Arabia Saudyjska i OPEC stoją przed wyzwaniami związanymi z egzekwowaniem kwot obniżonej produkcji ropy naftowej

Arabia Saudyjska i OPEC stoją przed wyzwaniami związanymi z egzekwowaniem kwot obniżonej produkcji ropy naftowej
Sayantan Sarkar
30 wrz 2024, 13:57 PM
  • Arabia Saudyjska i OPEC kładą większy nacisk na przestrzeganie przez kartel kwot redukcji wydobycia.
  • Nieprzestrzeganie kwot wydobywczych przez Irak i Kazachstan budzi niepokój OPEC.
  • Ceny ropy naftowej mogą pozostać niskie nawet w obliczu napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Arabia Saudyjska, faktyczny lider Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową, po raz kolejny musi zmierzyć się ze znajomym wrogiem w postaci niedostosowania się do ograniczeń wydobycia ropy naftowej. Tymczasem królestwo próbuje znaleźć sposób na obejście okresu słabego popytu globalnego i niższych cen.

W piątek stacja CNBC podała, że OPEC kładzie większy nacisk na przestrzeganie przez swoich członków limitów ograniczenia wydobycia.

Ma to miejsce w momencie, gdy doniesienia i dane wskazują, że Irak i Kazachstan często wydobywały więcej ropy naftowej, niż obiecano.

Ponadto, według doniesień stacji CNBC, Rosja, najważniejszy sojusznik OPEC niebędący członkiem tej organizacji, również w pewnych okresach nadprodukowała.

Nonkonformizm to długotrwałe wyzwanie

Nieprzestrzeganie ustalonych limitów wydobycia budzi obawy kartelu, ponieważ nie tylko zwiększa dostępność ropy na rynku w okresie niskiego popytu na świecie, ale również stawia pod znakiem zapytania zdolność OPEC do wywierania wpływu na rynek.

Ceny ropy naftowej pozostają niskie, a cena ropy Brent na giełdzie Intercontinental Exchange w ciągu ostatnich kilku tygodni oscyluje w granicach 70-72 dolarów za baryłkę, co jest kwotą znacznie niższą od tegorocznego szczytu z kwietnia, który wyniósł 92 dolary za baryłkę.

Od końca ubiegłego roku kartel ograniczył wydobycie ropy naftowej o znaczące 5,86 mln baryłek dziennie.

Z tego osiem państw członkowskich sojuszu OPEC+ dobrowolnie ograniczyło wydobycie ropy naftowej o 2,2 mln baryłek dziennie.

Arabia Saudyjska rekompensuje większość tej kwoty, dobrowolnie obniżając wydobycie o milion baryłek dziennie; na kolejnych miejscach plasują się Rosja i inne kraje.

Dobrowolne cięcia wygasną we wrześniu

Dobrowolne obniżki wydobycia o 2,2 mln baryłek dziennie miały wygasnąć z końcem września.

Jednak na początku września kartel zgodził się przedłużyć umowę o kolejne dwa miesiące, ponieważ ceny ropy nadal spadały z powodu obaw o niski popyt.

Co więcej, Arabia Saudyjska jest podobno przygotowana na niskie ceny ropy naftowej i zrezygnowała z nieoficjalnego celu, jakim było utrzymanie ceny ropy naftowej na poziomie 100 USD za baryłkę, na rzecz zwiększenia produkcji od grudnia.

Barbara Lambrecht, analityk towarowy w Commerzbank AG, stwierdziła w raporcie:

Irak, Kazachstan nadprodukują

Według badań Commerzbanku, zarówno Irak, jak i Kazachstan, kluczowi członkowie grupy OPEC+, nie wdrożyły swoich limitów ograniczenia wydobycia w okresie od stycznia do sierpnia.

„Szczególnie interesująca jest produkcja iracka, ponieważ kraj ten produkuje znacznie powyżej zakładanego celu, pomimo wyraźnych planów rekompensaty” – powiedział Lambrecht w raporcie Commerzbanku.

Commerzbank uważa, że Irak musiałby ograniczyć produkcję ropy naftowej aż o 300 000 baryłek dziennie, aby utrzymać limity wydobywcze.

Nieprzestrzeganie limitów wydobycia to jeden z głównych powodów, dla których Arabia Saudyjska chce zrezygnować z dążenia do wyższych cen ropy naftowej, ponieważ kraj ten szykuje się do odkręcenia kurków z ropą w grudniu.

Analitycy uważają, że gdy OPEC+ i Arabia Saudyjska zaczną wycofywać dobrowolne cięcia produkcji o 2,2 mln baryłek dziennie wprowadzone w grudniu, rzeczywisty wzrost produkcji będzie znacznie niższy.

Jest to spowodowane nadprodukcją w Iraku i Kazachstanie w tym roku.

Jeśli kartel zrealizuje plan wycofania się z dobrowolnych cięć produkcji wprowadzonych w grudniu, na rynku prawdopodobnie pojawi się znaczna nadwyżka podaży.

Ceny ropy naftowej pozostaną niskie ze względu na rosnącą podaż

Ceny ropy naftowej spadły gwałtownie w zeszłym tygodniu po tym, jak pojawiły się doniesienia, że Arabia Saudyjska chce odzyskać udziały w rynku poprzez zwiększenie produkcji od grudnia.

Decyzja Królestwa może wynikać przede wszystkim z braku dostosowania się innych członków OPEC+.

Jeśli jednak OPEC i Arabia Saudyjska zniosą dobrowolne ograniczenia wydobycia wprowadzone w grudniu, ceny ropy mogą spaść jeszcze bardziej.

Ceny ropy Brent zbliżają się obecnie do najniższego poziomu od trzech lat, natomiast cena ropy West Texas Intermediate oscyluje wokół 68 dolarów za baryłkę, czyli jest o prawie 20 dolarów niższa od szczytu z kwietnia 2024 r., który wynosił 87 dolarów za baryłkę.

Analitycy twierdzą, że ceny ropy naftowej pozostały niskie pomimo eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie.

„Rynek stał się coraz bardziej nieczuły na napięcia w regionie, biorąc pod uwagę fakt, że po prawie roku konfliktu nadal nie widać żadnego wpływu na produkcję ropy naftowej” – powiedział w notatce Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group.

Patterson uważa, że gdyby Iran bardziej zaangażował się w wojnę izraelsko-Hamasową, zwiększyłoby to ryzyko dla dostaw ropy naftowej w regionie.

Rynek zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że OPEC+ dysponuje znacznymi niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi, co może spowodować, że ceny pozostaną niższe przez wiele miesięcy, zwłaszcza jeśli kartel otworzy kurek w grudniu.