Czy obecna gospodarka USA jest najbardziej odporną, jaką widzieliśmy w historii?

  • Wzrost zatrudnienia w USA przewyższył oczekiwania – we wrześniu przybyło 254 000 miejsc pracy.
  • Wzrost płac o 4%, co może ponownie wzbudzić obawy o inflację.
  • Rezerwa Federalna stoi przed dylematem, ponieważ silna sytuacja na rynku pracy utrudnia podejmowanie decyzji dotyczących stóp procentowych.

W okresie globalnego konfliktu geopolitycznego, presji inflacyjnej i wahań stóp procentowych gospodarka USA nadal przeczy oczekiwaniom.

Biorąc pod uwagę lepsze od oczekiwanych dane o zatrudnieniu we wrześniu i rynki akcji nadal bijące rekordy wszech czasów, pojawia się pytanie: czy jest to najbardziej odporna gospodarka USA, jaką widzieliśmy w najnowszej historii?

Inwestorzy, przedsiębiorcy i ekonomiści zmagają się z paradoksem silnego wzrostu zatrudnienia, rosnących płac i obniżającej się inflacji w klimacie, który według większości szacunków powinien być o wiele trudniejszy.

Silny rynek pracy, który przeczy teorii ekonomicznej

Dla większości inwestorów silny rynek pracy jest zazwyczaj oznaką dobrej kondycji gospodarki.

Więcej miejsc pracy oznacza więcej wydatków, a więcej wydatków napędza wzrost gospodarczy.

Jednak to, czego jesteśmy obecnie świadkami na amerykańskim rynku pracy, wykracza poza zwykły cykl gospodarczy.

Pomimo roku agresywnych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, które w teorii powinny spowolnić wzrost zatrudnienia, rynek pracy pozostaje niezwykle silny.

Liczba etatów wzrosła we wrześniu o 414 000, podczas gdy liczba etatów w niepełnym wymiarze godzin spadła, co sugeruje, że firmy nie tylko zatrudniają, ale także inwestują w długoterminowe zobowiązania wobec swoich pracowników.

Dzięki temu możliwe było utrzymanie wydatków konsumpcyjnych na stałym poziomie, co ma kluczowe znaczenie dla gospodarki, w której prawie 70% PKB pochodzi z działalności konsumenckiej.

Nadal jednak istnieje obawa, że takie tempo wzrostu zatrudnienia, w połączeniu ze wzrostem płac, może spowodować ponowny wzrost inflacji.

Rezerwa Federalna obniżyła inflację do 2,5% z ubiegłorocznego maksimum wynoszącego ponad 9%, ale wzrost płac o 4% może spowodować wzrost cen, jeśli przedsiębiorstwa przerzucą wyższe koszty pracy na konsumentów.

Paradoks polega na tym, że choć silny rynek pracy jest czymś dobrym, to jednocześnie utrudnia realizację celu Rezerwy Federalnej, jakim jest stabilizacja inflacji.

Inwestorzy muszą uważnie śledzić, jak presja płacowa przełoży się na kolejne miesiące, gdyż jakiekolwiek oznaki powrotu inflacji mogą drastycznie zmienić nastroje na rynkach.

Inflacja spadła, ale czy zniknęła na zawsze?

Jednym z kluczowych czynników napędzających optymizm co do gospodarki USA jest znaczący spadek inflacji.

Po osiągnięciu szczytu na poziomie 9% inflacja znacznie się obniżyła, co pozwoliło Rezerwie Federalnej odejść od agresywnych podwyżek stóp procentowych i przejść do bardziej umiarkowanych obniżek.

Ale tutaj sprawy się komplikują. Inflacja może spadać, ale nie zniknęła całkowicie.

Koszty podstawowych dóbr i usług, takich jak mieszkalnictwo, opieka zdrowotna i opieka nad dziećmi, pozostają wysokie, a podwyżki płac mogą wywrzeć presję na przedsiębiorstwa, aby ponownie podnieść ceny.

Inwestorzy muszą zwrócić uwagę na to, że jeśli inflacja znów wzrośnie, choćby nieznacznie, Fed może zostać zmuszony do zmiany polityki.

Prawdopodobnie wywołałoby to wstrząs na rynkach finansowych, powodując spadek cen aktywów i wzrost kosztów pożyczek.

Pytanie dla inwestorów brzmi, czy obecna sytuacja inflacyjna jest rzeczywiście stabilna, czy też znajdujemy się w okresie chwilowego zastoju przed kolejnym wzrostem.

Biorąc pod uwagę siłę rynku pracy i wzrost płac, warto poczekać jeszcze chwilę ze świętowaniem.

Jak Rezerwa Federalna poradzi sobie z tą nietypową sytuacją gospodarczą?

