Wojna handlowa stanowi większe zagrożenie niż COVID dla banków centralnych rynków wschodzących, ostrzega MFW

  • MFW ostrzega, że wojna handlowa jest większym zagrożeniem niż COVID dla banków centralnych rynków wschodzących.
  • Wysokie amerykańskie cła w 2025 r. obniżają prognozy globalnego wzrostu, najmocniej uderzając w gospodarki wschodzące.
  • Banki centralne stoją przed dylematami politycznymi związanymi z inflacją, wzrostem gospodarczym i ryzykiem walutowym w obliczu napięć handlowych.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wydał poważne ostrzeżenie, że trwająca globalna wojna handlowa stanowi poważniejsze wyzwanie dla banków centralnych rynków wschodzących niż pandemia COVID-19.

Wraz z eskalacją napięć handlowych, szczególnie w związku z nałożeniem przez Stany Zjednoczone historycznie wysokich ceł, gospodarki wschodzące zmagają się ze złożonymi wstrząsami gospodarczymi, które zagrażają wzrostowi, inflacji i stabilności finansowej.

Ostrzeżenie to pojawia się w czasie, gdy wiele z tych krajów wciąż dochodzi do siebie po utrzymujących się skutkach pandemii, co sprawia, że obecny kryzys jest jeszcze bardziej niebezpieczny.

Według urzędników MFW, zróżnicowane skutki ceł handlowych stwarzają wyjątkowe dylematy polityczne dla banków centralnych na rynkach wschodzących, komplikując ich zdolność do skutecznego reagowania.

Obecna wojna handlowa, w dużej mierze napędzana przez politykę USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, spowodowała, że cła osiągnęły poziom niewidziany od stulecia.

W kwietniu 2025 r. MFW poinformował, że cła te znacznie hamują globalny wzrost gospodarczy, a prognozy dla Stanów Zjednoczonych zostały obniżone z 2,7% do 1,8% na ten rok.

Efekt domina jest odczuwalny na całym świecie, ale rynki wschodzące – gospodarki takie jak Indie, Brazylia i Tajlandia – są szczególnie wrażliwe ze względu na zależność od globalnego handlu i inwestycji zagranicznych.

W przeciwieństwie do kryzysu COVID-19, który doprowadził do zsynchronizowanego globalnego luzowania polityki pieniężnej, wojna handlowa wprowadza szoki asymetryczne, w których niektóre kraje borykają się z presją inflacyjną, podczas gdy inne zmagają się z ryzykiem deflacji.

Dlaczego wojna handlowa przebija COVID jako zagrożenie

Podczas pandemii COVID-19 banki centralne na rynkach wschodzących były w stanie wdrożyć szybkie reakcje polityczne, takie jak obniżenie stóp procentowych i wstrzyknięcie płynności do swoich gospodarek.

Kryzys, choć poważny, miał w pewnym sensie jednolity wpływ na całym świecie, umożliwiając skoordynowane działania.

Z kolei skutki wojny handlowej są nierówne, tworząc mozaikę wyzwań gospodarczych.

Pierwsza zastępczyni dyrektora zarządzającego MFW Gita Gopinath podkreśliła w niedawnym oświadczeniu, że szoki taryfowe utrudniają rynkom wschodzącym reagowanie polityczne.

Na przykład kraje silnie uzależnione od eksportu do USA lub Chin borykają się ze spadkiem popytu, podczas gdy inne borykają się z importowaną inflacją spowodowaną wyższymi kosztami towarów, mają trudności ze zrównoważeniem wzrostu i stabilności cen.

Ta złożoność, według MFW, sprawia, że wojna handlowa jest dla tych banków centralnych "większym wyzwaniem" niż pandemia.

Implikacje dla banków centralnych z rynków wschodzących

Dylematy polityczne, przed którymi stoją banki centralne z rynków wschodzących, są wieloaspektowe.

Podnoszenie stóp procentowych w celu walki z inflacją grozi zahamowaniem wzrostu gospodarczego, szczególnie w krajach o wysokim poziomie zadłużenia.

I odwrotnie, obniżenie stóp procentowych w celu pobudzenia wzrostu może pogłębić deprecjację waluty i odpływ kapitału, zwłaszcza w obliczu umocnienia dolara amerykańskiego w związku z napięciami handlowymi.

MFW ostrzegł, że te banki centralne stoją w obliczu "rosnącej niepewności i nierównomiernych skutków", co utrudnia wytyczenie jasnej ścieżki naprzód.

Co więcej, wojna handlowa pogłębia istniejące słabości rynków wschodzących, takie jak podwyższony poziom zadłużenia i zaostrzenie warunków finansowych.

Światowa Organizacja Handlu (WTO) obniżyła również prognozę wzrostu światowego handlu towarami do 2025 r. do 0,2 proc. z wcześniej oczekiwanego wzrostu o 3,0 proc., sygnalizując poważne skutki uboczne w przypadku nasilenia ceł odwetowych.

Szersze perspektywy gospodarcze na świecie stanowią kolejny powód do niepokoju dla rynków wschodzących.

Najnowsze prognozy MFW wskazują na wolniejszy wzrost gospodarczy i wyższą inflację w USA, podczas gdy Chiny stoją w obliczu presji deflacyjnej z powodu ceł.

MFW ostrzegł, że bez skoordynowanych globalnych wysiłków na rzecz deeskalacji napięć handlowych, skutki gospodarcze mogą się pogłębić, a największe straty poniosą rynki wschodzące.