Analiza: Import rosyjskiej ropy naftowej do Indii wynika z potrzeb jakościowych, a nie tylko z ceny

- Napięcia między USA a Indiami związane z importem rosyjskiej ropy naftowej powodują niepewność na rynku.
- Indie faworyzują rosyjską ropę ze względu na specyficzne potrzeby jakościowe, których Stany Zjednoczone nie są w stanie zaspokoić.
- Skuteczność amerykańskich sankcji na zakupy rosyjskiej ropy naftowej przez Indie stoi pod znakiem zapytania.
Wraz z eskalacją napięć między Stanami Zjednoczonymi a Indiami, na rynku ropy naftowej panuje obecnie znaczna niepewność.
Nałożenie przez USA dodatkowych ceł na nabywców rosyjskiej ropy pozostaje wysoce niepewne. Ostatnie dyskusje w dużej mierze koncentrowały się na nałożeniu przez USA takich ceł na Indie.
Trump powiedział we wtorek, że podniesie 25-procentowe cło na indyjski eksport do USA "znacznie w ciągu najbliższych 24 godzin", powołując się na wysokie bariery handlowe i zakupy rosyjskiej ropy.
"Indie i Chiny prawdopodobnie utrzymają swoje wzorce zakupów, z niewielką zachętą do zwrócenia się do USA w celu uzyskania odpowiedzi w miarę rozwoju negocjacji handlowych" – powiedział Mariano Alonso, wiceprezes ds. analiz rynków towarowych w Rystad Energy.
Kwestia jakości
Silne zaangażowanie Indii w ochronę swoich narodowych interesów energetycznych jest prawdopodobnie spowodowane poważnym wyzwaniem związanym z jakością ropy naftowej, a nie jej ilością, z fundamentalnej perspektywy.
"Aby rozwiązać impas, Stany Zjednoczone prawdopodobnie będą musiały zaoferować alternatywne opcje dostaw ropy w ramach sankcji" – dodała norweska agencja energetyczna.
Indie potrzebują zrównoważonej strategii importu ropy naftowej, obejmującej około 60% średniej, 30% lekkiej i 10% ciężkiej ropy naftowej, wynika z danych Rystad.
Pomimo kryzysu na Ukrainie całkowity import baryłek średniej jakości utrzymuje się na stałym poziomie ok. 2,5-2,8 mln baryłek dziennie, w kategorii obejmującej rosyjską ropę.
Import rosyjskiej ropy naftowej do Indii gwałtownie wzrósł w ramach mechanizmu pułapu cenowego.
Wzrost ten przypisuje się zmniejszonej podaży baryłek z innych krajów, co jest konsekwencją sankcji, cięć produkcji OPEC+ i przekierowania baryłek do Europy.
Według Rystada do 2030 r. zapotrzebowanie na średnie baryłki wzrośnie o kolejny 1 mln baryłek dziennie.
Podstawowym wyzwaniem jest jakość beczek.
Gdyby Stany Zjednoczone produkowały średnio kwaśne baryłki, Indie prawdopodobnie priorytetowo traktowałyby zakupy od nich, a nie Rosję. Jednak Stany Zjednoczone oferują głównie lekkie beczki słodkie, gatunek, który Indie już produkują w kraju i mają ograniczony popyt.
Skuteczność amerykańskich zagrożeń
Indie, Chiny i Turcja kupują rosyjską ropę w ramach unijnego mechanizmu pułapu cenowego. Transakcje te nie naruszyły żadnych obowiązujących sankcji ani taryf.
"Wiadomości o surowszych działaniach USA wymierzonych w Indie w związku z zakupem rosyjskich baryłek – ale nie w Chinach – wzbudziły pytania o skuteczność takich środków" – powiedział Rystad.
Egzekwowanie tej polityki mogłoby pogłębić zakłócenia na rynku i zmienić wzorce handlu. W związku z tym więcej rosyjskiej ropy może płynąć do Chin, podczas gdy Indie mogą w coraz większym stopniu zaopatrywać się w inne kraje OPEC+ na Bliskim Wschodzie.
Pożądany efekt mógłby zostać osiągnięty, gdyby działania USA zostały zastosowane zarówno wobec Indii, jak i Chin.
Taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny ze względu na toczące się negocjacje handlowe z Chinami.
Biorąc pod uwagę trudną sytuację w indyjskiej infrastrukturze naftowej i ograniczony wpływ interwencji USA, jest mało prawdopodobne, że wszyscy interesariusze konfliktu ukraińsko-rosyjskiego opowiedzą się za strategią deeskalacji, a nie za zaostrzeniem sytuacji.
"Niezależnie od tego, na jaki wskaźnik lub pulpit nawigacyjny spojrzysz, rynek nie ma obecnie jasnego kierunku, a niepewność pozostaje..." – powiedział Alonso.
Rola OPEC
"Na rynku narastają plotki, że zakupy rosyjskiej ropy przez Chiny mogą znaleźć się w centrum uwagi w następnej kolejności" – powiedział w nocie Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group.
Wyeliminowałoby to prognozowaną nadwyżkę rynkową na koniec tego roku i większą część 2026 r., co doprowadziłoby do możliwej do opanowania, choć w górę, presji na ceny.
Większe ryzyko pojawia się, jeśli więcej nabywców unika rosyjskiej ropy, co wymaga szybkiego i agresywnego wykorzystania przez OPEC wolnych mocy produkcyjnych w celu ustabilizowania rynku. Taki scenariusz może doprowadzić do znacznego wzrostu cen.
Kluczowym pytaniem jest jednak, czy Indie i Chiny zaprzestaną pozyskiwania rosyjskiej ropy.
"Jeśli cofniemy się myślami do 2022 r., oczekiwano, że po rozpoczęciu wojny rosyjsko-ukraińskiej przepływy rosyjskiej ropy znacznie spadną. Jednak wolumeny utrzymywały się dobrze, a baryłki zostały przekierowane do nowych miejsc docelowych" – dodał Patterson.
"Decyzja OPEC o zwiększeniu produkcji oferuje globalny bufor, stabilizując ceny w najbliższym czasie" – powiedział Alonso z Rystad.
Alonso uważa również, że nie oczekuje się, że ceny ropy wybiją się w górę, w przeciwieństwie do Pattersona z ING.
"Faktyczna publikacja baryłek OPEC+ w stosunku do celów będzie nadal napędzać zmienność w wąskim zakresie wokół poziomu 65 USD/bbl" – twierdzi Rystad.

Brent zbliża się do $100, gdy dane z Hormuzu wskazują na ograniczenie przepływów ropy

Dlaczego złoto gwałtownie spada po silnych danych o zatrudnieniu w USA?

Przyrost zatrudnienia w USA w sierpniu o 162 000 — czy Fed podniesie stopy?

Hormuz się otwiera — dlaczego ceny ropy i tak pędzą w stronę 100 USD?

Czy złoto przekroczy 4 500 USD, jeśli dane z USA skreślą szanse na wrześniową podwyżkę?
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.