Cena akcji Man United spada o 12%, czy sprzedaż dojdzie do skutku?

Cena akcji Man United spada o 12%, czy sprzedaż dojdzie do skutku?
Donal Ashbourne, CFA
22 lut 2023, 15:58 PM
  • 10% Man United jest notowanych na giełdzie, a akcje spadają o 12% we wtorek z powodu obaw o sprzedaż
  • Glazerowie rozważają dwie oferty o wartości około 4 miliardów GBP, ale podobno celują w 6 miliardów GBP
  • Cena akcji może wskazywać na prawdopodobieństwo sprzedaży

We wrześniu ubiegłego roku przygotowałem (bardzo długi!) artykuł na temat kontrowersyjnego właściciela Manchesteru United, klubu piłkarskiego, którego nienawidzę odkąd pamiętam.

Ale bez względu na różnice zdań, pisałem o tym, że ich fani mieli prawo być zdenerwowani na właścicieli. Jako ktoś, kto śledził Newcastle przez całe moje życie, mogłem z pewnością wczuć się w trudną sytuację bycia prowadzonym przez złego człowieka (Newcastle jest teraz prowadzone przez inny sort zła, ale to historia na inny dzień).

Od tego czasu wszystko się zmieniło. Nie z moją nienawiścią - ta zawsze tam będzie (może nawet bardziej, jeśli moje marzenia o pierwszym od 67 lat wielkim trofeum zostaną udaremnione na Wembley w tę niedzielę). Ale wkrótce po tym, jak napisałem ten raport, Man United został w końcu wystawiony na sprzedaż, a zielono-złota ekipa spełniła swoje życzenie.

Czy Man Utd jest na sprzedaż?

Jednak czy rzeczywiście klub jest na sprzedaż? Glazerowie ogłosili w listopadowe popołudnie, że "rozpoczynają proces badania strategicznych alternatyw" dla Manchesteru United. Jak już wtedy pisałem, to jakiś ekstremalny korporacyjny język dla "w pewnym sensie chcemy sprzedać, ale tylko jeśli dostaniemy dobrą cenę".

I znów, jest to twarda lekcja, którą wyniosłem z Newcastle pod jałowymi rządami Mike'a Ashleya, który wielokrotnie próbował udobruchać fanów, upierając się, że klub jest na sprzedaż. Chociaż tak naprawdę nigdy nie był. To nadzieja, która cię zabija, to nieszczęsna prawda, którą poznałem dawno temu.

W przypadku Man United istnieją obawy, że może dziać się coś podobnego. Podobno wpłynęły dwie oferty - jedna od najbogatszego człowieka w Wielkiej Brytanii, Jima Radcliffe'a, a druga od konsorcjum wspieranego przez Katar (trzeba kochać nowoczesny futbol, prawda?).

Nie mam wglądu w transakcje za zamkniętymi drzwiami, ale patrząc na rynek, wydaje się, że są realne powody do obaw, że Glazerowie prowadzą tu jakieś gry i zabawy.

Kiedy w zeszły piątek nadszedł miękki termin składania ofert, cena akcji Manchesteru United zamknęła się na poziomie 26,33 USD. Dziś wynosi 22,99 USD, co oznacza spadek o 12% i utratę pół miliarda wartości. Nie popełnijcie błędu: to inwestorzy obawiający się, że sprzedaż nie dojdzie do skutku.

Cena akcji skoczyła w górę w listopadzie, kiedy ogłoszono potencjalną sprzedaż, skacząc z 13 do 22 dolarów. Informacje o zaangażowaniu Kataru w ostatnim czasie jeszcze bardziej podniosły ją do 27 dolarów.

Ale wtorkowy spadek nastąpił po doniesieniach, że Glazerowie otrzymali wsparcie finansowe od amerykańskiego funduszu hedgingowego Elliot Management…. i ofertę pozostania właścicielem. Dla fanów Man United jest to równie chory cios, odkąd Casemiro postanowił odebrać najbardziej niepotrzebną żółtą kartkę w historii piłki nożnej przed jednym z ich największych meczów sezonu.

