Rząd Wielkiej Brytanii zmaga się z niepokojem na rynku i buntem politycznym w związku z napięciami fiskalnymi

Rząd Wielkiej Brytanii zmaga się z niepokojem na rynku i buntem politycznym w związku z napięciami fiskalnymi
Ananthu C U
04 lip 2025, 22:26 PM
  • Wewnętrzne spory w Partii Pracy dotyczące cięć socjalnych wzbudziły wątpliwości co do zobowiązań fiskalnych brytyjskiego rządu.
  • Kanclerz Rachel Reeves stoi w obliczu wewnętrznej presji, ponieważ broni surowych zasad wydatkowania w miarę powiększania się luki budżetowej.
  • Analitycy ostrzegają przed większą zmiennością, porównując obecne napięcia do zawirowań na rynku obligacji w 2022 r. pod rządami Liz Truss.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zmaga się z rosnącym rozdźwiękiem między żądaniami rynków finansowych a naciskami politycznymi w jego własnej Partii Pracy, po burzliwym tygodniu, który wstrząsnął inwestorami i przetestował stabilność polityki fiskalnej jego rządu.

Napięcia osiągnęły punkt kulminacyjny w środę, kiedy kanclerz skarbu Rachel Reeves wydawała się wyraźnie zdenerwowana w parlamencie po buncie Partii Pracy przeciwko proponowanym cięciom wydatków socjalnych.

Inwestorzy zinterpretowali ten epizod jako oznakę potencjalnej niestabilności kursu fiskalnego rządu.

Brytyjskie obligacje, akcje i funt gwałtownie spadły, choć wyprzedaż później osłabła po tym, jak Starmer publicznie potwierdził swoje poparcie dla Reevesa.

Podczas gdy Reeves przypisała swoją reakcję sprawie osobistej, incydent podkreślił wyzwania stojące przed przywództwem Partii Pracy, które próbuje podtrzymać swoje zobowiązanie do przestrzegania surowych reguł fiskalnych – stanowiska mającego na celu utrzymanie zaufania inwestorów po wcześniejszych zawirowaniach na brytyjskich rynkach długu.

Rząd boryka się z niedoborem budżetowym, który może przekroczyć 30 miliardów funtów (41 miliardów dolarów) w jesiennym budżecie.

Obawy inwestorów powracają po erze kratownicowej

Na horyzoncie pojawiają się wspomnienia krachu na brytyjskim rynku obligacji wywołanego niesfinansowanymi cięciami podatkowymi byłej premier Liz Truss w 2022 r.

Krótka kadencja premierostwa Truss zakończyła się po zaledwie siedmiu tygodniach, obalona przez panikę rynkową dotyczącą stabilności fiskalnej.

Spuścizna ta nadal wpływa na nastroje inwestorów, zwłaszcza gdy pojawiają się oznaki politycznego oporu wobec dyscypliny wydatków.

Analitycy rynkowi ostrzegają, że dalsze zaciąganie pożyczek bez jasnej strategii wzrostu lub konsolidacji fiskalnej może wywołać ponowną zmienność.

"Rynki nie mogą łatwo przetrawić większej ilości pożyczek bez wiarygodnego planu, w jaki sposób zapewniają wzrost" – powiedziała Bloombergowi Helen Thomas, dyrektor generalna firmy konsultingowej Blonde Money.

Obawy potęguje fakt, że Bank Anglii stopniowo wycofuje się z posiadanych obligacji rządowych zakupionych w czasie kryzysu finansowego i pandemii, co ogranicza źródło wsparcia cen na rynku obligacji skarbowych.

Baza inwestorów przesunęła się w kierunku funduszy hedgingowych i graczy krótkoterminowych, co sprawia, że brytyjski dług jest bardziej podatny na nagłe wahania nastrojów.

Do niepokoju przyczynia się również globalna dynamika.

Wraz z rosnącym zadłużeniem na całym świecie i coraz bardziej niestabilną polityką, rynki od czasu do czasu testują determinację rządów.

Wielka Brytania jest szczególnie narażona ze względu na jej zależność od finansowania zewnętrznego i niedawną niestabilność polityczną.

Fiskalny dylemat Partii Pracy

Wewnątrz Partii Pracy kanclerz Reeves stał się twarzą powściągliwości fiskalnej, oddanej zasadom, które wymagają, aby codzienne wydatki były w pełni pokrywane z dochodów podatkowych.

Jej wysiłki spotkały się jednak z oporem wewnątrz partii.

Posłowie Partii Pracy skutecznie przeforsowali cięcia świadczeń dla osób niepełnosprawnych i wcześniej wymusili zwrot w sprawie wycofywania zimowych dopłat do paliwa.

Te wewnętrzne napięcia zrodziły pytania o to, czy rząd jest w stanie utrzymać dyscyplinę fiskalną, jednocześnie spełniając wymagania dotyczące usług publicznych i unikając podwyżek podatków.

Partia Pracy obiecywała podczas kampanii wyborczej, że nie podniesie głównych podatków, mając nadzieję, że zamiast tego wzrost poprawi finanse publiczne.

Założenie to jest jednak testowane w obliczu oznak spowolnienia gospodarczego.

Chris Curtis, poseł Partii Pracy i sojusznik Starmera, ostrzegł przed ryzykiem politycznym wynikającym z braku podjęcia trudnych decyzji fiskalnych.

Powiedział, że utrzymujące się podziały mogą zrazić wyborców i otworzyć drzwi dla populistycznych rywali, takich jak Reform UK, kierowana przez Nigela Farage'a, która zyskała na popularności, obiecując obniżki podatków i świadczenia dla gospodarstw domowych o niższych dochodach.

"Rok po historycznym zwycięstwie w wyborach stoimy przed dość trudnym wyborem" – powiedział Curtis. "Jeśli uchylimy się od twardych wezwań, to w 2029 r. będzie to administracja Farage'a – i prawdopodobnie nastąpi głębszy kryzys polityczny i gospodarczy".