Czy gospodarka Iranu jest w stanie wytrzymać wysiłki wojenne?

  • Gospodarka Iranu opiera się na ropie naftowej, ale wojna zamknęła główne terminale eksportowe i zmniejszyła dochody niemal do zera.
  • Rial stracił 2800% swojej wartości w ciągu dekady, podczas gdy inflacja przekracza obecnie 50%.
  • Lata upadku sprawiły, że Iran stał się bezbronny, a wojna tylko przyspiesza załamanie gospodarcze na pełną skalę.

Gospodarka Iranu ledwo trzyma się kupy. W rzeczywistości zawalał się jeszcze przed wybuchem wojny.

W miarę jak nasilają się ataki rakietowe na Izrael, a globalne napięcia wciąż rosną, pewne pytanie zostaje przeoczone. Czy Teheran rzeczywiście może sobie na to pozwolić?

Dane pokazują gwałtowny spadek wartości waluty, hiperinflację i źródło dochodu, które nie jest już zrównoważone.

To, co kiedyś było bogatą w surowce potęgą w regionie, teraz jest prawie całkowicie zależne od jednego nabywcy, Chin, i sprzedaje swoją ropę ze zniżką tylko po to, aby utrzymać światło.

Wielu zastanawia się, czy i jak ten konflikt może się zakończyć, a prawdziwa odpowiedź leży w liczbach.

Jak poważne są uszkodzenia?

Gospodarka Iranu kurczy się w szybkim tempie. Według MFW w 2025 r. jej nominalny PKB spadł z 401 mld USD do 341 mld USD.

Jej ranking per capita spadł na 117. miejsce na świecie. To daleko w tyle za regionalnymi odpowiednikami, takimi jak Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska, mimo że Iran ma znacznie większą populację.

Rial stracił prawie połowę swojej wartości w 2024 roku i obecnie jest notowany na poziomie około 1 000 000 za dolara amerykańskiego. Ogólna dewaluacja waluty wynosi obecnie około 2 800% w ciągu ostatniej dekady.

W marcu tego roku irański parlament podjął decyzję o impeachmencie ministra finansów, zaledwie 6 miesięcy po objęciu przez niego urzędu.

Co więcej, inflacja wynosi 43%, ale niektóre szacunki wskazują na ponad 50%, zwłaszcza w przypadku towarów importowanych, takich jak żywność i leki.

Wskaźnik ubóstwa w Iranie wynosi co najmniej 27%, choć eksperci uważają, że rzeczywista liczba jest bliższa połowie populacji.

Bezrobocie wśród młodzieży wynosi ponad 19 proc., a większość pracujących dorosłych zarabia pod stołem, bez żadnych umów ani świadczeń. Ponad 70% siły roboczej pracuje w gospodarce nieformalnej.

Tego rodzaju słabość nie powstała z dnia na dzień. Jest to wynik ponad dekady zapaści gospodarczej, sankcji, niepowodzeń politycznych i braku znaczących reform.

Gospodarka Iranu kurczyła się na długo przed ostatnią eskalacją.

Czy Iran może jeszcze sprzedawać ropę?

Gospodarka Iranu kurczyła się na długo przed ostatnią eskalacją. A w jego centrum znajduje się upadający model finansowy. Nadmierne uzależnienie od ropy naftowej.

Przed pierwszą falą sankcji nuklearnych w 2012 roku Iran eksportował około 2,5 miliona baryłek ropy dziennie. Do 2019 roku liczba ta spadła poniżej 400 000.

W 2024 roku Iranowi udawało się sprzedawać około 1,5 mln baryłek dziennie, głównie do Chin i to z dużym dyskontem. Zmieniło się to jednak po ostatnich izraelskich atakach.

W ubiegłym tygodniu eksport spadł poniżej 110 000 baryłek dziennie – wynika z danych firm Kpler i Vortexa.

Wyspa Kharg, główny terminal ropy naftowej w Iranie, jest nieaktywna od początku strajków. South Pars, który produkuje około 80% irańskiego gazu, został częściowo zamknięty. Na celowniku znalazły się również składy paliw w pobliżu Teheranu.

Nawet w czasie pokoju Iran sprzedawał ropę z dyskontem 3-6 dolarów za baryłkę chińskim rafineriom "czajniczków". To nie dawało wystarczająco dużo. Teraz prawie nic nie robi.

