Trump nazywa Powella "MORONEM", wzywa zarząd Fed do przejęcia kontroli nad obniżkami stóp procentowych

  • Trump nazywa Powella "MORONEM" i wzywa zarząd Fed do przejęcia kontroli.
  • Ekonomiści i liderzy branży bronią ostrożnego, opartego na danych podejścia Powella.
  • Wzrost liczby miejsc pracy zwalnia do 73 000, co zwiększa presję na cięcia.

Prezydent USA Donald Trump nasilił w piątek ataki na prezesa Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, wzywając radę gubernatorów Fed do przejęcia władzy, jeśli Powell nie podejmie szybkich kroków w celu obniżenia stóp procentowych.

Oświadczenie pojawiło się po tym, jak Fed utrzymał główną stopę procentową na stałym poziomie od 4,25% do 4,50%.

Decyzja ta sfrustrowała Trumpa, który wielokrotnie wzywał do ostrych cięć kosztów kredytu, argumentując, że są one potrzebne, aby pobudzić wzrost gospodarczy i zmniejszyć zadłużenie rządu federalnego.

Publikując na Truth Social, Trump uderzył prosto w Powella, nazywając go "upartym" i "MORONEM".

Donald Trump powiedział:

Jeśli Powell nie obniży "znacząco" stóp procentowych, ZARZĄD POWINIEN PRZEJĄĆ KONTROLĘ I ZROBIĆ TO, O CZYM WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE NALEŻY ZROBIĆ!

Komentarze te oznaczały nową eskalację długotrwałego sporu Trumpa z prezesem Fed, którego mianował, i zasygnalizowały rosnące ciepło polityczne, ponieważ bank centralny próbuje zrównoważyć ryzyko inflacji ze spowolnieniem gospodarczym.

Niezgoda monetarna uderza w Fed

Ostatni atak Donalda Trumpa na Powella nastąpił w momencie, gdy pojawiają się pęknięcia w samym Fed.

Po raz pierwszy od ponad 30 lat dwoje gubernatorów, Christopher Waller i Michelle Bowman, zerwało z Powellem i zagłosowało za obniżką o ćwierć punktu procentowego na ostatnim posiedzeniu politycznym.

Powoływali się na oznaki słabości na rynku pracy. I zbagatelizowali ostatnią inflację, nazywając ją głównie wynikiem czynników jednorazowych.

Powell się z tym nie zgadza. Wezwał do cierpliwości, ostrzegając, że zbyt wczesne działanie może cofnąć postęp w walce z inflacją i zmusić Fed do późniejszej zmiany kursu.

Dał również jasno do zrozumienia, że nie jest gotowy zobowiązać się do jakichkolwiek obniżek stóp procentowych na nadchodzących posiedzeniach. "Wciąż jesteśmy na wczesnym etapie. Jest jeszcze wiele do zrobienia".

Trump odrzuca dane o inflacji Fed, twierdząc, że inflacja "praktycznie nie istnieje", chociaż preferowany przez Fed wskaźnik inflacji jest obecnie nieco powyżej celu inflacyjnego na poziomie 2,6% rocznie.

Były prezydent naciskał na radykalną obniżkę o 3 punkty procentowe, która zdaniem ekonomistów może zagrozić wyższą inflacją poprzez wstrzyknięcie nadmiernej płynności do gospodarki.

Spór ma również wymiar prawny i polityczny.

Orzeczenie Sądu Najwyższego USA w maju utrudniło wysiłki na rzecz usunięcia Powella z powodu różnic politycznych, chociaż administracja Trumpa zbadała możliwe podstawy do zwolnienia "z powodu", powołując się na przekroczenie kosztów w projekcie renowacji Fed o wartości 2,5 miliarda dolarów.

Obecna kadencja Powella jako prezesa Fed wygasa w maju 2026 r., po czym Trump miałby prawo do mianowania następcy w oczekiwaniu na potwierdzenie przez Senat.

Ekonomiści po stronie Powella

Pomimo głośnego sprzeciwu Trumpa, znane osobistości z sektora finansowego, w tym dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon, wyraziły poparcie dla niezależności i ostrożnego podejścia Powella.

Dimon podkreślił, że ingerencja polityczna może przynieść odwrotny skutek, a ostrożne stanowisko Fed może ostatecznie utrzymać stopy procentowe na niższym poziomie w dłuższej perspektywie.

Piątkowy rozczarowujący raport o zatrudnieniu w USA, pokazujący nieoczekiwanie powolny wzrost liczby miejsc pracy o 73 000 w lipcu i rewizje w dół za maj i czerwiec, zintensyfikował wezwania Trumpa i niektórych gubernatorów Fed do obniżek stóp procentowych w celu pobudzenia gospodarki.

Jednak jastrzębi ton Fed po ostatnim posiedzeniu sugeruje, że obniżki stóp procentowych mogą pozostać wstrzymane, dopóki nie pojawią się wyraźniejsze dowody na trendy inflacyjne i gospodarcze skutki ceł.