Elon Musk odpowiada Trumpowi, gdy akcje Tesli spadają o 38% w związku z napięciami handlowymi z Chinami.

Elon Musk odpowiada Trumpowi, gdy akcje Tesli spadają o 38% w związku z napięciami handlowymi z Chinami.
Diya Poddar
08 kwi 2025, 12:04 PM
  • Akcje Tesli spadły o 2,5%, do 233,29 USD, co oznacza spadek o ponad 38% od początku roku.
  • Analitycy obniżyli prognozę ceny akcji Tesli z 550 do 315 dolarów w związku ze spadającym popytem.
  • Oczekuje się, że Musk zrezygnuje ze swojej roli doradcy w wewnętrznym kręgu Trumpa.

Konflikt Elona Muska z prezydentem Donaldem Trumpem w sprawie nowych 50% ceł na chiński import postawił branżę technologiczną w stan najwyższej gotowości.

Najbogatszy człowiek na świecie sprzeciwia się szeroko zakrojonym środkom protekcjonistycznym, które zagrażają łańcuchom dostaw między USA a Chinami, podnosząc koszty zarówno dla producentów, jak i konsumentów.

Tesla, która w tym roku straciła ponad 38% swojej wartości, stoi teraz w obliczu pogarszających się perspektyw popytu w Chinach, kluczowym dla niej rynku.

W miarę narastania presji, liderzy branży technologicznej podobno podejmują nieformalne działania lobbingowe za zamkniętymi drzwiami, próbując przekonać administrację do przyjęcia łagodniejszego stanowiska.

Jednak wewnętrzne podziały i zmiany na kluczowych stanowiskach komplikują dalszą drogę.

Akcje Tesli spadły o 38% z powodu spadku popytu.

Akcje Tesli spadły w poniedziałek o ponad 2,5%, do 233,29 dolarów, co stanowi znaczący spadek odzwierciedlający rosnące obawy inwestorów.

Analitycy obniżyli prognozę ceny akcji Tesli z 550 do 315 dolarów, powołując się na spadek popytu i narastające problemy wizerunkowe w Chinach.

Zależność firmy od chińskiej produkcji i sprzedaży sprawia, że jest ona szczególnie narażona na najnowszą falę ceł, co może bezpośrednio wpłynąć na ceny i rentowność.

Problemy Tesli na rynku zbiegają się w czasie z coraz większą aktywnością polityczną jej dyrektora generalnego, Elona Muska.

Musk, niegdyś prominentny zwolennik deregulacji, wykorzystał swoją platformę do krytykowania najnowszych środków taryfowych Trumpa, jednocześnie próbując wpływać na decyzje polityczne.

Jego podwójna rola magnata biznesu i politycznego pośrednika umieściła Teslę w centrum szerszego geopolitycznego i gospodarczego sporu między Waszyngtonem a Pekinem.

Liderzy branży technologicznej lobbują za złagodzeniem ceł.

Za kulisami kilku prominentnych liderów biznesu podobno lobbuje za bardziej umiarkowaną polityką handlową.

Według „The Washington Post” podejmowano próby utworzenia nieformalnej koalicji mającej na celu wpłynięcie na proces decyzyjny Trumpa.

Inwestor Joe Lonsdale i inni sojusznicy Muska mieli kontaktować się z urzędnikami administracji, w tym z wiceprezydentem JD Vance'em.

Jednakże wewnętrzna dynamika administracji Trumpa ulega zmianie. Sekretarz handlu Howard Lutnick, wcześniej postrzegany jako przychylny Dolinie Krzemowej, obecnie stał się zagorzałym zwolennikiem polityki protekcjonistycznej.

Jego obecność, obok doradcy ds. handlu Petera Navarro, utrudnia działania osób dążących do złagodzenia polityki.

Ograniczone sukcesy Muska w lobbingu stały się widoczne, gdy odpowiedział na X na obronę ceł przez przedstawiciela handlowego USA.

Chociaż wcześniej krytykował, Musk skomentował: „Dobre punkty”, sugerując potencjalną zmianę swojego publicznego tonu.

Mimo to, szersze implikacje dla Tesli i całego sektora technologicznego pozostają niezmienione.

Cła podnoszą długoterminowe koszty dla konsumentów.

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec nowych taryf jest ich długoterminowy wpływ na amerykańskich konsumentów.

Kimbal Musk, członek zarządu Tesli i brat Elona Muska, w poście na X określił cła jako „stały podatek”.

Zauważył, że nowa polityka doprowadziła do strukturalnej zmiany cen, która bezpośrednio wpływa na użytkowników końcowych w USA.

Uwagi Kimbala pojawiły się zaledwie kilka tygodni po tym, jak pochwalił Trumpa za prezentację Tesli podczas wydarzenia w Białym Domu.

Ta zmiana podkreśla, jak szybko dobra wola polityczna może zaniknąć pod presją ekonomiczną.

Peter Navarro, architekt strategii taryfowej, był szczególnie ostro krytykowany przez Muska.

Musk niedawno zakwestionował kwalifikacje Navarro, lekceważąco wspominając o jego doktoracie z ekonomii na Harvardzie w poście na X.

Chociaż Navarro nie skomentował sprawy publicznie, Biały Dom bronił swojego zespołu, powtarzając, że ostateczną decyzję podejmuje Trump.

Musk wycofuje się w obliczu pogłębiającego się podziału.

W weekend Musk rozmawiał z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim, promując przyszłość bez ceł i większą mobilność siły roboczej ponad granicami.

Opowiadał się za „sytuacją zerowych ceł” między USA a Europą i sugerował swobodniejszy przepływ wykwalifikowanych specjalistów na całym świecie.

Musk, który ma zrezygnować ze swojej roli doradcy w otoczeniu Trumpa, konsekwentnie sprzeciwiał się barierom handlowym.

Jego firmy — w tym Tesla — prowadzą działalność na skalę globalną, która jest bezpośrednio dotknięta cłami, co czyni go jedną z najbardziej aktywnych postaci korporacyjnych w tej debacie politycznej.

Czas jest kluczowy. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich i narastających napięć między USA a Chinami, przepaść między liderami Doliny Krzemowej a protekcjonistyczną agendą Trumpa pogłębia się.

Dla Tesli i jej konkurentów wpływ finansowy może być natychmiastowy, ale konsekwencje strategiczne mogą być znacznie bardziej długoterminowe.