Czy zostały jeszcze jakieś pieniądze?

Iran ma 33 miliardy dolarów rezerw walutowych, ale wykorzystanie ich do sfinansowania wojny zagroziłoby długoterminowej wypłacalności.

Według danych MFW, Iran potrzebowałby cen ropy na poziomie 163 dolarów za baryłkę, aby zrównoważyć swój budżet na 2025 rok. Obecne ceny są o ponad połowę niższe.

Państwo jest już rozciągnięte. 73% kosztów operacyjnych jest obecnie finansowanych z podatków, a Iran ma jeden z najniższych na świecie wskaźników formalnego zatrudnienia.

Deficyt budżetowy wynosi mniej więcej jedną trzecią wydatków publicznych. Zadłużenie rośnie i w przyszłym roku może przekroczyć 40 proc. PKB.

Kapitał ucieka z kraju. W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy 2024 roku pozostało ponad 14 miliardów dolarów, oprócz 20 miliardów dolarów rok wcześniej. Inwestycje są zamrożone. Udział Iranu w światowym eksporcie spadł do zaledwie 0,23%.

Czy reżim ma poparcie?

Wciąż jest trochę nacjonalizmu, ale jest on kruchy. Ludzie są źli, zmęczeni i biedni. Od śmierci Mahsy Amini w 2022 r. protesty są powszechne.

Sankcje, inflacja i represje sprawiły, że irańska klasa średnia jest załamana. W ciągu ostatniej dekady kraj opuściło ponad milion wykształconych Irańczyków.

Prezydent Masud Pezeshkian powiedział, że sytuacja gospodarcza jest gorsza niż podczas wojny iracko-irańskiej. Nie przesadza. Infrastruktura zawodzi.

Zbiorniki w Teheranie są zapełnione w 7%. Przerwy w dostawie prądu są częste. Jedzenie i lekarstwa są drogie. Zaufanie publiczne jest niskie.

Do tej pory wojna wyzwoliła pewne nastroje patriotyczne. Ale to może się szybko odwrócić, jeśli izraelskie ataki będą kontynuowane, a liczba ofiar cywilnych wzrośnie.

Czy Iran jest w stanie wytrzymać tę wojnę?

Nie. Na razie może wystrzeliwać rakiety, finansować pełnomocników i brać odwet. Ale to nie może trwać długo. Reżimowi kończą się możliwości ekonomiczne.

Eksport ropy naftowej wysycha. Produkcja gazu jest zakłócona. Rezerwy walutowe są ograniczone. Dochody krajowe załamują się.

Eksport energii, który jest fundamentem irańskiej gospodarki państwowej, znajduje się w stanie oblężenia. Jeszcze przed wojną Chiny były jej jedynym realnym klientem. Teraz dostawy zostały spowolnione lub wstrzymane, a Pekin jest pod presją, by nie pomagać.

Gospodarka wojenna wymaga albo nadwyżek dochodów, silnych sojuszników, albo odpornych instytucji. Iran nie ma żadnego z tych trzech.

Jego wydatki wojskowe, szacowane na 12 miliardów dolarów, stanowią zaledwie 3-5% PKB, znacznie mniej niż Izrael. Nie ma poparcia koalicyjnego, a jej wpływy w regionie słabną.

Hezbollah został trafiony. Assada już nie ma. Hamas jest odizolowany.

Jeśli walki będą kontynuowane, Iran stanie przed dwiema opcjami: negocjować ze słabości lub ryzykować upadek. Żaden z tych wyników nie jest korzystny dla reżimu.

Ostateczna perspektywa

Gospodarka Iranu jest już załamana. Wojna przyspiesza to, co lata korupcji, sankcji i złego zarządzania już rozpoczęły się. Jeśli nie znajdzie szybkiego wyjścia, Teheran będzie musiał zmierzyć się z gwałtownym skurczeniem się do końca roku.

MFW ostrzega przed 10-procentowym spadkiem PKB, gwałtownym wzrostem inflacji i spadkiem riala. Dochody z ropy naftowej będą nadal spadać. Rezerwy walutowe będą się kurczyć. A gniew społeczny będzie rósł.

Iran znalazł się w ślepym zaułku. Może porzucić swój program nuklearny bez gwarancji trwałej ulgi lub może kontynuować walkę i ryzykować całkowity upadek.