Ikona klubu, Gary Neville, również zwrócił uwagę na interesujący punkt na Twitterze, wskazując, jak dziwne jest podnoszenie cen biletów, gdy potencjalnie wychodzisz za drzwi, kilka milionów funtów dodatkowego dochodu jest kroplą w morzu w porównaniu z wielomiliardową wyceną, jaką obłożony jest klub.

„Myślę, że tym, co najbardziej przeraża fanów Man United, jest poczucie, że właściciele Man United prowadzą ten proces, aby podnieść ogromną cenę” – dodał Neville w Sky Sports.

"Aby spróbować w jakiś sposób ustalić poziom, który oznacza, że dwóch z nich może pozostać, a reszta rodziny, która chce odejść, może zostać wykupiona przez amerykański fundusz, który nie miałby nic przeciwko posiadaniu mniejszości lub znaczącego udziału, ale nie całości. To jest największa obawa".

Jakie znaczenie dla sprzedaży ma cena akcji?

Prawdę mówiąc, cena akcji nie powinna mieć zbyt dużego znaczenia dla wyceny. Na giełdzie znajduje się tylko 10% klubu, od 2012 roku, kiedy to Glazerowie zrefinansowali zadłużenie klubu (wyemitowano również pół miliarda obligacji).

Przy słabnącym Man United, akcje były w rzeczywistości dość straszną inwestycją, zwłaszcza w czasie, gdy rynek akcji drukował skandaliczne zyski podczas jednej z najbardziej wybuchowych hossy w historii. Ale dygresja.

Przyjrzałem się dogłębnie, co potencjalna wycena może być w zeszłym roku, ale to, co sprawia, że tak trudne z klubów piłkarskich jest to, że są one niewiarygodnie niepłynne i aktywa na zamówienie. W grę wchodzi próżność i miłość do gry - i to nawet nie wspominając o tym, że niektórzy nabywcy mogą w ogóle nie kierować się względami finansowymi, tj. państwa narodowe.

Może to być także gra Glazerów w twardą piłkę o cenę. W mojej analizie z zeszłego roku pisałem o tym, że rozmowy o wycenie na 7 miliardów funtów to fantazja, ale 6 miliardów funtów może być potencjalnie osiągalne, gdy porównamy to z niedawną sprzedażą Chelsea (2,5 miliarda funtów w ramach wymuszonej sprzedaży) i doniesieniami o docelowej wycenie PSG na poziomie 3,5 miliarda funtów - jeśli wszystko pójdzie dobrze.

Raporty od tego czasu wskazują, że liczba 6 miliardów funtów jest tym, w co celują Glazerowie, ale rynek był nieco chłodniejszy niż oczekiwano. Mówi się, że oferta Katarczyków wynosi 4 miliardy funtów, a Radcliffe'a niewiele mniej (chociaż wskazał, że może dorównać Katarczykom poprzez wypuszczenie 25% na rynek).

4 miliardy funtów jest z pewnością niższa kwotą niż myślałem i jest trudno zobaczyć sprzedaż przechodzącą przez te poziomy. Ale te numery są dalekie od potwierdzenia, a na koniec dnia, klub piłkarski jest samodzielnym aktywem, który potrzebuje tylko jednego sprzedawcy i jednego nabywcy, dlatego tak trudno jest określić ich wartość.

Więc, czy to tylko twarda piłka Glazerów? Czy może sprzedaż rzeczywiście wygląda na mniej prawdopodobną? Nikt tak naprawdę nie wie. Czas pokaże, jak sądzę, ale dla fanów Man United, ostrzegałbym przed liczeniem kurczaków zanim się wyklują; widziałem już ten film.

Na razie czas na grę w czekanie. Wembley czeka. A tak na marginesie, zna ktoś porządnego opiekuna, który byłby w stanie dostać się na Wembley na kilka godzin o 16:30 w tę niedzielę?