Czy Chiny mogą wyprzedzić USA jako wiodące mocarstwo na świecie?

  • Chiński model oparty na inwestycjach doprowadził do powstania zadłużenia, nadwyżki mocy produkcyjnych i słabego popytu konsumpcyjnego.
  • Zacieśniający się uścisk Xi Jinpinga zahamował reformy, które mogłyby pobudzić wzrost gospodarczy.
  • Bez zmian strukturalnych Chiny mogą pozostać duże, ale nie będą w stanie prześcignąć USA.

Jeszcze dekadę temu Chiny wydawały się nie do zatrzymania. Jego gospodarka ryczała. Miasta rozrastały się. Fabryki zamarły.

Opowiadano znaną historię, że Chiny wyprzedzą Stany Zjednoczone i rozpocznie się nowy porządek świata.

Tak się jednak nie stało.

Zamiast tego wzrost gospodarczy Chin spowolnił. Pęknięcia w gospodarce i społeczeństwie kraju stają się coraz bardziej widoczne.

Tymczasem Xi Jinping zaostrzył kontrolę nad chińskim systemem politycznym i przechodzi w fazę, którą niektórzy nazywają "lwem zimą".

Co powstrzymuje Chiny? Czy kraj boryka się z problemami strukturalnymi, czy może to jego przywódcy go powstrzymują?

Rozmiar nie równa się sile

Liczby mówią same za siebie. Według MFW PKB Chin wynosi w tym roku 19,2 bln USD, podczas gdy w USA jest to 30,5 bln USD. Pod względem siły nabywczej Chiny przodują, ale ich mieszkańcy nie są bogatsi. PKB na osobę jest prawie sześć i pół raza niższy niż w Ameryce.

Jednak stopa inwestycji w Chinach przekracza 40% PKB. W wielu mniejszych miastach jest to bliżej 58 proc. – wynika z badań Financial Times. W bogatych krajach liczba ta wynosi zwykle około 20%.

Doprowadziło to do powstania ogromnej nadwyżki mocy produkcyjnych. Fabryki pojazdów elektrycznych, akumulatorów i stali pracują poniżej pełnej wydajności. Ceny wciąż spadają, zwłaszcza w przetwórstwie przemysłowym, co popycha Chiny w kierunku deflacji.

Analitycy Rhodium Group szacują , że nadwyżka handlowa Chin w handlu towarami wzrosła o 775 miliardów dolarów w ciągu zaledwie czterech lat. Jest to oznaka słabości w kraju: kiedy gospodarstwa domowe nie wydają wystarczająco dużo, firmy sprzedają swoje produkty za granicą.

Dla porównania, gospodarka USA opiera się na konsumpcji. Amerykańskie gospodarstwa domowe odpowiadają za około 68% PKB, w porównaniu z około 38% w Chinach. Ta jedna różnica wyjaśnia, dlaczego Chiny mają skalę, ale wciąż mają trudności z przełożeniem jej na realną potęgę.

Pod presją znajdują się również marże. Nawet po uwzględnieniu subsydiów zyski z produkcji spadły o 9,1% w maju 2025 r. i o kolejne 4,3% w czerwcu, odzwierciedlając brutalną konkurencję cenową.

Rzeczywistość sytuacji gospodarczej Chin

Wzrost napędzany inwestycjami ma swoją cenę. Chiny mają obecnie zadłużenie, które sięga około 312% PKB, ponad dwukrotnie więcej niż w 2019 r. i plasuje się wśród najwyższych na świecie.

Duża część tej kwoty jest ukryta w lokalnych instrumentach finansowania. Samorządy lokalne wykorzystywały pozabilansowe LGFV do finansowania infrastruktury, co doprowadziło do co najmniej 7-11 bilionów dolarów lokalnych zobowiązań i 800 miliardów dolarów zagrożonych niewypłacalnością.

Sektor nieruchomości stanowił kiedyś 30% jego gospodarki i to on znajduje się w centrum tego problemu. Od 2020 roku co trzeci czołowy deweloper nie wywiązał się ze swoich zobowiązań. Miasta nadal usiane są pustymi budynkami, a konsumenci niechętnie decydują się na ponowne inwestycje.

Ceny domów spadają, a majątek gospodarstw domowych został zmniejszony o około 18 bilionów dolarów od szczytu, według szacunków Bloomberga.

Stany Zjednoczone mają własne problemy z zadłużeniem, ale mają też głębokie rynki kapitałowe i większą tolerancję na niewypłacalność.

Tendencje demograficzne są również hamulcem dla długoterminowego wzrostu kraju. W 2024 roku liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń o około 1,4 miliona. Współczynnik dzietności utrzymuje się na poziomie zaledwie 1,15 dziecka na kobietę. Liczba osób w wieku produkcyjnym (15-59 lat) osiągnęła szczyt w 2014 r. i szybko się zmniejsza. Do połowy stulecia Chiny mogą stracić jedną czwartą siły roboczej.

Ten roczny spadek siły roboczej ostro kontrastuje z sytuacją w Stanach Zjednoczonych, gdzie imigracja wspiera stały wzrost.

Wyścig technologiczny jest prawdziwy, ale nierówny

Chiny nie stoją w miejscu. Zbudowała wiodący na świecie przemysł w zakresie pojazdów elektrycznych, akumulatorów, paneli słonecznych i dronów. Badania przeprowadzone przez Center na Harvardzie pokazują, że Chiny wyprzedzają Stany Zjednoczone w 57 z 64 krytycznych technologii.

