Invezz

Umowa handlowa UE z USA pomoże Airbusowi, BMW, Mercedes-Benz: raport

  • UE dąży do zawarcia umowy handlowej przed 1 sierpnia, aby uniknąć do 50% ceł na 70% swojego eksportu do USA.
  • Airbus może otrzymać zwolnienia z ceł, ponieważ UE priorytetowo traktuje ochronę swojej flagowej firmy lotniczej.
  • Niemieccy producenci samochodów naciskają na zmniejszenie produkcji w USA, podczas gdy marki takie jak Porsche i Ferrari ryzykują wykluczenie.

Unia Europejska intensyfikuje wysiłki na rzecz sfinalizowania umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi przed 1 sierpnia, kiedy to mają wejść w życie szeroko zakrojone cła na eksport z UE.

Według szacunków UE nowe cła wpłynęłyby na towary o wartości 380 mld euro (445 mld dolarów), czyli około 70 proc. eksportu bloku do USA.

Jeśli nie zostanie osiągnięte wstępne porozumienie, prawie cały eksport z UE może zostać obciążony cłami w wysokości do 50 proc., co znacznie podniesie koszty dla eksporterów na całym kontynencie.

Komisja Europejska, która prowadzi rozmowy handlowe w imieniu bloku, pracuje obecnie nad wstępnym porozumieniem, które ograniczyłoby cła do 10%, podczas gdy negocjowana jest stała umowa.

Trwająca umowa priorytetowo traktuje wyłączenia dla politycznie wrażliwych i strategicznych gospodarczo branż, w tym samolotów komercyjnych, samochodów i napojów spirytusowych.

Airbus i sektor lotniczy mogą otrzymać ulgę

Jednym z najbardziej głośnych sektorów w rozmowach jest lotnictwo, a Komisja naciska na zwolnienia, które przyniosłyby korzyści Airbus SE, flagowemu producentowi samolotów UE, donosi Bloomberg.

Celem jest ochrona Airbusa przed dodatkowymi 10-procentowymi cłami, które urzędnicy UE opisali jako tworzące nieuczciwą konkurencję z amerykańskim Boeingiem.

Airbus ma tę przewagę, że działa w wielu krajach.

Airbus posiada złożoną globalną sieć produkcyjną z siedzibą w Hamburgu, Tianjin, Mobile (Alabama) i Mirabel (Kanada), a jej główna siedziba znajduje się w Tuluzie (Francja).

Ten globalny zasięg umożliwia Airbusowi produkcję odrzutowców bliżej głównych rynków, w tym Stanów Zjednoczonych i Chin.

Z kolei Boeing produkuje wyłącznie w USA.

Sekretarz transportu USA Sean Duffy wyraził poparcie dla powrotu do warunków umowy handlowej z 1979 r., która wcześniej zwalniała samoloty i części z ceł transgranicznych.

Przemawiając na Salonie Lotniczym w Paryżu w zeszłym miesiącu, Duffy powiedział: "Powinniśmy zdjąć lotnictwo ze stołu negocjacyjnego... To tylko pomaga nam zabrać naszym partnerom handlowym niektóre narzędzia tam, gdzie może to być dla nas korzystne".

Producenci samochodów starają się o kontyngenty i zwolnienia związane z lokalną produkcją

UE negocjuje również kontyngenty i zwolnienia, aby zmniejszyć wpływ amerykańskich ceł na samochody, części samochodowe i surowce, takie jak stal i aluminium, które obecnie podlegają cłom w wysokości odpowiednio 25% i 50%.

Rozmowy są szczególnie ważne dla niemieckich producentów samochodów, takich jak BMW, Mercedes-Benz i Volkswagen, których większe modele SUV-ów są w dużym stopniu uzależnione od sprzedaży w USA.

Firmy te radzą sobie również ze spadkiem sprzedaży w Chinach, gdzie lokalni konkurenci, tacy jak BYD Co., zyskują na popularności.

Porsche AG i Mercedes poinformowały w tym tygodniu o niższych dostawach w Ameryce Północnej i Chinach.

Dyskutowany "mechanizm kompensacyjny" pozwoliłby producentom samochodów z siedzibą w UE z fabrykami w USA na eksport pewnej liczby pojazdów bez ceł, oferując potencjalną przewagę firmom takim jak BMW, Mercedes i Volkswagen. Jednak luksusowe marki, takie jak Porsche i Ferrari, które nie prowadzą amerykańskich fabryk, nie skorzystałyby na takiej regule.

Volkswagen Audi rozważa rozpoczęcie produkcji w USA, a decyzja w sprawie lokalizacji spodziewana jest jeszcze w tym roku.

Tymczasem Mercedes przygotowuje się do przeniesienia produkcji swojego SUV-a GLC do fabryki w Alabamie do 2027 roku.