Przywódcy NATO zgadzają się na zwiększenie wydatków na obronę do 5%

Przywódcy NATO zgadzają się na zwiększenie wydatków na obronę do 5%
Ananthu C U
25 cze 2025, 15:00 PM
  • Sojusznicy NATO zobowiązują się do zwiększenia wydatków na obronę do 5% PKB, odpowiadając na rosnące zagrożenia ze strony Rosji.
  • Szczyt miał na celu utrzymanie zaangażowania prezydenta USA Donalda Trumpa w Sojusz pomimo jego wcześniejszej krytyki.
  • Nowe cele wydatkowe, które mogą uwolnić biliony, napotykają na przeszkody finansowe dla niektórych krajów europejskich.

Przywódcy Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) na szczycie w Hadze jednogłośnie zgodzili się na znaczne zwiększenie wydatków na obronę do 5% ich produktu krajowego brutto (PKB).

To historyczne posunięcie, które nastąpiło w obliczu coraz bardziej wojowniczej Rosji, sprawiło również, że 32 członków Sojuszu odnowiło swoje żelazne zobowiązanie do wzajemnej obrony, sygnalizując zjednoczony front przeciwko ewoluującym globalnym zagrożeniom dla bezpieczeństwa.

Decyzja ta stanowi wielki triumf prezydenta USA Donalda Trumpa, który głośno krytykuje europejskich sojuszników za ich postrzegane niedostateczne wydatki na bezpieczeństwo.

Sam szczyt został w dużej mierze zdominowany przez wysiłki na rzecz zapewnienia dalszego zaangażowania USA w sojusz transatlantycki, co jest krytycznym problemem w obliczu rosnących obaw, że USA mogą ograniczyć swoją obecność wojskową w Europie.

Jednocześnie sojusznicy Ukrainy zmagają się z wyzwaniem skutecznej odpowiedzi na trwającą w tym kraju wojnę z Rosją, która trwa już czwarty rok.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zasugerował niedawno, że Kreml może być w stanie rozważyć atak na Sojusz w ciągu pięciu lat, podkreślając pilność tych decyzji.

Rozwiązywanie narastających problemów związanych z bezpieczeństwem

Nowy cel wydatków na obronę oznacza znaczny wzrost w stosunku do obecnego celu wynoszącego 2% PKB.

Ta ambitna eskalacja, szczegółowo opisana w deklaracji, jest bezpośrednią odpowiedzią na "głębokie zagrożenia i wyzwania dla bezpieczeństwa, w szczególności długoterminowe zagrożenie stwarzane przez Rosję dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego i utrzymujące się zagrożenie terroryzmem".

W deklaracji potwierdzono również wsparcie NATO dla Ukrainy, choć w szczególności pominięto zeszłoroczne oświadczenie, że przyszłość tego kraju leży w ramach sojuszu.

Pokonywanie przeszkód finansowych i wdrożenie

Nowy cel, podzielony na 3,5 proc. dla podstawowych wydatków obronnych i dodatkowe 1,5 proc. dla powiązanych inwestycji, takich jak infrastruktura i cyberbezpieczeństwo, jest kulminacją miesięcy uporczywych nalegań sekretarza generalnego Ruttego.

Oczekuje się, że do 2035 r. uwolni biliony dolarów wydatków na obronę we wszystkich państwach członkowskich.

Możliwość osiągnięcia tego ambitnego celu pozostaje jednak kwestią otwartą, zwłaszcza że wiele krajów europejskich boryka się z wysokim poziomem długu publicznego.

Niektóre państwa, na czele z Hiszpanią, już wyraziły zaniepokojenie koniecznością tak dużych wydatków, aby sprostać nowym, ambitnym listom broni i żołnierzy wymaganych w ramach ich zobowiązań w NATO.

Hiszpania uzyskała zmianę sformułowania, o którą zabiegała w oświadczeniu: W niedzielę grupa zmieniła brzmienie projektu z "zobowiązujemy się" na "sojusznicy zobowiązują się" do wydawania 5% na obronę.

Korekta ta daje Madrytowi elastyczność pozwalającą utrzymać swoje cele w wysokości 2,1% PKB, co – jak twierdzi – jest wystarczające, aby spełnić wymagania Sojuszu w zakresie zdolności.

Aby rozwiać te obawy, sojusznicy zgodzili się, że "trajektoria i równowaga wydatków" zostaną poddane przeglądowi w 2029 roku.

Ponadto bezpośrednie wpłaty na obronę Ukrainy będą teraz wliczane do jej wydatków wojskowych, co zapewni pewien stopień elastyczności.

Podczas posiedzenia za zamkniętymi drzwiami kanclerz Niemiec Friedrich Merz przekazał prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi jasny przekaz sojuszników: "Nie wdawaj się w walkę z NATO" – podał Bloomberg.