Jednak przełomowe rozwiązania, które napędzają długoterminową produktywność, nadal pochodzą głównie ze Stanów Zjednoczonych. Chiny pozostają w tyle pod względem zaawansowanych półprzewodników i są zależne od zagranicznych narzędzi do produkcji swoich najbardziej wyrafinowanych chipów.

Sektor sztucznej inteligencji jest potężny pod względem skali, ale koncentruje się na zastosowaniach stosowanych, takich jak automatyka przemysłowa, a nie na podstawowych badaniach.

Czytaj więcej: Czy Trump daje Chinom zwycięstwo w wojnie o chipy AI?

Różnica ta ma znaczenie, ponieważ technologie, w których prym wiodą Chiny, są wysoce konkurencyjne i mają niską marżę. Producenci pojazdów elektrycznych toczą wojny cenowe w kraju.

Producenci energii słonecznej zalewają światowe rynki tanimi panelami, prowokując spory handlowe. Z kolei Stany Zjednoczone utrzymały dominację w najbardziej marżowych częściach stosu technologicznego.

W rezultacie sukces przemysłowy Chin nie przekłada się tak wyraźnie na wzrost dochodów czy zaufanie konsumentów. Dzięki temu kraj jest duży, ale nadal obfituje w inwestycje, co sprawia, że uwaga wraca do wydatków gospodarstw domowych.

Czy przywództwo jest problemem?

Historia ekonomiczna jest nierozerwalnie związana z polityką. Xi Jinping skonsolidował władzę w stopniu niespotykanym od czasów Mao. Limity czasowe zniknęły. Sprzeciw został stłumiony.

Najwyższa komisja ds. reform gospodarczych, która na początku jego kadencji zebrała się 38 razy, od 2022 r. zebrała się tylko sześć razy – i ani razu od sierpnia 2024 r.

Nawet wysocy rangą urzędnicy zostali poddani czystkom. Tylko w ubiegłym roku zdyscyplinowano ponad 50 kadr wysokiego szczebla. Podejmowanie decyzji jest coraz bardziej skoncentrowane w rękach jednego człowieka.

Ma to konsekwencje dla gospodarki. Polityki, które mogłyby pobudzić konsumpcję, takie jak zwiększenie wydatków socjalnych lub redystrybucja dochodów z firm państwowych do gospodarstw domowych, wymagają ryzyka politycznego. Osłabiają sektor państwowy i wzmacniają pozycję zwykłych obywateli. Pod rządami Xi jest to mało prawdopodobne.

Zamiast tego kierownictwo wciąż forsuje te same stare narzędzia: cele inwestycyjne, promocję eksportu i ściślejszą kontrolę. Środki te mogą zapobiec załamaniu się wzrostu, ale nie są w stanie zniwelować dystansu dzielącego go od USA.

Tak długo, jak władza będzie scentralizowana, a prywatna inicjatywa ograniczona, ogromny potencjał gospodarczy Chin pozostanie niewykorzystany.

Dlaczego starzejące się przywództwo ma teraz znaczenie

Dyktatorzy, wraz z wiekiem, skupiają się na sobie. Analitycy nazywają to fazą "lwa zimą". Definiują go dwie presje. Po pierwsze, rosnące obawy o zdrowie zmuszają przywódców do ochrony swoich rządów. Po drugie, niepewność sukcesji skłania do paranoi i ciągłej konsolidacji władzy.

Xi ma 72 lata. Zniknął z pola widzenia na prawie dwa tygodnie od maja do czerwca 2025 roku. Chociaż oficjalne źródła podają to jako zabieg medyczny, nieobecność wywołała niepokój w partii.

Takie niewidzialne próżni stają się niebezpieczne w reżimach personalistycznych. Potężni potencjalni rywale mogą je wykorzystać do rozszerzenia wpływów.

Wraz z wiekiem Xi ma coraz mniej miejsca na błędy. Każda dostrzeżona słabość zachęca do wewnętrznych przepychanek. Oznacza to mniej śmiałych reform gospodarczych i większą kontrolę polityczną.

Kreatywność, różnica zdań, a nawet umiarkowana przedsiębiorczość stają się ryzykiem. W czasach, gdy wzrost gospodarczy wymaga elastyczności, skupienie się Xi na sprawach wewnętrznych ogranicza opcje.

Czy Chiny kiedykolwiek prześcigną USA?

W tej chwili wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ Chiny stoją w obliczu wielu pułapek. Słabość nieruchomości, niże demograficzne, wysokie zadłużenie i niska produktywność powodują spowolnienie gospodarcze.

Struktura polityczna pod rządami Xi uwypukla te kwestie. Niepewność sukcesji, czystki wśród weteranów i działania wymierzone w sektor prywatny ograniczają elastyczność polityki.

Gdyby Xi został zastąpiony przez przywódcę, który ponownie otworzy przestrzeń dla reform, Chiny mogłyby odzyskać nieco impetu. Jego infrastruktura, ekosystemy produkcyjne, ośrodki innowacji są nadal potężne.

Na razie Chiny pozostają na drugim miejscu. Potężny, ale utknął w martwym punkcie. Im dłużej trwa pauza, tym bardziej zakorzeniony staje się opór. Zwrot Xi do wewnątrz może nieumyślnie przedłużyć przewagę Ameryki, dając innym narodom czas na wzmocnienie w międzyczasie.