Premier Francji François Bayrou podaje się do dymisji po przegranym głosowaniu nad wotum zaufania, Macron stoi w impasie

Premier Francji François Bayrou podaje się do dymisji po przegranym głosowaniu nad wotum zaufania, Macron stoi w impasie
Devesh Kumar
08 wrz 2025, 19:57 PM
  • François Bayrou podaje się do dymisji po przegranym głosowaniu nad wotum zaufania 364-194.
  • Dług Francji wzrósł do 3,3 bln euro, a deficyt jest prawie dwukrotnie wyższy niż unijny limit.
  • Macron stoi w obliczu rosnącej presji przy ograniczonych możliwościach przełamania impasu.

Francuski premier François Bayrou przegrał w poniedziałek głosowanie nad wotum zaufania i we wtorek poda się do dymisji, stając się drugim premierem, który znalazł się pod prezydenturą Emmanuela Macrona, podczas gdy Francja zmaga się z najgorszym kryzysem politycznym od lat.

Z 364 deputowanymi odrzucającymi jego rząd i tylko 194 popierającymi, los Bayrou został faktycznie przesądzony na długo przed ostatecznym liczeniem.

Po zaledwie dziewięciu miesiącach sprawowania urzędu, jego kadencja dobiega końca, a Francja wciąż tkwi w parlamentarnym impasie , który utrudnia skuteczne rządzenie od zeszłorocznych, nierozstrzygniętych wyborów.

Francja odrzuca plan oszczędnościowy Bayrou

Bayrou postawił wszystko na swój pakiet oszczędnościowy o wartości 44 miliardów euro, mając nadzieję, że w końcu uda mu się rozwiązać narastające problemy Francji z zadłużeniem.

Plan zakładał cięcia emerytur i opieki zdrowotnej, a także zniesienie dwóch dni ustawowo wolnych od pracy, a wszystko to miało na celu sprowadzenie deficytu Francji z powrotem do limitów UE.

Zamiast tego przyniosło to odwrotny skutek, mobilizując partie opozycyjne z całego spektrum politycznego do rzadkiego porozumienia co do tego, że Bayrou musi odejść.

Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen i lewicowa koalicja Jeana-Luca Mélenchona, zwykle zaciekłe rywale, znaleźli się w sytuacji, w której głosowali ramię w ramię.

Obie strony wykorzystały ten moment, aby sprzeciwić się cięciom w popularnych programach socjalnych, wykorzystując rosnący sceptycyzm wyborców wobec środków oszczędnościowych.

Problemy fiskalne Francji nie zniknęły jednak wraz z odejściem Bayrou.

Zadłużenie przekracza obecnie 3,3 bln euro, co stanowi 114 proc. PKB, a deficyt budżetowy jest prawie dwukrotnie wyższy niż unijny pułap 3 proc.

Kraj nie zrównoważył swoich ksiąg od lat 70., a presja finansowa nadal rośnie, niezależnie od tego, kto jest u władzy.

Bayrou nazwał to dla Francji "momentem prawdy", ostrzegając, że dalsza bezczynność w sprawie redukcji zadłużenia może wywołać szerszy kryzys fiskalny.

Ale jego przeciwnicy polityczni nie dali się przekonać, zwłaszcza że protesty uliczne były już zaplanowane, a główne związki zawodowe szykowały strajki w przyszłym tygodniu.

Możliwości Macrona jeszcze bardziej się zawężają

Macron ma coraz bardziej ograniczone możliwości. Mógłby spróbować mianować innego centrowego technokratę, ale parlamentarna arytmetyka, która skazywała Bayrou na porażkę, pozostaje niezmieniona.

Liderzy socjalistyczni wyrazili gotowość do stanięcia na czele nowego rządu, ale wymagałoby to od prezydenta znacznych kompromisów ideologicznych.

Opcja nuklearna nadal wzywa do przedterminowych wyborów, czego Macron wielokrotnie odmawiał rozważenia.

Każdy upadający rząd sprawia, że ten wybór wydaje się coraz bardziej nieunikniony, nawet jeśli nowe sondaże mogą po prostu odtworzyć obecne, rozdrobnione zgromadzenie.

Francuscy wyborcy wydają się być rozdarci między uznaniem problemów fiskalnych swojego kraju a odrzuceniem bolesnych rozwiązań. Sondaże konsekwentnie pokazują zaniepokojenie poziomem zadłużenia przy silnym sprzeciwie wobec cięć wydatków na popularne programy.

To polityczna sprzeczność, która okazuje się niemożliwa do rozwiązania przez żadnego premiera.

Dla Macrona, który kiedyś obiecał przekroczyć tradycyjne podziały polityczne, rzeczywistość rządzenia z wrogim parlamentem okazała się znacznie trudniejsza, niż przewidywano.

Znalezienie siódmego premiera, który podejmie to wyzwanie, może okazać się jego najtrudniejszym zadaniem do tej pory.