Umowa handlowa między USA a Japonią wzmacnia akcje europejskich producentów samochodów; Porsche, BMW zyskują

  • Europejskie akcje spółek motoryzacyjnych wzrosły w związku z nadziejami na porozumienie handlowe z UE po pakcie amerykańsko-japońskim.
  • Umowa amerykańsko-japońska obniżyła amerykańskie cło na import japońskich pojazdów do 15% z proponowanych 25%.
  • W ramach umowy Trump zażądał od Japonii "otwarcia swojego kraju" na samochody wyprodukowane w USA, co jest problemem od dawna.

Akcje kilku głównych europejskich producentów samochodów wzrosły we wczesnych godzinach handlu w środę, łapiąc wiatr w żagle po gwałtownym rajdzie wśród ich azjatyckich rywali.

Ta fala optymizmu została wywołana wiadomością, że Japonia zawarła znaczącą umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, co obecnie podsyca nadzieje na podobne, bardzo potrzebne porozumienie między Europą a Waszyngtonem.

Efekt domina na całym świecie: akcje spółek motoryzacyjnych rosną dzięki zwolnieniom z ceł

Pozytywna dynamika dla europejskich akcji motoryzacyjnych nastąpiła po nocnym wzroście akcji japońskich i południowokoreańskich producentów samochodów.

Rajd ten był bezpośrednią reakcją na wiadomość, że nowa amerykańsko-japońska umowa handlowa obniży amerykańskie cło na import japońskich pojazdów do 15%, co stanowi znaczną obniżkę w porównaniu z wcześniej proponowanymi 25%.

W odpowiedzi akcje Porsche, BMW, Mercedes Benz i Volkswagena wzrosły od 1,9% do 3,7% na początku handlu we Frankfurcie. Na platformie Tradegate wzrosły również akcje Stellantis i Renault, które wzrosły od 1,3% do 1,9%.

Analitycy Citi zwrócili uwagę na szczególnie ważny szczegół paktu amerykańsko-japońskiego: cło dla dużego kraju eksportującego samochody zostało obniżone bez limitu liczby przesyłek.

Zasugerowali, że "może to mieć implikacje dla negocjacji z Unią Europejską i Koreą Południową", sugerując, że mógł zostać stworzony precedens dla bardziej korzystnego wyniku dla innych krajów eksportujących samochody.

Przewiduje się, że wpływ brutto ceł na japońskich producentów samochodów wyniesie około 1,9 biliona jenów przy stawce 15%, co stanowi znaczną korektę w dół w stosunku do poprzednich szacunków wynoszących około 3,5 biliona jenów przy 25% stawce celnej, zgodnie z notatką analityka Goldman Sachs Japan Co., Kota Yuzawy.

"Otwórz swój kraj": powraca znajomy amerykański postulat

Ostatnia umowa handlowa prezydenta Donalda Trumpa zawierała również znane, choć nieco zapomniane, żądanie "otwarcia kraju" Japonii na samochody importowane z USA.

To potencjalnie tchnie nowe życie w sporną kwestię, która była głównym punktem tarć między oboma narodami w latach 80. i 90.

Przez dziesięciolecia amerykańscy producenci samochodów, tacy jak Ford Motor Co. i General Motors Co., starali się zdobyć znaczący przyczółek na rynku japońskim, ale ich sprzedaż tam pozostaje znikoma.

Nierównowaga handlowa jest wyraźna: w 2024 roku Japonia wyeksportowała do USA prawie 1,4 miliona samochodów, ale zaimportowała tylko około 16 000 samochodów wyprodukowanych w USA.

Znane od dawna argumenty tłumaczące niepopularność amerykańskich samochodów w Japonii są dobrze znane: historycznie były one postrzegane jako zbyt nieoszczędne, zbyt duże dla wąskich japońskich dróg i niezaprojektowane z myślą o krajowych gustach.

Podczas gdy amerykańscy producenci samochodów wprowadzili modele, aby odpowiedzieć na niektóre z tych zarzutów, lokalni nabywcy samochodów konsekwentnie wykazywali silną preferencję dla importu wyprodukowanego w Niemczech w stosunku do innych, a trend ten prawdopodobnie nie zmieni się szybko.

"Dotychczasowe wysiłki przyniosły ograniczone sukcesy" – skomentował starszy analityk motoryzacyjny Bloomberg Intelligence, Tatsuo Yoshida.

Ustępstwa Japonii: usprawnienie certyfikacji i natykanie się na dealerów

W ramach ogłoszonego w środę nowego paktu handlowego Japonia zgodziła się zrezygnować z dodatkowych testów bezpieczeństwa dla pojazdów importowanych z USA, według Ryosei Akazawy, głównego negocjatora handlowego tego kraju.

"Oznacza to, że Japonia usprawni certyfikację samochodów wyprodukowanych w USA" – powiedział Akazawa w środę, dodając: "Zapewnienie bezpieczeństwa publicznego będzie oczywiście warunkiem wstępnym".

Posunięcie to ma na celu rozwiązanie jednej z kluczowych przeszkód, która w przeszłości sprawiała, że sprzedaż amerykańskich samochodów w Japonii była kosztowna i trudna.

W latach dziewięćdziesiątych dwustronne napięcia napędzały nacisk na zwiększenie importu z USA, co doprowadziło nawet niektórych japońskich producentów samochodów do "odwrócenia importu" samochodów, które były produkowane lub montowane w ich fabrykach w Ameryce Północnej, z powrotem do Japonii.

Chociaż wysiłki te pomogły zrównoważyć część nierównowagi handlowej, nigdy nie zyskały znaczącej popularności, a różnice w przepisach dotyczących bezpieczeństwa pojazdów między tymi dwoma krajami okazały się szczególnie kosztowną przeszkodą.

Aby jeszcze bardziej wesprzeć import amerykańskich samochodów, japoński rząd podobno planuje wykorzystać rozległe sieci dealerskie lokalnych producentów samochodów do sprzedaży amerykańskich pojazdów, podała agencja Kyodo, powołując się na niezidentyfikowaną osobę.

W raporcie stwierdzono również, że urzędnicy planują nakłonić japońskich producentów samochodów do eksportu samochodów wyprodukowanych w ich amerykańskich fabrykach z powrotem do Japonii.