USA i Chiny wznowią rozmowy handlowe w Londynie w związku z utrzymującymi się napięciami technologicznymi na rynkach ziem rzadkich: dotychczasowa historia
- USA i Chiny wznawiają rozmowy handlowe w Londynie po rozmowie telefonicznej Trump-Xi, której celem było ożywienie przepływów metali ziem rzadkich.
- Pekin zatwierdza wnioski o eksport metali ziem rzadkich, sygnalizując ostrożną otwartość po załamaniu się porozumienia genewskiego.
- Presja rośnie, gdy w sierpniu kończy się ulga celna Trumpa; Rozmowy napotykają na trudniejsze kwestie niż poprzednie rundy.
Stany Zjednoczone i Chiny mają wznowić negocjacje handlowe o wysokiej stawce w Londynie w poniedziałek, mając na celu ożywienie kruchego rozejmu w sprawie ceł i ograniczeń technologicznych po tygodniach wzajemnych oskarżeń.
Spotkanie nastąpiło po rozmowie telefonicznej między prezydentem Donaldem Trumpem a przywódcą Chin Xi Jinpingiem w zeszłym tygodniu, którą obie strony określiły jako konstruktywną.
Wznowiony dialog koncentruje się na złagodzeniu kontroli eksportu i przywróceniu przepływu materiałów krytycznych, zwłaszcza minerałów ziem rzadkich, po załamaniu się rozmów, które rozpoczęły się w Genewie w zeszłym miesiącu.
Od tego czasu stosunki między dwiema największymi gospodarkami świata uległy pogorszeniu, przy czym Stany Zjednoczone oskarżają Chiny o wstrzymanie kluczowego eksportu, a Pekin najeżył się na restrykcje Waszyngtonu wobec zaawansowanych technologii.
Dynamika nabiera rozpędu po rozmowie Trump-Xi
Rozmowa telefoniczna Trumpa z Xi w ubiegły czwartek była pierwszym bezpośrednim kontaktem między przywódcami od czasu wznowienia wojny handlowej w lutym.
Nowa runda negocjacji nastąpiła po tym, jak Trump powiedział, że jego czwartkowa rozmowa telefoniczna z Xi koncentrowała się głównie na handlu i "zakończyła się bardzo pozytywnym zakończeniem dla obu krajów".
Chiny z kolei ogłosiły, że wicepremier He Lifeng uda się do Wielkiej Brytanii w dniach 8-13 czerwca na rozmowy w ramach "chińsko-amerykańskiego mechanizmu gospodarczo-handlowego".
W weekend Pekin zatwierdził również niektóre wnioski o eksport metali ziem rzadkich, choć powstrzymał się od ujawnienia szczegółów na temat odbiorców.
Kevin Hassett, szef Narodowej Rady Gospodarczej, podkreślił, że USA chcą szybkiego powrotu do normalnego handlu metalami ziem rzadkich.
"Chcemy, aby metale ziem rzadkich, magnesy, które są kluczowe dla telefonów komórkowych i wszystkiego innego, płynęły tak samo, jak przed początkiem kwietnia i nie chcemy, aby jakiekolwiek szczegóły techniczne to spowolniły" – powiedział w niedzielę Kevin Hassett, szef Narodowej Rady Gospodarczej w Białym Domu, w programie CBS Face the Nation.
– I to jest dla nich jasne.
Po fiasku porozumienia z Genewy pozostają przeszkody
W maju oba kraje osiągnęły wstępne porozumienie w Genewie w sprawie tymczasowego obniżenia ceł, które wzrosły do ponad 100%.
Rozmowy szybko jednak utknęły w martwym punkcie, a każda ze stron oskarżała drugą o wycofywanie się.
Stany Zjednoczone były szczególnie zaniepokojone spadkiem dostaw magnesów ziem rzadkich stosowanych w pojazdach elektrycznych i sprzęcie wojskowym.
Tymczasem Chiny protestowały przeciwko nowym amerykańskim restrykcjom dotyczącym chipów AI, oprogramowania do projektowania chipów i ograniczeń wizowych, które dotknęły ponad 280 000 chińskich studentów.
