Rynki azjatyckie otwierają się: Nikkei zyskuje 0,9%, inwestorzy rozważają zawieszenie broni, Sensex otwiera się bez zmian

  • Rynki azjatyckie były w czwartek mieszane; Japoński indeks Nikkei wzrósł o 0,9% do 4-miesięcznego maksimum.
  • Indyjski Sensex jest nastawiony na stonowany start po ~1% wzroście w ciągu ostatnich dwóch sesji w związku z nadziejami na zawieszenie broni.
  • Rynki pozostają w napięciu w związku z terminem nałożenia ceł przez Trumpa 9 lipca i szerszą niepewnością dotyczącą polityki fiskalnej.

Azjatyckie rynki akcji przedstawiły w czwartek mieszany obraz, przy czym japońskie akcje wspięły się na czteromiesięczne maksimum, podczas gdy inne indeksy regionalne zacinały się.

Inwestorzy poruszają się po złożonym krajobrazie niepewności geopolitycznej, gospodarczej i fiskalnej, przygotowując się na szybko zbliżający się termin nałożenia ceł przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Kruche zawieszenie broni między Izraelem a Iranem przyniosło pewną ulgę rynkowi, ale uwaga skupia się na polityce USA i jej potencjalnym wpływie na rynki światowe.

Rynki zostały nieco uspokojone przez zawieszenie broni między Izraelem a Iranem, które na razie wydaje się utrzymywać.

Zmniejszyło to bezpośrednie ryzyko poważnych zakłóceń w światowym handlu ropą naftową i przyczyniło się do poprawy nastrojów inwestorów.

Spokój jest jednak niepewny, ponieważ rynki finansowe pozostają w napięciu w związku z chaotyczną polityką handlową prezydenta Trumpa, a termin 9 lipca na osiągnięcie umów handlowych jest coraz bliższy.

Ta mieszanka ostrożnej ulgi i wybiegającego w przyszłość niepokoju znalazła odzwierciedlenie w ruchach na rynku.

Najszerszy indeks MSCI obejmujący akcje w regionie Azji i Pacyfiku poza Japonią niewiele się zmienił na początku handlu, po sesji, podczas której rajd na Wall Street odetchnął w nocy.

Wyróżniał się jednak tokijski indeks Nikkei, który wzrósł o 0,9 proc. do najwyższego poziomu od czterech miesięcy.

Dolar amerykański pod presją w obliczu obaw o niezależność Fed

Istotnym zjawiskiem wpływającym na rynki walutowe jest presja na dolara amerykańskiego, który odnotował nasilenie presji sprzedaży po doniesieniach medialnych sugerujących, że prezydent Trump rozważał wybór i ogłoszenie następcy prezesa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella we wrześniu lub październiku.

Posunięcie to jest powszechnie postrzegane jako próba podważenia pozycji Powella.

Spekulacje te popchnęły euro do najsilniejszego poziomu w stosunku do dolara od listopada 2021 r., ostatnio osiągając poziom 1,6805 USD.

Frank szwajcarski również umocnił się do najwyższego poziomu od dekady, podczas gdy japoński jen, tradycyjna bezpieczna waluta, umocnił się o 0,35 procent do 144,70 za dolara.

Prezydent Trump wielokrotnie krytykował Powella za to, że nie obniżył stóp procentowych i sugerował, że albo go zwolni, albo wkrótce wyznaczy następcę.

Działania te nadszarpnęły zaufanie inwestorów do amerykańskich aktywów i wzbudziły obawy o niezależność amerykańskiego banku centralnego.

"Myślę, że jest rzeczą oczywistą, że wybór Trumpa na następcę Powella, kiedy nadejdzie, będzie taki, który znajdzie się na bardzo gołębim końcu spektrum i wesprze program Trumpa dotyczący obniżenia stóp procentowych" – skomentował Tony Sycamore, analityk rynku w IG.

Indeks dolara, który mierzy amerykańską walutę w stosunku do sześciu rywali, znajduje się na najniższym poziomie od marca 2022 roku.

Indeks spadł w tym roku o 10 procent, ponieważ inwestorzy, zaniepokojeni wpływem ceł nałożonych przez Trumpa na wzrost gospodarczy w USA, zaczęli szukać alternatyw.

Ostrożne stanowisko Fed i szersze ryzyka gospodarcze

Prezes Fed Jerome Powell, który w środę wznowił swoje zeznania w Kongresie, przyznał potencjalny wpływ polityki handlowej Trumpa.

Stwierdził, że plany taryfowe mogą spowodować tylko jednorazowy skok cen, ale zauważył również, że ryzyko, że mogą one napędzać bardziej uporczywą inflację, jest na tyle duże, że bank centralny powinien być ostrożny w rozważaniu dalszych obniżek stóp.

Urzędnicy Fed nadal przewidują obniżkę stóp procentowych w tym roku, ale termin pozostaje niepewny.

Oczekują większej jasności co do zbliżających się terminów handlowych, zakresu ceł, które ostatecznie zostaną nałożone, oraz tego, jak rosnące opłaty importowe wpłyną na ceny i ogólny wzrost gospodarczy.

"Nikt nie wie dokładnie, jak cła wpłyną na inflację, która utrzyma banki centralne w konserwatywnym trybie, zwłaszcza Fed" – zauważyli stratedzy Bank of America w raporcie.

Podkreślili również, że ryzyka dla globalnego wzrostu gospodarczego pozostają aktualne, nie tylko ze względu na wojny handlowe, ale także ze względu na rozwój sytuacji geopolitycznej.

"Uważnie monitorujemy politykę fiskalną w kluczowych krajach, która może mieć wpływ na globalne stopy procentowe. Niezrównoważona dynamika fiskalna może wywołać krach na rynkach obligacji" – ostrzegli.

Indyjskie rynki gotowe na spokojny początek po dwudniowym rajdzie

Indyjskie benchmarki akcji prawdopodobnie odnotują stonowany początek w czwartek, podobnie jak ich azjatyckie odpowiedniki, po wzroście w ciągu poprzednich dwóch sesji w związku z optymizmem wynikającym z zawieszenia broni między Izraelem a Iranem.

Kontrakty terminowe na Gift Nifty były notowane na poziomie 25 292,5 punktów o godzinie 7:54 czasu IST, co wskazuje, że Nifty 50 prawdopodobnie otworzy się w okolicach poprzedniego zamknięcia na poziomie 25 244,75 punktów.

Benchmarkowe indeksy Nifty i Sensex wzrosły o około 1% w ciągu ostatnich dwóch sesji, osiągając niemal dziewięciomiesięczne maksima, ponieważ złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie spowodowało globalny rajd risk-on.

Obserwacja surowców: stabilizacja cen ropy

Na rynkach towarowych ceny ropy naftowej poszły w górę, kontynuując odbicie po niestabilnym miesiącu, na który wpływ miał konflikt między odwiecznymi rywalami Izraelem a Iranem.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 0,2 proc. do 67,82 USD za baryłkę, podczas gdy amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) zyskała 0,28 proc. do 65,1 USD.