Szwajcaria obniża stopy procentowe do zera: czy ujemne stopy procentowe wrócą?

  • SNB obniża stopy procentowe do 0%, najniższego poziomu wśród głównych banków centralnych.
  • Ruch ten ma na celu walkę z deflacją i powstrzymanie rosnącego franka szwajcarskiego.
  • Ekonomiści widzą duże szanse na powrót ujemnych stóp procentowych w tym roku.

Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) obniżył w czwartek stopy procentowe o 25 punktów bazowych do 0%, pogłębiając swoje gołębie stanowisko w związku z ponownymi obawami o deflację i utrzymującą się siłę franka szwajcarskiego.

Powszechnie oczekiwany ruch zwiększa prawdopodobieństwo ponownego przyjrzenia się ujemnym stopom procentowym w Szwajcarii po raz pierwszy od 2022 roku.

"Dzisiejsze złagodzenie naszej polityki pieniężnej przeciwdziała niższej presji inflacyjnej" - powiedział w Zurychu prezydent Martin Schlegel.

"Będziemy nadal uważnie monitorować sytuację i w razie potrzeby dostosować naszą politykę pieniężną" – powiedział, dodając, że "pozostajemy gotowi do aktywności na rynku walutowym, jeśli zajdzie taka potrzeba".

Dlaczego Szwajcaria stoi w obliczu deflacji?

Podczas gdy większość światowych banków centralnych nadal koncentruje się na okiełznaniu inflacji, Szwajcaria wyróżnia się na tle innych.

Ceny konsumpcyjne w tym kraju spadły w maju o 0,1% rok do roku z powodu utrzymujących się sił dezinflacyjnych.

SNB stara się obecnie ograniczyć cykl deflacyjny, który nękał gospodarkę w ostatnich dziesięcioleciach.

Aprecjacja franka szwajcarskiego była kluczowym czynnikiem napędzającym te tendencje deflacyjne.

Frank jest często postrzegany jako bezpieczna przystań i ma tendencję do umacniania się w okresach globalnej niepewności gospodarczej lub politycznej.

To z kolei sprawia, że import jest tańszy, co obniża wskaźnik cen konsumpcyjnych w kraju silnie uzależnionym od zagranicznych towarów.

"Jako bezpieczna waluta, frank szwajcarski ma tendencję do aprecjacji, gdy na rynkach światowych występuje napięcie" – powiedziała Charlotte de Montpellier, starsza ekonomistka w ING.

SNB wyróżnia się na tle globalnych konkurentów

Obniżka stóp procentowych przez SNB kontrastuje z bardziej ostrożnym tonem przyjętym przez inne główne banki centralne.

W środę amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a Bank Anglii miał pójść w jego ślady.

Europejski Bank Centralny, który niedawno obniżył stopy procentowe, również zasygnalizował pauzę.

Obniżając stopę referencyjną do zera, SNB ma obecnie najniższą stopę procentową wśród głównych gospodarek rozwiniętych.

To sprawia, że szwajcarskie banki znajdują się pod nową presją, ponieważ dochody z depozytów klientów znikają, a marże kredytowe kurczą się.

SNB testuje również poziom stóp procentowych, którego nigdy wcześniej nie stosował – ani podczas zejścia na ujemne terytorium w 2014 r., ani podczas wyjścia z inwestycji w 2022 r.

Ekonomiści twierdzą, że może to oznaczać fazę przejściową przed głębszym spadkiem poniżej zera.

Czy Szwajcaria powróci do ujemnych stóp procentowych?

Martin Schlegel przyznał, że nowa stopa procentowa podnosi koszty finansowania zewnętrznego "na skraj ujemnego terytorium" i ostrzegł przed potencjalnymi skutkami ubocznymi, jakie może przynieść takie posunięcie.

"Zdajemy sobie również sprawę, że ujemne oprocentowanie może mieć niepożądane skutki uboczne i stanowi wyzwanie dla wielu podmiotów gospodarczych" – powiedział.

Ekonomiści ODDO BHF prognozują kolejną obniżkę o 25 punktów bazowych już we wrześniu.

"Powrót ujemnych stóp procentowych ma na celu ograniczenie aprecjacji franka szwajcarskiego i zwiększenie kredytu krajowego" – podała firma, dodając, że SNB może ponownie wprowadzić mechanizmy zwolnień w celu ochrony krajowych banków.

Niektórzy analitycy widzą nawet potencjał do głębszych cięć.

Adrian Prettejohn, europejski ekonomista Capital Economics, powiedział CNBC przed czwartkową decyzją w sprawie stóp procentowych, że spodziewa się obniżki stóp do -0,25% w tym roku, ale zauważył, że SNB może spaść jeszcze niżej.

Na stole wracają również interwencje na rynku walutowym. Chociaż SNB uniknął takich ruchów w 2023 roku, pozostaje on pod lupą.

Na początku tego miesiąca Departament Skarbu USA dodał Szwajcarię do swojej listy obserwacyjnej gospodarek pod kątem praktyk walutowych, ostrzegając przed manipulacjami walutowymi – zarzutem wcześniej wysuniętym podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa.

Prognozy inflacji zrewidowane w dół w związku z utrzymującym się ryzykiem

Do gołębiego tonu dołożył się fakt, że SNB obniżył swoje prognozy inflacji na całym świecie.

Obecnie oczekuje się, że inflacja wyniesie średnio zaledwie 0,2% w 2025 r., 0,5% w 2026 r. i 0,7% w 2027 r., co jest zrewidowane w dół z wcześniejszych prognoz wynoszących odpowiednio 0,4%, 0,8% i 0,8%.

Podczas gdy niedawny wzrost cen ropy, spowodowany napięciami między Izraelem a Iranem, może przynieść pewną ulgę w krótkim okresie, ogólne perspektywy pozostają słabe.

Niezwykle silna waluta Szwajcarii, stłumiony popyt konsumpcyjny i kruchy handel światowy sugerują, że presja cenowa pozostanie niska w dającej się przewidzieć przyszłości.