Inflacja CPI na poziomie 8,6% – oto czego się można spodziewać

By: Dan Ashmore, CFA
Dan Ashmore, CFA
Dan jest analitykiem danych w firmie Invezz, łączącym umiejętności ilościowe i wiedzę z zakresu makropolecenia w celu sporządzania analiz… czytaj więcej.
on cze 10, 2022
  • Inflacja CPI wyniosła 8,6% wobec prognozowanych 8,3%
  • Biden jest obecnie najmniej popularnym prezydentem od czasów Forda w 1974 r.
  • Rynki znów spadają, ale większość problemów powinna być już uwzględniona

Z nostalgią wspominam czasy, gdy rynki były uzależnione od każdego słowa Jerome’a Powella. Szczerze mówiąc, z nostalgią wspominam czasy zielonego rynku. Może za czterdzieści lat będę siedział na kanapie i opowiadał wnukom historie o czasach, kiedy ceny akcji rosły.

Z drugiej strony, ten nowy comiesięczny konkurs, jakim jest odczyt wskaźnika CPI, stał się świetną zabawą, nawet jeśli z każdą jego edycją staje się on coraz gorszy i bardziej przewidywalny, niczym seria kiepskich horrorów (widziałem Paranormal Activity 3 w kinie i wyraźnie pamiętam, jak ludzie śmiali się, kiedy mieli krzyczeć z przerażenia – to dopiero jest sposób na określenie kiepskiego filmu).

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

Majowe CPI

Majowy wskaźnik CPI okazał się dziś rano bardzo wysoki, osiągając poziom 8,6% wobec prognozowanych 8,3%. W rozbiciu na poszczególne dane, oznacza to wzrost o 1% w stosunku do kwietnia.

Nawet po odjęciu cen żywności i paliw, które są notorycznie zmienne, inflacja bazowa wzrosła o 0,6%. Na inflacji bazowej skupiają się zazwyczaj decydenci polityczni, ale niezależnie od tego, jak się ją ocenia, jest to kolejna niepokojąca liczba dla władz, które miały nadzieję, że inflacja zacznie się osłabiać.

Reakcja rynku

Duża liczba danych – największa od 1981 roku – spowodowała tąpnięcie na rynku, a gdy rano sprawdzałem swój portfel, powitał mnie piękny, czerwony kolor. Przynajmniej złoto się utrzymało? Po raz kolejny okazało się, że Bitcoin musi przejść jeszcze długą drogę, zanim będzie mógł pretendować do miana magazynu wartości.

Polityka

Listopad zbliża się wielkimi krokami, co oznacza, że wybory parlamentarne są już na horyzoncie, a administracja Bidena nie będzie zadowolona z ciągłego spadku nastrojów konsumenckich, które pokazują liczby inflacyjne.

Aby zmierzyć nastroje konsumentów, można by przeprowadzić ankietę wśród miliona osób, zbadać wzorce zakupowe z ostatnich miesięcy – można by nawet rozpocząć rozmowę z tysiącem różnych taksówkarzy na temat stanu gospodarki i nagrać odpowiedzi. Ponieważ jest piątek, postanowiłem nie robić żadnej z tych rzeczy; zamiast tego wrzuciłem słowo „recesja” do bazy danych Google Trends i oto ono poszybowało w górę jak cena mojego codziennego jogurtu greckiego (w którym momencie zamieniam borówki na banana, żeby zaoszczędzić?).

Tak więc administracja Bidena nie może być zadowolona. W amerykańskiej polityce panuje obecnie wiele partyjniactwa i podziałów, ale jedną rzeczą, na której zależy każdemu wyborcy, jest jego portfel, a prawie każdy czuje, że jego jest coraz lżejszy. Jak wynika z poniższych danych Politico, aprobata dla Bidena spadła na południe od 40%. Dla tych, którzy nie wiedzą, co to oznacza, jest to… fatalne.

Jak bardzo? Cóż, prześledziłem historię polityczną, aby dowiedzieć się, jak bardzo źle. Pamiętacie Donalda Trumpa – poprzedniego prezydenta Stanów Zjednoczonych z notorycznie niskimi wskaźnikami aprobaty? Na tym etapie prezydentury (507 dni) Biden cieszy się mniejszą popularnością niż Trump, co pokazuje zielona linia na poniższym wykresie FiveThirtyEight. Tymczasem porównanie z Obamą na tym samym etapie jego prezydentury nie jest nawet uczciwą walką. W rzeczywistości Biden jest na tym etapie kadencji (507 dni) najmniej popularnym prezydentem od czasów Geralda Forda w 1974 roku.

Co to oznacza

Wczoraj napisałem o moim przekonaniu, że narrację o podwyżkach stóp procentowych przez Fed i inflacji mamy już w dużej mierze za sobą, twierdząc, że większość złych wiadomości została już uwzględniona w cenach. Chociaż mój tok rozumowania pozostaje taki sam jak w tamtym artykule, tzn. nadal uważam, że ropa jest kluczową liczbą do obserwacji z makroekonomicznego punktu widzenia, to zwiększona presja, pod jaką znajdą się Fed i Biały Dom po dzisiejszym brakującym wskaźniku CPI, bez wątpienia spowodowała dalszy spadek rynku.

Nie sądzę jednak, by wiele się zmieniło. Metryka CPI i tak zaniża inflację, a rzeczywista wartość jest znacznie wyższa niż 8,6%. Tak czy inaczej, jest to kolejny cios w nieudane próby opanowania inflacji przez Fed, w popularność Białego Domu i w zyski Wall Street. A są to trzy z najbardziej wpływowych partii w USA.

Moglibyśmy po prostu kupić obligacje, ale co by to dało?

Inwestuj w kryptowaluty, akcje, fundusze ETF i wiele więcej w kilka minut za pośrednictwem naszego ulubionego brokera, Capital.com
9.3/10
75,26% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD z tym dostawcą. Zastanów się, czy możesz sobie pozwolić na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.