Invezz

Ceny ropy rosną po nowych atakach USA-Iran, lecz inwestorzy przeoczają sygnał

Ceny ropy rosną po nowych atakach USA-Iran, lecz inwestorzy przeoczają sygnał
Devesh Kumar
09 lip 2026, 05:35 AM

Wspierane przez

Invezz
Ropa Brent (buy)

Kup ekspozycję na Brent (np. kontrakty terminowe ICE Brent lub BNO). Nowe uderzenia USA–Iran przywracają do cen ropy premię za ryzyko wojenne, a poziom zagrożenia przy Cieśninie Ormuz jest określany jako poważny, co podtrzymuje presję wzrostową na krótkoterminowe ryzyko podaży. Kluczowe ustawienie polega na tym, że rynek zaczął już nabierać nastawienia niedźwiedziego poprzez cięcia prognoz, więc istnieje przestrzeń na szybkie przewartościowanie w górę, zanim analitycy w pełni zrewidują swoje liczby na 2026 rok.

Kluczowe ryzyko: Szybkie unormowanie ruchu przez Ormuz, które pokaże, że uderzenia nie przekładają się na trwałe zakłócenie podaży, szybko odwracając ropę z powrotem w kierunku nadwyżki.

USOIL (sell)

Sprzedaj ekspozycję na WTI (np. sprzedaż kontraktów WTI lub zajęcie krótkiej pozycji w ETF USOIL). Prognoza dla WTI została obniżona bardziej (do 79,49 USD), a artykuł przedstawia „gojenie się” rynku fizycznego i odbudowę zapasów jako dominującą siłę w średnim terminie. Jeśli rynek już odbudowuje zapasy, a przepływy wracają do normy, relatywne aprecjacyjne możliwości WTI powinny pozostać ograniczone, bo dodatkowa premia za ryzyko prawdopodobnie będzie miała górny limit.

Kluczowe ryzyko: WTI odrabia zaległości, ponieważ zakłócenia rozszerzają się poza Ormuz (szerszy szok podaży na Bliskim Wschodzie) i WTI zaciska się szybciej niż Brent.

  • Brent i WTI rosną o około 1% po powrocie ryzyka przy Ormuz.
  • Nowe uderzenia USA na Iran odnowiły obawy o zakłócenia w dostawach.
  • Analitycy obniżyli prognozy cen ropy na 2026 rok przed ostatnią eskalacją.

Ceny ropy znów wzrosły w czwartek po tym, jak nowe uderzenia USA na Iran odnowiły obawy o poważniejsze zakłócenia wokół Cieśniny Ormuz.

Brent crude wzrósł o około 1% do około 78,80 USD za baryłkę, podczas gdy West Texas Intermediate osiągnął około 74,26 USD.

Ruch ten dodał paliwa do gwałtownego rajdu z początku tygodnia po odnowionych atakach na tankowce, a amerykańska odpowiedź przełamała nadzieje, że rozejm między USA a Iranem przetrwa.

Jednak pod powierzchnią skoku cen warto obserwować cichszy sygnał: analitycy zaczęli już obniżać prognozy na 2026 rok przed najnowszą eskalacją.

Nowe uderzenia ponownie podsycają transakcje oparte na obawach

Bezpośrednim impulsem jest ryzyko geopolityczne, gdyż USA przeprowadziły nowe uderzenia wojskowe przeciwko Iranowi po atakach na jednostki handlowe w pobliżu Cieśniny Ormuz.

Wojsko USA oświadczyło, że uderzenia miały na celu utrzymanie cieśniny otwartej dla żeglugi.

Według lokalnych relacji, katarski statek LNG Al Rekayyat utknął u wybrzeży Omanu po trafieniu pociskiem, który wywołał pożar w maszynowni.

Ładunek pozostał nienaruszony, a członkowie załogi zostali ewakuowani, ale incydent zaalarmował, ponieważ po raz pierwszy w najnowszym konflikcie trafiono katarski statek LNG.

Uszkodzony został również saudyjski tankowiec i inny supertankowiec pod banderą Liberii, a władze morskie podniosły poziom zagrożenia dla jednostek przepływających przez Ormuz do „poważnego”.

Dlatego ropa reaguje, choć ruch cenowy nie jest eksplodujący.

Traderzy doliczają z powrotem pewną premię za ryzyko wojenne, ale nie na tyle, by całkowicie odwrócić niedźwiedzi zwrot, który zaczął się tworzyć na rynku.

Sygnał, który inwestorzy mogą przeoczyć

Przeoczonym sygnałem jest to, że środowisko analityczne stało się bardziej ostrożne wobec ropy tuż przed najnowszymi uderzeniami.

Sondaż Reutera wśród 31 ekonomistów i analityków, opublikowany 30 czerwca, obniżył prognozę Brent na 2026 rok do 84,50 USD za baryłkę z 90,44 USD miesiąc wcześniej.

Była to pierwsza korekta w dół od początku wojny z Iranem, po pięciu kolejnych miesięcznych podwyżkach. Ten sam sondaż obniżył prognozę dla WTI do 79,49 USD z 84,63 USD.

Ma to znaczenie, ponieważ pokazuje, że „sprytne” pieniądze skłaniały się ku postawie niedźwiedziej zanim pojawiły się najnowsze nagłówki wojskowe.

Argument nie brzmiał, że ryzyko geopolityczne zniknęło, lecz że rynek fizyczny powoli się goił, gdy przepływy przez Ormuz wracały do normy, a obawy o najgorsze zakłócenia podaży łagodniały.

Analityk UniCredit, Tobias Keller, stwierdził, że znaczna część geopolitycznej premii w cenach ropy już wyparowała, a powrót podaży z Bliskiego Wschodu i słabszy popyt prawdopodobnie ograniczą dalsze wzrosty.

Frank Schallenberger z LBBW podzielał podobne stanowisko, argumentując, że jeśli ruch przez Cieśninę Ormuz się unormuje, rynek może wrócić do nadwyżki, utrzymując presję na ceny w drugiej połowie 2026 roku.

Aldo Spanjer z BNP Paribas określił niedawny ruch mniej jako panikę zakupową, a bardziej jako fazę odbudowy zapasów.

Zgodnie z niedawnymi komentarzami rynkowymi przytaczającymi jego opinię, importerzy prawdopodobnie wrócą na rynek, gdy niższe ceny zachęcą ich do uzupełniania uszczuplonych zapasów, przy czym oczekuje się, że Brent zakończy rok w okolicach 80 USD i będzie handlowany w szerokim przedziale 75–85 USD również w 2027 roku.