Dlaczego rynek pracy w USA wprowadza wszystkich w zakłopotanie
- W listopadzie przybyło 227 000 miejsc pracy, ale bezrobocie wzrosło do 4,2%, a udział siły roboczej w populacji spadł.
- Wzrasta liczba osób bezrobotnych na dłuższy okres, a mimo stałego wzrostu płac coraz mniej osób aktywnie poszukuje pracy.
- Rezerwa Federalna musi podjąć trudne decyzje dotyczące obniżek stóp procentowych, ponieważ inflacja spada, a na rynku pracy utrzymują się problemy.
Rynek pracy w USA wysyła sprzeczne sygnały.
Listopad przyniósł znaczny wzrost zatrudnienia, ale bezrobocie wzrosło, a liczba osób biorących udział w rynku pracy zmalała.
Najnowsze dane nie są tak jednoznaczne, co zmusza inwestorów, pracowników i decydentów do zastanowienia się.
Rezerwa Federalna przygotowuje się do kluczowego spotkania, a nietypowe zachowanie rynku pracy ma odgrywać dużą rolę w podejmowaniu decyzji.
Listopadowe liczby: dobre czy złe?
Według danych Biura Statystyki Pracy w listopadzie pracodawcy w USA zatrudnili 227 tys. osób.
To duży wzrost w porównaniu z październikową rewizją, która wynosiła 36 000, i przekracza prognozę 214 000.
Największy wzrost odnotowano w sektorach opieki zdrowotnej (+54 000), usług rozrywkowych i turystycznych (+53 000) oraz administracji publicznej (+33 000).
Ale nie wszystkie wiadomości były dobre.
Stopa bezrobocia wzrosła z 4,1% do 4,2%. Udział siły roboczej w populacji spadł nieznacznie do 62,5%.
Liczba zatrudnionych spadła o 355 tys., a liczba bezrobotnych wzrosła o 161 tys.
Ponad 40% bezrobotnych Amerykanów jest bez pracy od ponad 15 tygodni – to niezwykle wysoki odsetek, jak na okres poza recesją.
Ta sprzeczność jest zagadkowa. Wzrasta liczba zatrudnionych, ale rośnie też bezrobocie.
Pracownicy opuszczają rynek pracy, a długotrwale bezrobotni mają trudności ze znalezieniem pracy.
Była ekonomistka Fed Claudia Sahm porównała sytuację do „Strefy mroku”, w której nic nie zgadza się.
Dlaczego firmy nie zatrudniają szybciej?
Wynajmowanie pracowników nie nadąża za zapotrzebowaniem na pracę.
Firmy wydają się niechętne do zatrudniania pracowników, mimo że gospodarka wygląda na silną.
Badanie ofert pracy i rotacji pracowników (JOLTS) wykazało, że w październiku było 7,7 mln wolnych stanowisk, co stanowi spadek w porównaniu z szczytem 12,2 mln w marcu 2022 r.
Niektóre branże, jak handel detaliczny, nawet redukują zatrudnienie. W listopadzie, tuż przed sezonem świątecznym, handel detaliczny stracił 28 000 miejsc pracy, co wskazuje na zmianę w sposobie zatrudniania pracowników sezonowych przez firmy.
W międzyczasie wynagrodzenia rosną systematycznie.
Średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło w listopadzie o 0,4%, a w ciągu ostatniego roku wzrosło o 4%.
Chociaż wyższe płace są korzystne dla pracowników, mogą również zniechęcać firmy do zatrudniania większej liczby osób, zwłaszcza jeśli obawiają się przyszłych kosztów.
Co myśli Fed
Rezerwa Federalna obniżała stopy procentowe, aby utrzymać gospodarkę w ruchu.
Od września stopy procentowe zostały obniżone o 0,75 punktu procentowego.
Kolejna obniżka o 0,25 punktu jest powszechnie oczekiwana na grudniowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej.
Nie wszyscy w Fedzie są przekonani, że dalsze cięcia będą właściwym posunięciem.
Paradoks polega na tym, że dopóki rynek pracy pozostanie silny, dane dotyczące PKB również będą podnoszone.
W takiej sytuacji dalsze obniżki stóp procentowych mogą nie być najlepszym rozwiązaniem.
Prezes Rezerwy Federalnej w Chicago Austan Goolsbee nazwał niedawno rynek pracy „stabilnym” i zasugerował, że stopy procentowe prawdopodobnie będą znacznie niższe za rok.
Jednak zasugerował, że Fed może spowolnić tempo obniżek stóp procentowych, jeśli zmienią się warunki inflacyjne lub na rynku pracy.
Rezerwa Federalna balansuje na granicy. Inflacja spadła ze szczytów z 2022 r., ale wzrost cen pozostaje powyżej docelowego poziomu 2%.
Jednocześnie nie chcą spowolnić rynku pracy, zwłaszcza że tak wielu ludzi ma trudności ze znalezieniem pracy.
Co to oznacza dla pracowników i rynków?
Dla pracowników obecny rynek pracy jest mieszany.
Chociaż nadal jest wiele wolnych miejsc pracy, bezrobocie długoterminowe rośnie, a coraz mniej osób bierze czynny udział w życiu zawodowym.
Dla niektórych oznacza to, że trudniej jest znaleźć odpowiednią okazję, nawet jeśli firmy zatrudniają pracowników w kluczowych sektorach.
Mimo to inwestorzy pozostają ostrożni.
Słabszy rynek pracy może oznaczać niższe stopy procentowe, co prawdopodobnie będzie nadal napędzać wzrost cen akcji.
Jeśli obniżki stóp procentowych będą kontynuowane, rentowności obligacji prawdopodobnie spadną, a dolar może stracić na wartości.
Z drugiej strony, sektory takie jak opieka zdrowotna i rozrywka, które tworzą nowe miejsca pracy, mogą przyciągnąć większe zainteresowanie inwestorów.
Co dalej?
Sprzeczności na rynku pracy stawiają przed każdym wyzwania.
Pracownicy muszą zmierzyć się z trudną sytuacją, decydenci rozważają swoje kolejne kroki, a inwestorzy starają się to wszystko zrozumieć.
Wraz z zbliżającym się posiedzeniem Rezerwy Federalnej na pierwszy plan wysuną się mieszane sygnały płynące z listopadowych danych o zatrudnieniu.
Chociaż rynek skłania się ku kolejnej obniżce stóp procentowych, kluczowe będzie ocenienie tonu Jerome'a Powella.
Czy będzie się zachowywał jak jastrząb, czy jak gołąb?
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.