Chiny ostrzegają USA przed nowymi cłami i umowami handlowymi

  • Chiny ostrzegają przed nowymi amerykańskimi cłami i grożą odwetem za wykluczenie z łańcucha dostaw.
  • Trump wprowadzi wyższe cła na chińskie towary od 1 sierpnia.
  • Pomimo czerwcowego rozejmu handlowego utrzymuje się niepewność, która wpływa na rynki światowe.

We wtorek Chiny ostrzegły administrację Trumpa przed ponowną eskalacją napięć handlowych poprzez ponowne nałożenie ceł na chińskie towary w przyszłym miesiącu.

Pekin zagroził również odwetem krajom, które zawierają umowy ze Stanami Zjednoczonymi mające na celu wykluczenie Chin z łańcuchów dostaw.

Czerwcowe ramy handlowe między Waszyngtonem a Pekinem ustanowiły delikatny rozejm, łagodząc natychmiastowe napięcia, ale pozostawiając znaczące niejasności.

Umowa ta, choć zapobiega pełnowymiarowej wojnie handlowej, nie nakreśliła jeszcze szczegółowych informacji na temat taryf, praw własności intelektualnej i dostępu do rynku, które mają kluczowe znaczenie dla długoterminowej stabilności.

W rezultacie, traderzy i inwestorzy na całym Pacyfiku pozostają bardzo ostrożni, analizując każdy rozwój sytuacji pod kątem oznak postępu w kierunku trwalszego odprężenia lub potencjalnego ponownego załamania się konfliktu.

Brak jasności co do mechanizmów egzekwowania prawa i konkretnych harmonogramów dalszych negocjacji pogłębia tę niepewność, utrudniając przedsiębiorstwom podejmowanie świadomych decyzji.

Globalne implikacje gospodarcze są znaczące, ponieważ utrzymujące się tarcia handlowe między dwiema największymi gospodarkami świata mogą zakłócić łańcuchy dostaw, spowolnić globalny wzrost i zwiększyć zmienność na rynkach finansowych.

W związku z tym nadchodzące miesiące będą miały kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy to kruche porozumienie przekształci się w solidne i trwałe rozwiązanie, czy też po prostu opóźni nieunikniony powrót do działań wojennych w handlu.

Szykują się wyższe taryfy

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że od 1 sierpnia wprowadzi znacznie wyższe cła.

Nastąpiło to po tym, jak wcześniej odroczył wszystkie z wyjątkiem 10% kwietniowych ceł nałożonych na większość krajów, dając im czas na negocjowanie umów z największą gospodarką świata.

Przy cłach przekraczających 100 proc. Chiny mają termin 12 sierpnia na zawarcie porozumienia z Białym Domem. Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować przywróceniem restrykcji importowych, które po raz pierwszy zostały nałożone podczas odwetowej wymiany ceł w kwietniu i maju.

"Jeden wniosek jest aż nadto jasny: dialog i współpraca to jedyna słuszna droga" – cytuje Reuters oficjalny dziennik "People's Daily".

Artykuł został przypisany pseudonimowi "Zhong Sheng", czyli "Głosowi Chin", używanemu przez gazetę do wyrażania swoich perspektyw polityki zagranicznej.

Punkt widzenia Pekinu na cła Trumpa, opisany jako "zastraszanie", został powtórzony przez gazetę:

Cła wywozowe

Według Peterson Institute for International Economics średnie amerykańskie cła na chiński eksport wynoszą 51,1 proc., podczas gdy chińskie cła na amerykańskie towary wynoszą średnio 32,6 proc. Liczby te obejmują całą wymianę handlową między tymi dwoma narodami.

Gazeta skrytykowała również regionalne gospodarki rozważające zawarcie porozumień o obniżeniu ceł z USA, które wykluczają Chiny ze swoich łańcuchów dostaw.

W zeszłym tygodniu Wietnam wynegocjował umowę, która obniżyła cło na towary przeładowywane przez jego terytorium, zazwyczaj pochodzące z Chin, do 20% z poprzednich 46%.

Jednak te przeładowane towary będą teraz podlegać 40-procentowej opłacie.

"Chiny stanowczo sprzeciwiają się jakiejkolwiek stronie zawierającej umowę, która poświęca chińskie interesy w zamian za ustępstwa celne" - czytamy w gazecie.