Spór Trumpa obraca się przeciwko niemu? Australijscy eksporterzy mogą w rzeczywistości skorzystać na wojnie handlowej.

Spór Trumpa obraca się przeciwko niemu? Australijscy eksporterzy mogą w rzeczywistości skorzystać na wojnie handlowej.
Deepali Singh
09 kwi 2025, 05:33 AM
  • Trump zaatakował australijską wołowinę, ale cła mogą nie zaszkodzić eksportowi.
  • Chińskie działania odwetowe wobec amerykańskiej wołowiny mogą przynieść korzyści australijskim producentom.
  • Ceny wołowiny w USA są wysokie z powodu suszy, co stwarza popyt na import z Australii.

W zeszłym tygodniu prezydent USA Donald Trump wzbudził zdziwienie, gdy podczas ogłaszania ceł na szeroki zakres importowanych towarów wyróżnił australijską wołowinę.

„Nie wezmą żadnej naszej wołowiny” – powiedział Trump, odnosząc się do długotrwałych ograniczeń importu amerykańskiej wołowiny do Australii z powodu obaw przed chorobą szalonych krów.

Te ograniczenia skutecznie wstrzymały prawie wszystkie dostawy amerykańskiej wołowiny do Australii na ponad dwie dekady.

Paradoksalnie, australijski przemysł wołowy wyraża ulgę, ponieważ 10% cło nałożone przez Trumpa na australijskie produkty wydaje się niewystarczające, aby znacząco wpłynąć na jego dynamicznie rozwijający się eksport do Stanów Zjednoczonych, który w ciągu sześciu miesięcy do lutego osiągnął rekordowy poziom 275 milionów dolarów miesięcznie, jak twierdzą osoby z branży.

Chińska retorsja: złota okazja dla australijskiej wołowiny

Co ważniejsze, odwetowe cła nałożone przez Chiny, w połączeniu z decyzją Pekinu o nieprzedłużeniu lokalnej rejestracji setek amerykańskich zakładów mięsnych, zagrażają eksportowi amerykańskiej wołowiny do Chin, na rynek wart około 125 milionów dolarów miesięcznie.

To stwarza Australii, a także konkurentom takim jak Brazylia, Argentyna i Nowa Zelandia, doskonałą okazję do zwiększenia eksportu na lukratywny rynek chiński.

„10% mnie zbytnio nie stresuje” – powiedział Reutersowi Andrew McDonald, którego Bindaree Food Group prowadzi zakłady przetwórstwa mięsa w Australii i eksportuje wołowinę do Stanów Zjednoczonych.

McDonald zauważył, że ogłoszenie taryf w rzeczywistości na nowo wzbudziło zainteresowanie australijską wołowiną wśród amerykańskich kupców, którzy tymczasowo wstrzymali zamówienia, czekając na wyjaśnienie polityki handlowej Trumpa.

Dodał również, że popyt na australijską wołowinę w Chinach rośnie.

„To dobry wynik dla Australii” – podsumował McDonald.

Ulga dla miłośników ćwierćfuntowych burgerów: cła prawdopodobnie nie wpłyną na popyt.

Import wołowiny do USA jest obecnie na wysokim poziomie z powodu wieloletniej suszy, która zmniejszyła pogłowie bydła do najniższego poziomu od lat 50. XX wieku, ograniczając produkcję krajową i podnosząc ceny na rynku lokalnym.

Analitycy przewidują, że odbudowa krajowej produkcji zajmie kilka lat.

Australia z kolei dysponuje obfitymi zapasami wołowiny dzięki sprzyjającej, deszczowej pogodzie, co czyni ją największym eksporterem do USA, oferującym zarówno niższe ceny, jak i chude kawałki, których brakuje na amerykańskim rynku.

Analityk Rabobanku, Angus Gidley-Baird, wyjaśnił, że importowana do USA australijska chuda wołowina przed wprowadzeniem cła kosztowała około 3,12 dolara za funt (czyli prawie pół kilograma).

Taryfa podniosła cenę do 3,43 dolara za funt, co nadal jest znacznie niższe niż cena lokalnego produktu, wynosząca około 3,80 dolara – powiedział, dodając, że taryfa podnosi koszt ćwierćfuntowego hamburgera, częściowo wykonanego z australijskiej wołowiny, o zaledwie 2,5 centa.

Słabszy australijski dolar zapewnia dodatkową ochronę.

Chociaż koszty taryf prawdopodobnie zostaną rozłożone na cały łańcuch dostaw, analitycy twierdzą, że gwałtowny spadek wartości dolara australijskiego w stosunku do dolara amerykańskiego zapewnia australijskim producentom dodatkową poduszkę bezpieczeństwa.

Słabsza waluta zachęca amerykańskich kupujących do zwiększenia zakupów, jednocześnie zwiększając zarobki australijskich sprzedawców w lokalnej walucie za każdego otrzymanego dolara amerykańskiego.

Analityk Commonwealth Bank, Dennis Voznesenski, zwrócił uwagę, że jedynymi innymi głównymi eksporterami wołowiny, którzy nie podlegają amerykańskim cłom, są Kanada i Meksyk, ale ich zdolność do znacznego zwiększenia dostaw w krótkim okresie jest ograniczona.

Wreszcie, Chiny są jedynym dużym odbiorcą amerykańskiej wołowiny, który odpowiedział na cła nałożone przez Trumpa.

Chiny są trzecim co do wielkości importerem amerykańskiej wołowiny po Korei Południowej i Japonii, a Stany Zjednoczone odpowiadają za 10% wartości chińskiego importu wołowiny.