Trump ocenia szanse na porozumienie celne między USA a UE na 50-50 w obliczu rosnących napięć handlowych

Trump ocenia szanse na porozumienie celne między USA a UE na 50-50 w obliczu rosnących napięć handlowych
Utkarsh Roshan
25 lip 2025, 16:56 PM
  • Prezydent Trump powiedział w piątek, że istnieje "50-50 szans", że Stany Zjednoczone osiągną porozumienie handlowe z UE.
  • Dodał, że negocjatorzy z obu stron pracują "ściśle" w kierunku możliwego rozwiązania.
  • Europejscy negocjatorzy mają nadzieję, że uda im się zapewnić ramy, które ustalą 15-procentową stawkę bazową dla większości towarów eksportowanych.

Prezydent Donald Trump powiedział w piątek, że istnieje "50-50 szans", że Stany Zjednoczone osiągną porozumienie handlowe z Unią Europejską w celu obniżenia ceł, mimo że unijni dyplomaci sygnalizują większy optymizm co do zawarcia umowy przed terminem 1 sierpnia.

"Powiedziałbym, że mamy 50-50 szans, może mniej, ale 50-50 szans na zawarcie umowy z UE" – powiedział Trump dziennikarzom przed wyjazdem na golfa do Szkocji.

Dodał, że negocjatorzy z obu stron pracują "ściśle" w kierunku możliwego rozwiązania.

Na początku tego miesiąca Trump wystosował list ostrzegający, że UE będzie musiała zmierzyć się z 30-procentowym cłem na większość towarów eksportowanych do USA, jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte do 1 sierpnia.

Ostrzeżenie to pojawiło się jako dodatek do istniejących taryf sektorowych, w tym 25-procentowej opłaty na samochody i części samochodowe oraz jeszcze wyższych stawek na stal i aluminium.

Trump zagroził również nałożeniem nowych ceł na farmaceutyki i półprzewodniki już w przyszłym miesiącu, a niedawno ogłosił 50-procentowe cło na miedź.

Trump powiedział, że planuje wydać w najbliższych dniach dodatkowe listy, które jednostronnie ustalą stawki celne na import z innych krajów.

Wyraził również optymizm co do zbliżających się rozmów handlowych z Chinami, które mają się odbyć w Sztokholmie.

Stany Zjednoczone i Chiny są w "granicach porozumienia", powiedział Trump, choć żadne formalne warunki nie zostały ujawnione.

UE naciska na obniżenie taryfy bazowej i zwolnień sektorowych

Europejscy negocjatorzy mają nadzieję, że uda im się uzyskać ramy, które ustalą 15-procentową taryfę bazową na większość towarów eksportowych, w tym samochody, zamiast wyższych stawek sektorowych.

UE naciska również na wprowadzenie systemu kontyngentów, który pozwoliłby na obniżenie ceł na niektóre produkty ze stali i aluminium.

Oprócz ubiegania się o ulgi w eksporcie przemysłowym, Bruksela dąży do wydzielenia w określonych sektorach, takich jak komponenty lotnicze, niektóre wyroby medyczne, leki generyczne, napoje spirytusowe i sprzęt przemysłowy.

Chociaż nie ogłoszono jeszcze ostatecznego porozumienia, urzędnicy UE uważają, że obie strony czynią postępy w kierunku porozumienia, które może zapobiec szerszemu sporowi handlowemu.

Zwraca uwagę na nierównowagę handlową między Chinami a UE

Tymczasem napięcia między UE a Chinami były również widoczne na szczycie, który odbył się w czwartek w Pekinie.

Prezydent Chin Xi Jinping wezwał europejskich przywódców do dokonania "właściwych wyborów strategicznych" w obliczu trwających tarć handlowych, zapewniając, że Chiny nie są źródłem wyzwań gospodarczych dla Europy.

"Wyzwania, przed którymi stoi obecnie Europa, nie pochodzą z Chin" – powiedział Xi. "Nie ma fundamentalnych konfliktów interesów ani sprzeczności geopolitycznych między Chinami a UE".

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odparła, że otwartość UE na chińskie towary może nie być trwała, jeśli nie zajmiemy się nierównowagą handlową.

Zwróciła uwagę na rosnącą dysproporcję w wolumenie handlu, zauważając, że Chiny eksportowały 14,5% swoich towarów do UE, ale importowały tylko 8% z bloku.

"Te liczby mówią o skali naszych relacji, ale ujawniają również rosnącą nierównowagę" – powiedziała von der Leyen, przypisując tę lukę "rosnącej liczbie zakłóceń w handlu i barier dostępu do rynku", w tym subsydiom państwowym.

Chociaż nie osiągnięto formalnego rozwiązania, UE i Chiny poczyniły postępy w kierunku zniesienia ograniczeń w dostawach metali ziem rzadkich, które są kluczowym wąskim gardłem w europejskim przemyśle motoryzacyjnym.