Obecne podejście Rezerwy Federalnej do stóp procentowych odzwierciedla nietypową naturę obecnego cyklu gospodarczego.

Po większej niż oczekiwano obniżce stóp we wrześniu, oczekuje się teraz, że Fed będzie obniżał stopy procentowe stopniowo, prawdopodobnie o 0,25% zarówno w listopadzie, jak i w grudniu.

Jednak lepsze od oczekiwanych dane o zatrudnieniu mogą skomplikować ten plan.

Wyższe płace i stały wzrost liczby miejsc pracy mogą skłonić Fed do zastanowienia się, czy dalsze obniżki stóp procentowych są rzeczywiście konieczne.

Choć celem jest uniknięcie zahamowania wzrostu gospodarczego, Fed jest również w pełni świadomy ryzyka przegrzania gospodarki.

Ponieważ stopy procentowe są nadal stosunkowo wysokie w porównaniu z poziomami sprzed pandemii, inwestorzy powinni uważnie śledzić komunikaty Rezerwy Federalnej w nadchodzących miesiącach.

Wszelkie sygnały o wstrzymaniu lub spowolnieniu obniżek stóp procentowych mogą mieć poważne konsekwencje dla giełdy, zwłaszcza w przypadku sektorów wrażliwych na koszty pożyczek, takich jak budownictwo mieszkaniowe i technologia.

Dlaczego ta gospodarka może być bardziej odporna, niż myślisz

Choć wyzwania nadal istnieją, jasne jest, że gospodarka USA wykazała się niezwykłym poziomem odporności, zwłaszcza biorąc pod uwagę presję, z jaką musiała się mierzyć w ciągu ostatnich kilku lat.

Począwszy od pandemii Covid-19, poprzez rekordową inflację, aż po agresywne środowisko stóp procentowych, gospodarka przetrwała wiele burz i nadal się rozwija.

Warto zauważyć, że przedsiębiorstwa udowodniły, że są niezwykle elastyczne.

Udało im się sprostać zakłóceniom w łańcuchu dostaw, rosnącym kosztom nakładów i zmieniającym się zachowaniom konsumentów bez konieczności masowych zwolnień lub znacznego spowolnienia tempa zatrudniania.

W sektorach takich jak służba zdrowia, hotelarstwo i budownictwo nadal systematycznie przybywa miejsc pracy, co wskazuje na to, że popyt w najważniejszych obszarach gospodarki pozostaje wysoki.

Co więcej, konsumenci również się dostosowali.

Choć wyższe ceny zmusiły niektórych do zaciśnięcia pasa, wydatki pozostały stabilne, szczególnie w obszarze usług i dóbr pierwszej potrzeby.

Taka siła nabywcza, poparta mocną pozycją na rynku pracy, to jeden z głównych powodów, dla których gospodarka USA uniknęła recesji, mimo że inne kraje zmagają się z podobnymi wyzwaniami.

Na co powinni zwrócić uwagę inwestorzy?

Patrząc w przyszłość, inwestorzy muszą być przygotowani na kilka potencjalnych wyników.

Po pierwsze, jeśli Rezerwa Federalna będzie kontynuować oczekiwane obniżki stóp procentowych, możemy być świadkami dalszego wzrostu cen akcji, zwłaszcza w sektorach takich jak technologia i nieruchomości.

Jeśli jednak Fed będzie zmuszony spowolnić lub zaprzestać obniżek stóp procentowych z powodu rosnących płac i presji inflacyjnej, rynki mogą zareagować negatywnie.

Ponadto globalna niepewność — od napięć geopolitycznych po ceny energii — może mieć nieprzewidywalny wpływ na gospodarkę USA.

Na razie rynek pracy jest silny, wydatki konsumentów są stabilne, a inflacja jest pod kontrolą, jednak czynniki te mogą ulec zmianie.

Jednym z możliwych scenariuszy jest to, że gospodarka USA kontynuuje swoją obecną trajektorię, stale rosnąc przy kontrolowanej inflacji. W takim przypadku sensowne jest, aby inwestorzy pozostali na rynkach i utrzymywali długoterminowe perspektywy.

Jeśli jednak inflacja zacznie ponownie rosnąć i Fed będzie musiał podjąć bardziej agresywne działania, na rynkach może powrócić zmienność.

W takim przypadku inwestorzy będą zaniepokojeni i prawdopodobna jest reakcja łańcuchowa podobna do tej, którą obserwowaliśmy na początku sierpnia.

Podsumowując, gospodarka USA okazała się o wiele bardziej odporna, niż wielu się spodziewało.

Choć napawa to optymizmem, niezwykła dynamika gospodarki oznacza, że nadal należy zachować ostrożność w ostatnim kwartale 2024 r. i kolejnych latach.