W poniedziałkowych negocjacjach w Londynie wezmą udział sekretarz skarbu USA Scott Bessent, sekretarz handlu Howard Lutnick i przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer.
Na czele ich chińskich odpowiedników stanie wicepremier He He.
Obserwatorzy zwracają uwagę na obecność Lutnicka – głównego architekta ograniczeń eksportu technologii – jako znak, że Biały Dom jest otwarty na ponowne rozważenie środków, które zachwiały ambicjami gospodarczymi Pekinu.
Niepewna ścieżka postępu w obliczu zbliżających się ceł
Chociaż Wall Street zareagowała ostrożnym optymizmem po rozmowie Trump-Xi, niewielu spodziewa się przełomu.
Analitycy z Bloomberg Economics ostrzegli, że w przeciwieństwie do rozmów w Genewie, nie ma pilnej potrzeby obniżenia poziomu ceł, a rozmowy prawdopodobnie utkną w bardziej drażliwych kwestiach.
"Tym razem nie ma tak nisko wiszących owoców" – napisali Adam Farrar i Michael Deng z Bloomberg Economics w raporcie poprzedzającym rozmowy.
"Mając na stole bardziej złożone kwestie, którejkolwiek ze stron będzie trudniej odejść z nowymi, znaczącymi wynikami".
Biały Dom zasugerował, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, Trump przywróci wyższe cła w sierpniu.
Oznaczałoby to powrót do bardziej represyjnych ceł ogłoszonych w kwietniu, co oznaczałoby odwrócenie tymczasowego ułaskawienia przyznanego po porozumieniach genewskich.
Oficjalny ton Chin złagodniał, a agencja Xinhua w komentarzu wezwała Stany Zjednoczone do porzucenia "soczewki bezpieczeństwa" w kwestiach gospodarczych.
Przyznał jednak, że oba narody mają "rozległe wspólne interesy" i nazwał stosunki gospodarcze "wzajemnymi korzyściami i wynikami korzystnymi dla wszystkich".
Naciski gospodarcze po obu stronach
Za stołem negocjacyjnym na obu przywódców ciążą naciski wewnętrzne.
Trump, ubiegający się o reelekcję, chce pokazać postęp w handlu.
Xi, stojący w obliczu trudności gospodarczych, od deflacji po bezrobocie wśród młodzieży, ma również motywację do stabilizacji stosunków.
Pomimo ograniczenia eksportu metali ziem rzadkich, Chiny wydają się otwarte na zaangażowanie, a Xi podobno powiedział Trumpowi, że ma nadzieję, że Stany Zjednoczone "wycofają podjęte negatywne środki".
Po ich rozmowie chińskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że Trump powitał chińskich studentów – gest ten jest postrzegany jako symboliczny w obliczu szerszych napięć.
"Byłby dla mnie zaszczytem powitać ich" – powiedział później Trump.
Mimo to, gdy rozpoczynają się rozmowy w Londynie, doświadczeni obserwatorzy pozostają ostrożni.
"Stany Zjednoczone i Chiny chcą po prostu wrócić do miejsca, w którym były w Szwajcarii z kilkoma dodatkowymi umowami na papierze, aby faktycznie zrozumieć, co będzie licencjonowane, co będzie dozwolone, a co nie" – powiedział Josh Lipsky z Atlantic Council.
Czy ta jasność pojawi się w Londynie, dopiero się okaże.
Akcje Oracle spadają 3% przed wynikami, które sprawdzą narrację o wzroście AI
Kontrakty na Dow lekko tracą, inwestorzy skupiają się na inflacji w USA
Akcje Wielkiej Brytanii blisko trzytygodniowych minimów; inwestorzy oceniają ryzyka globalne
Akcje technologiczne w Azji spadają — rajd AI traci impet z powodu obaw o wyceny
Kurs Rolls‑Royce staje przed kluczowym testem — rajd czy wycofanie?
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.