Amerykańsko-chińskie rozmowy handlowe i trwające od dekady wysiłki Waszyngtonu na rzecz zablokowania chińskiego wzrostu technologicznego

  • Kontrola eksportu pozostaje kluczowym elementem amerykańskich wysiłków na rzecz ograniczenia postępu technologicznego Chin.
  • Zarówno Trump, jak i Biden wykorzystali narzędzia handlowe do powstrzymania chińskich firm, takich jak Huawei, ZTE i DeepSeek.
  • Trump w swojej drugiej kadencji zwiększył również kontrolę nad Nvidią, nakładając nowe wymagania licencyjne.

Przez ponad dekadę Stany Zjednoczone stosowały kontrolę eksportu, aby hamować postępy Chin w pozyskiwaniu i rozwijaniu najnowocześniejszych technologii – zwłaszcza tych o zastosowaniach wojskowych, takich jak zaawansowane półprzewodniki i sztuczna inteligencja.

Ta wieloletnia strategia stała się centralną cechą amerykańsko-chińskich stosunków gospodarczych, którą kolejne administracje udoskonalały i intensyfikowały.

W tym tygodniu wysocy rangą urzędnicy z obu krajów spotkali się w Londynie , aby zająć się rosnącą listą sporów handlowych.

Zgodnie z oczekiwaniami głównym tematem dyskusji była kontrola wywozu.

"W ciągu ośmiu lat negocjacji z Chińczykami nigdy nie miałem spotkania, na którym nie chcieliby rozmawiać o kontroli eksportu" – powiedział we wtorek Jamieson Greer, przedstawiciel handlowy Stanów Zjednoczonych.

Chociaż nie jest jasne, czy amerykańscy negocjatorzy poczynili jakiekolwiek ustępstwa w zamian za doniesienia o złagodzeniu chińskich ograniczeń eksportowych na metale ziem rzadkich – klasę minerałów niezbędnych do produkcji zaawansowanych technologii – fundamentalna architektura amerykańskiej kontroli eksportu wydaje się niezmieniona.

Wykorzystanie kontroli technologicznej przez Trumpa podczas pierwszej prezydentury

Prezydent Donald Trump po raz pierwszy zaczął wykorzystywać kontrolę eksportu jako broń podczas swojej pierwszej kadencji, umieszczając ją w szerszym programie mającym na celu zresetowanie stosunków handlowych Ameryki z Chinami.

Deklarując, że Chiny od lat eksploatują Stany Zjednoczone, Trump nałożył wysokie cła począwszy od 2018 r. – zaczynając od paneli słonecznych, a ostatecznie obejmując wszystko, od samolotów po samochody.

Pierwsze znaczące zastosowanie kontroli eksportu za prezydentury Trumpa miało miejsce w tym samym roku, kiedy jego administracja zakazała amerykańskim firmom dostarczania części chińskiej firmie elektronicznej ZTE, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego.

Posunięcie to było następstwem podobnego działania podjętego wiele lat wcześniej przez administrację Obamy.

Chociaż Trump później uchylił zakaz w zamian za grzywnę w wysokości 1 miliarda dolarów, był to punkt zwrotny w egzekwowaniu przepisów dotyczących handlu technologiami.

Rok później administracja Trumpa umieściła Huawei na czarnej liście, zakazując amerykańskim firmom dostarczania kluczowych komponentów chińskiemu gigantowi telekomunikacyjnemu.

Akcja odbiła się szerokim echem w globalnych łańcuchach dostaw technologii technologicznych.

Przed odejściem z urzędu Trump wynegocjował umowę na zakup przez Chiny amerykańskiego eksportu o wartości 200 miliardów dolarów, z czego Chiny w dużej mierze nie wywiązały się, zgodnie z późniejszymi doniesieniami.

Jak Biden przeniósł cel z firm na sektory

Prezydent Joe Biden nie porzucił podejścia Trumpa, ale je poszerzył.

Jego administracja była skierowana nie tyle na pojedyncze chińskie firmy, co na ograniczenie ogólnego rozwoju technologicznego Chin.

Pod rządami Bidena Departament Handlu wprowadził szeroko zakrojone kontrole, w tym zasadę z 2022 r., która ograniczyła sprzedaż chińskich klientów wszelkich chipów wyprodukowanych przy użyciu amerykańskiego sprzętu lub oprogramowania.

Waszyngton również wezwał swoich sojuszników do przyjęcia podobnego stanowiska.

Holenderska firma ASML, która produkuje jedyne na świecie zaawansowane maszyny do litografii w ekstremalnym ultrafiolecie, niezbędne do produkcji najnowocześniejszych chipów, znalazła się pod presją, aby zaprzestać dostaw dla chińskich firm.

Wysiłki Bidena skutecznie przekształciły politykę krajową w kampanię międzynarodową.

Druga kadencja Trumpa komplikuje sytuację

Od czasu powrotu na urząd w styczniu prezydent Trump podjął kroki w celu zrewidowania odziedziczonej przez siebie struktury politycznej.

Jednym z jego pierwszych posunięć było uchylenie zasady – sfinalizowanej w ostatnich tygodniach Bidena – która regulowała dzielenie się zaawansowanymi chipami AI z obcymi krajami.

Chociaż administracja zasygnalizowała, że wyda zamiennik, nie ujawniono żadnych szczegółów.

Wydaje się również, że administracja Trumpa zwiększa kontrolę nad Nvidią, wiodącym amerykańskim producentem chipów, którego produkty stały się niezbędne w rozwoju sztucznej inteligencji.

Nvidia dostosowała swoje chipy tak, aby pozostawały poniżej progów narzuconych przez kontrole z czasów Bidena, co umożliwiło sprzedaż do Chin.

Jednak w kwietniu amerykańscy urzędnicy nałożyli nowe wymagania licencyjne na te chipy, co skłoniło Nvidię do ogłoszenia odpisu w wysokości 5,5 miliarda dolarów na niesprzedane zapasy.

Ponadto Komisja Specjalna Izby Reprezentantów ds. Komunistycznej Partii Chin wszczęła dochodzenie w sprawie tego, czy Nvidia świadomie naruszyła zasady eksportu, dostarczając technologię DeepSeek, chińskiemu start-upowi zajmującemu się sztuczną inteligencją.

Sonda sygnalizuje rosnący ponadpartyjny apetyt na zaostrzenie przepływu wrażliwych technologii, nawet do nabywców zewnętrznych w całej Azji.