenci półprzewodników oraz firmy powiązane z rozwojem AI.

Philadelphia Semiconductor Index (SOX) dodał w kwietniu około 44%.

W obrębie indeksu gwiazdą okazał się Intel, który poszybował o ponad 120%.

Największa korporacja na świecie pod względem kapitalizacji, NVIDIA, nawet nie znalazła się w pierwszej piątce zwycięzców w SOX.

Mimo to w ciągu miesiąca wzrosła ona ponad 20%. Za daleko, za szybko? Być może.

Ale to właśnie tam leży momentum, a traderzy uwielbiają iść za trendem.

Kogo obchodzą historycznie wygórowane wyceny, skoro przyszłość — podobnie jak potencjał zysków AI — jest nieprzewidywalna?

Pozornie niepowstrzymana hossa w akcjach półprzewodnikowych przekonała wielu traderów do gonienia za ruchem.

I jak dotąd okazało się to słusznym ruchem. Kupowanie przy spadkach działa od października 2022 r., więc dlaczego miałoby nie działać teraz?

Spółki technologiczne, a być może Stany Zjednoczone jako całość, uważa się za w dużej mierze odporne na najgorsze skutki wojny i zamknięcia Cieśniny Ormuz.

USA są w dużej mierze samowystarczalne energetycznie, a to, czego mogą nie mieć w chemikaliach do nawozów czy w helu niezbędnym producentom chipów, prawdopodobnie mogą pozyskać od sąsiadów — Kanady i Meksyku.

Wojny w końcu nie trwają wiecznie, a kontrakty terminowe na ropę nadal wyceniają znacznie niższe ceny na koniec roku.

Im dalej w nieznane, tym większa niepewność.

Ale Amerykanie są optymistami, a kupujących rzadko martwi obawa, że mogą kupować na szczycie.

Na ich korzyść pierwsze raporty za pierwszy kwartał okazały się wyjątkowo mocne.

Wśród spółek z S&P 500, które dotąd raportowały, ponad 80% pobiło oczekiwania zarówno w zyskach, jak i przychodach.

Według FactSet roczna dynamika zysków S&P 500 wynosi ponad 15% i zmierza ku szóstemu kolejnemu kwartałowi dwucyfrowego wzrostu.

Dodatkowo marże są wysokie, dzięki skali działalności amerykańskich gigantów technologicznych.

Sześć z korporacji 'Mag 7' opublikowało już wyniki, pozostała tylko NVIDIA, i nic w tych raportach nie przestraszyło inwestorów. Co tu się nie podobać?

W międzyczasie Jerome Powell właśnie odbył swoje ostatnie posiedzenie dotyczące polityki pieniężnej jako przewodniczący Rezerwy Federalnej (Fed).

Powiedział, że pozostanie w Radzie Gubernatorów do czasu zakończenia śledztwa Departamentu Sprawiedliwości w sprawie nadmiernych wydatków podczas remontu budynku Marrinera S. Ecclesa.

To zirytuje prezydenta Trumpa, zwłaszcza że nominacja Kevina Warsha na nowego przewodniczącego oznacza, iż przy pozostaniu Powella Stephen Miran, kolejny wybór Trumpa, będzie musiał ustąpić z Rady Gubernatorów, by zrobić miejsce dla Warsha. Ale to polityka.

Znacznie ważniejsze jest to, jak może wyglądać przewodnictwo Warsha. To wcale nie jest pewne. Rozumie się, że Warsh chce większej przejrzystości w Fedzie.

Jednak jest przeciwny udzielaniu wytycznych dotyczących przyszłej polityki (forward guidance), mimo że pomagają one wygładzać drogę dla inwestorów.

Jest też przeciwny luzowaniu ilościowemu (quantitative easing), uznając je za „odwrotnego Robina Hooda” — dającego bogatym i odbierającego biednym.

W ostatnim wystąpieniu w Senacie powiedział również, że uważa inflację za zawyżoną.

Brakuje mu zaufania do Core PCE, preferowanej przez Fed miary inflacji.

Zamiast tego chce większego znaczenia przywiązywać do odczytu inflacji obciętej metodą trimmed-mean, który obecnie wynosi 2,3% — znacznie bliżej celu Fed na poziomie 2% niż Core PCE, które właśnie pokazało 3,2%, najwyższy odczyt od listopada 2023 r.

Biorąc pod uwagę podział już widoczny w FOMC ustalającym stopy — trzech członków z dwunastu chce zaznaczyć, że następny ruch może być podwyżką, a kolejny (Miran) wciąż popiera cięcie — może pojawić się wiele większej niepewności co do amerykańskich stóp procentowych w nadchodzących latach.

Czy to wystarczy, by powstrzymać byka i obudzić niedźwiedzia z hibernacji?

(To dwutygodniowa kolumna Davida Morrisona. Jest on starszym analitykiem rynkowym w Trade Nation. Poglądy są jego własne.)