Sąd w Singapurze przyznaje WazirX 4-miesięczne warunkowe moratorium

Sąd w Singapurze przyznaje WazirX 4-miesięczne warunkowe moratorium
Vatsala Gaur
26 wrz 2024, 11:17 AM
  • Sąd narzucił giełdzie WazirX warunki, które musi spełnić.
  • Sędzia pochwalił WazirX za działanie w „dobrej wierze” i natychmiastowe zwrócenie się o ochronę prawną.
  • Tymczasem hakerowi odpowiedzialnemu za włamanie w lipcu udało się już niemal całkowicie wyprać skradzione fundusze.

W istotnym wydarzeniu dla indyjskiego sektora kryptowalutowego, Wysoki Trybunał Singapuru przyznał firmie WazirX czteromiesięczne moratorium pod określonymi warunkami, co firma potwierdziła w rozmowie z CoinDesk.

Firma WazirX, która w lipcu padła ofiarą ataku hakerskiego na kwotę 234 milionów dolarów, złożyła wniosek o sześciomiesięczne moratorium, licząc na czas potrzebny na poradzenie sobie ze skutkami włamania.

Sąd postawił jednak warunki, które wymiana musi spełnić.

Warunki te obejmują ujawnienie adresów portfeli kryptowalutowych za pośrednictwem oświadczenia sądowego, ujawnienie ksiąg rachunkowych w ciągu sześciu tygodni i zapewnienie, że wszelkie przyszłe decyzje, takie jak głosowania nad uchwałami, będą podejmowane na niezależnej platformie.

WazirX jest również zobowiązany do niezwłocznego odpowiadania na wszystkie zapytania użytkowników.

Moratorium daje firmie chwilę wytchnienia w obliczu wyzwań prawnych, finansowych i operacyjnych, jakie pojawiły się po jednym z największych ataków hakerskich na kryptowaluty w Indiach.

W trakcie postępowania sędzia pochwalił WazirX za działanie w „dobrej wierze” poprzez natychmiastowe zwrócenie się o ochronę prawną w celu rozwiązania sytuacji w sposób ustrukturyzowany.

Zaapelowała także do zespołu prawnego firmy, aby „rozważył” ujawnienie innych aktywów, które mogą istnieć poza skradzionymi tokenami.

Nischal Shetty, założyciel WazirX, powiedział w oświadczeniu:

Haker wyprał większość skradzionych funduszy

Tymczasem hakerowi odpowiedzialnemu za włamanie w lipcu udało się już niemal całkowicie wyprać skradzione fundusze.

Analiza łańcucha bloków przeprowadzona przez Arkham wykazała, że większość z 234 milionów dolarów skradzionych tokenów została przeniesiona za pośrednictwem Tornado Cash, narzędzia do ochrony prywatności, które ukrywa historię transakcji.

Pierwotna suma, jaką hakerzy zgromadzili, wynosiła zaledwie 6 milionów dolarów w Etherze (ETH), co pokazuje, jak trudno było władzom odzyskać skradzione aktywa.

Mimo tych wysiłków doradcy prawni WazirX oświadczyli już wcześniej, że klienci prawdopodobnie nie otrzymają pełnego odszkodowania w postaci kryptowaluty.

Niezależny audyt zwalnia Liminal Custody

Na początku tego miesiąca firma Liminal Custody, zajmująca się przechowywaniem kryptowalut, odcięła się od naruszenia.

Niezależny audyt przeprowadzony przez Grant Thornton wykazał, że infrastruktura Liminal nie miała żadnego wpływu na atak hakerski.

„Wyniki potwierdziły, że naruszenie bezpieczeństwa nastąpiło poza systemami Liminal” – wyjaśniła firma we wpisie na blogu zamieszczonym na początku tego miesiąca.

W swoim pierwszym raporcie z analizy incydentu WazirX wskazał na rozbieżności między interfejsem Liminal a danymi transakcyjnymi jako potencjalne źródło naruszenia.

Jednakże audyt Grant Thornton nie znalazł żadnych dowodów na jakiekolwiek naruszenia bezpieczeństwa systemów Liminal.

Firma Liminal Custody oświadczyła, że jej „infrastruktura front-end i back-end jest bezpieczna” i nie wykazuje żadnych oznak luk w zabezpieczeniach, które mogłyby wpłynąć na przepływ transakcji.

WazirX nadal korzysta z możliwości prawnych, aby złagodzić szkody spowodowane włamaniem i poszukać sposobów na odzyskanie utraconych środków.