Trump nakłada 50-procentowe cło na import półproduktów miedzi, oszczędza rafinowany metal

Trump nakłada 50-procentowe cło na import półproduktów miedzi, oszczędza rafinowany metal
Ananthu C U
30 lip 2025, 21:48 PM
  • Trump uderza w półprodukty miedzi z 50-procentowym cłem, z wyłączeniem rafinowanego metalu, aby złagodzić napięcie krajowe.
  • Cła na miedź w USA wchodzą w życie 1 sierpnia, mając na celu pobudzenie rafinacji poprzez mandaty wynikające z ustawy o produkcji obronnej.
  • Ceny miedzi spadają o 19%, ponieważ rynki reagują na zaskakujące wyłączenie przez Trumpa miedzi rafinowanej z ceł.

Prezydent Donald Trump ogłosił 50% cło na wszystkie półprodukty miedziane wwożone do Stanów Zjednoczonych, co zaskoczyło rynek metali, wykluczając miedź rafinowaną z zakresu cła.

Proklamacja, wydana w środę, wejdzie w życie 1 sierpnia, zgodnie z arkuszem informacyjnym Białego Domu.

Na rynku obowiązywały szeroko oczekiwane cła na surową miedź, która jest podstawowym składnikiem produktów, od przewodów elektrycznych po części samochodowe i materiały budowlane.

Jednak węższy zakres nowej taryfy pomógł uniknąć wyższych kosztów dla wielu krajowych producentów, którzy polegają na imporcie miedzi rafinowanej.

Ceny miedzi ostro zareagowały na ogłoszenie, spadając o około 19% do 4,53 USD za funt w momencie pisania tego tekstu.

Cło na miedź jest następstwem wcześniejszych środków handlowych nałożonych przez administrację Trumpa na stal i aluminium i podlega sekcji 232 ustawy o ekspansji handlowej, przepisowi, który pozwala na uchwalenie ceł ze względów bezpieczeństwa narodowego.

Ustawa o produkcji obronnej powołana w celu wzmocnienia podaży krajowej

W rzadkim posunięciu prezydent Trump powołał się na Ustawę o Produkcji Obronnej (DPA), ustawę pochodzącą z wojny koreańskiej, aby zapewnić, że więcej miedzi pozostanie dostępne do użytku krajowego.

Zgodnie z zamówieniem, od tego roku 25% wysokiej jakości złomu miedzi i miedzi surowej produkowanej w USA ma być sprzedawane na rynku krajowym.

Odsetek ten będzie stopniowo wzrastał do 30 proc. w 2028 r. i 40 proc. w 2029 r.

Według Białego Domu intencją jest wzmocnienie amerykańskich mocy rafineryjnych poprzez zapewnienie niezawodnych dostaw tanich surowców.

Ma to na celu wsparcie wzrostu działalności krajowej i zmniejszenie zależności od zagranicznych źródeł miedzi, zwłaszcza że miedź pozostaje krytycznym surowcem w infrastrukturze, elektronice i systemach obronnych.

Pomimo nowej taryfy, produkty podlegające innym taryfom – takim jak te objęte wcześniejszymi cłami importowymi Trumpa – nie będą podwójnie opodatkowane.

Jeśli produkt zawierający miedź należy do obu kategorii, według Białego Domu zastosowanie będzie miała tylko taryfa samochodowa.

Wpływ na rynek i szersze problemy gospodarcze

Podczas gdy administracja określiła cło jako sposób na rozwiązanie problemu nierównowagi handlowej i wsparcie amerykańskiego przemysłu, analitycy wyrazili zaniepokojenie szerszymi skutkami gospodarczymi.

Tax Foundation ostrzegła, że obecne cła we wszystkich sektorach – w tym na samochody, drewno i farmaceutyki – mogą spowolnić wzrost gospodarczy USA.

Miedź jest trzecim najczęściej używanym metalem przemysłowym na świecie, po żelazie i aluminium.

Stany Zjednoczone importują prawie połowę swoich dostaw miedzi, przy czym Chile jest największym źródłem, na podstawie danych US Geological Survey.

Eksperci ostrzegają, że chociaż cło może w dłuższej perspektywie pobudzić krajową rafinację, może również doprowadzić do wyższych cen szerokiej gamy produktów na bazie miedzi.

Należą do nich nie tylko infrastruktura i materiały budowlane, ale także elektronika użytkowa i samochody.

W związku z tym, że cło na miedź ma wejść w życie 1 sierpnia, interesariusze z różnych branż przygotowują się teraz na efekt domina zarówno w zakresie cen, jak i dynamiki łańcucha dostaw.