Przystępność cenowa mieszkań w Kanadzie: nowy raport obniża oczekiwania

  • Raport CMHC wskazuje, że podwojenie tempa budowy domów w Kanadzie przywróciłoby przystępność cenową do poziomu z 2019 roku.
  • Kryzys mieszkaniowy nasilił się z powodu niskich stóp procentowych (2020-2021) i szybkiego wzrostu liczby ludności.
  • Osiągnięcie przystępności cenowej z 2019 r. do 2035 r. wymaga budowy 480 000 jednostek rocznie.

Niedawny raport rządowy Canada Mortgage & Housing Corp. (CMHC) wskazuje, że nawet podwojenie aktywności budowlanej w Kanadzie przywróciłoby przystępność cenową mieszkań do poziomów obserwowanych bezpośrednio przed pandemią Covid-19.

Ta nowa ocena koryguje wcześniejsze, bardziej optymistyczne prognozy i podkreśla narastającą skalę kryzysu związanego z przystępnością cenową mieszkań w kraju.

Ceny mieszkań rosną

Obecne wyzwanie na kanadyjskim rynku mieszkaniowym wynika z połączenia czynników, które nasiliły się w ostatnich latach.

Podczas gdy główne ośrodki miejskie, takie jak Toronto i Vancouver, od dawna borykają się z brakiem przystępnych cenowo mieszkań, okres niskich stóp procentowych w 2020 i 2021 roku znacznie napędził gwałtowny wzrost zakupów domów.

To, w połączeniu z szybkim wzrostem liczby ludności po złagodzeniu ograniczeń związanych z pandemią, doprowadziło do szalonego rynku, na którym ceny dramatycznie wzrosły w wielu miastach i regionach.

Raport CMHC podkreśla, że w zeszłym roku koszty związane z typowym kredytem hipotecznym pochłonęły około 54% dochodu przeciętnego kanadyjskiego gospodarstwa domowego.

Zmienione prognozy i cele na przyszłość

Aby rozwiązać ten powszechny problem, najnowszy raport CMHC, opublikowany w czwartek, sugeruje, że konieczne jest znaczne zwiększenie liczby budów.

Kraj musi zwiększyć roczną budowę domów do 480 000 jednostek do 2035 r., aby przywrócić przystępność cenową do poziomu z 2019 r.

Jest to znaczny wzrost w porównaniu z obecnym wskaźnikiem wynoszącym około 250 000 sztuk rocznie.

Wcześniejsze szacunki krajowej agencji mieszkaniowej wzywały do podobnego przyspieszenia budowy, mając na celu osiągnięcie tego celu do 2030 r., z bardziej ambitnym celem, jakim jest przywrócenie przystępności cenowej do poziomu z 2004 r.

Jednak CMHC stwierdziło teraz, że "przywrócenie przystępności cenowej do poziomów ostatnio widzianych dwie dekady temu nie jest realistyczne, zwłaszcza po gwałtownym wzroście cen po pandemii", podkreślając, jak wszechobecne stało się wyzwanie związane z przystępnością cenową mieszkań.

Rewizja prognozy i harmonogramu CMHC jest częściowo przypisywana długotrwałym procesom związanym z budową nowych mieszkań.

Zaktualizowane szacunki uwzględniają teraz procedury zmiany zagospodarowania przestrzennego, które mogą wydłużyć harmonogramy rozwoju o kolejne lata.

Prognozy te, choć nie są oficjalnymi celami rządowymi, zapewniają wyraźniejszą skalę problemu.

Pomimo tych skorygowanych oczekiwań, premier Mark Carney, który został wybrany w kwietniu dzięki obietnicom rozwiązania kryzysu mieszkaniowego, podtrzymał obietnicę platformy wyborczej, że przyspieszy budowę domów w ciągu następnej dekady, z ostatecznym celem osiągnięcia 500 000 domów rocznie.

Niekorzystne czynniki gospodarcze i wpływ na miasta

Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg przewidują, że w latach 2025-2027 liczba rozpoczętych budów domów w Kanadzie wyniesie średnio 230 000 jednostek.

Prognozowane spowolnienie w budownictwie wynika przede wszystkim z utrzymującego się wpływu wyższych stóp procentowych i ogólnej niepewności gospodarczej na branżę.

Raport CMHC ilustruje potencjalny wpływ zwiększonego budownictwa: podwojenie obecnego tempa budowy domów może spowodować, że wskaźnik przystępności cenowej spadnie do 41% do 2035 r., co stanowi znaczną poprawę w porównaniu z obecnymi 54%, choć nadal stanowi znaczną część dochodu gospodarstw domowych.

Bez tego zwiększonego tempa, jak ostrzega raport, obecne tempo budowy nie przyniesie prawie żadnej poprawy tego wskaźnika w ciągu następnej dekady.

Wśród głównych miast Kanady, Montreal, drugi co do wielkości, boryka się z największą luką w podaży mieszkań, a przewiduje się, że przystępność cenowa pogorszy się, jeśli utrzymają się obecne trendy.

Toronto, największe miasto w kraju, wymagałoby 70% wzrostu rocznej budowy domów, aby zobaczyć poprawę przystępności cenowej.

W raporcie zauważono, że podczas gdy ceny mieszkań i czynsze w Vancouver i Toronto od dawna przyciągają uwagę międzynarodową, podwyżki te obciążają obecnie wielu Kanadyjczyków, a gospodarstwa domowe o niskich dochodach, a nawet niektóre gospodarstwa domowe z klasy średniej mają trudności ze znalezieniem odpowiedniego i niedrogiego mieszkania.