Kryzys wiarygodności USA: kiedy liczby przestają się sumować
- Wzrost zatrudnienia w USA utknął w martwym punkcie, a rewizje wymazują wcześniej raportowane zyski.
- Dane o inflacji opierają się teraz w dużej mierze na cenach kalkulacyjnych, ponieważ spada zatrudnienie w BLS.
- Opóźnienia i luki w ankietach budzą wątpliwości, dając przewagę prywatnym firmom zajmującym się danymi.
Stany Zjednoczone stoją w obliczu niezwykłego problemu. Inwestorzy nie wiedzą, czy mogą już ufać rządowym liczbom ekonomicznym.
Raporty o zatrudnieniu wahają się gwałtownie po rewizji. Dane o inflacji są coraz bardziej wypełnione domysłami. Kluczowe ankiety docierają z opóźnieniem, czasami bez wyjaśnienia.
Dla gospodarki, która działa zgodnie z oczekiwaniami, kryzys wiarygodności amerykańskich statystyk powoli staje się ryzykiem rynkowym.
Dlaczego machina pracy utknęła w martwym punkcie
Najnowszy raport płacowy wykazał, że Stany Zjednoczone dodały tylko 22 000 miejsc pracy między lipcem a sierpniem, według Bureau of Labor Statistics.
Rewizje zredukowały setki tysięcy wcześniej zgłoszonych miejsc pracy, wymazując to, co inwestorzy uważali za realne zyski. Aby spojrzeć na to z innej perspektywy, Stany Zjednoczone dodawały 200 000 miejsc pracy każdego miesiąca, podczas gdy teraz oscylują wokół zera.
To coś więcej niż cykliczne spowolnienie. Podstawowe miejsca pracy w oprogramowaniu, marketingu i sprzedaży zniknęły od 2022 roku, ponieważ firmy zwracają się ku sztucznej inteligencji.
Młodsi pracownicy znajdują obecnie możliwości w handlu detalicznym i opiece zdrowotnej, ale nawet te sektory wykazują oznaki słabości. Pracodawcy pozostają ostrożni, podczas gdy administracja debatuje nad taryfami, podatkami i imigracją.
Rezerwa Federalna zareagowała we wrześniu obniżeniem stóp procentowych o 25 punktów bazowych.
Jednak przy inflacji na poziomie 2,6% w preferowanej mierze PCE, zakres działania banku centralnego jest ograniczony. Obniżki stóp stymulują popyt, a nie podaż.
Nie są w stanie odwrócić presji strukturalnej wynikającej z automatyzacji lub niepewności politycznej.
Inwestorzy, którzy kiedyś odczytywali dane o wynagrodzeniach jako czysty sygnał siły gospodarczej, teraz muszą stawić czoła szumowi.
Jak działa system danych
Głębszym problemem nie jest sam rynek pracy, ale sposób jego pomiaru. Od 2017 roku BLS zmniejszył zatrudnienie o około 20%. Jedna trzecia stanowisk kierowniczych jest nieobsadzona.
Aby zrekompensować brakujące dane, agencja w coraz większym stopniu polega na imputacji, co zasadniczo oznacza statystyczne zgadywanie oparte na trendach z przeszłości. W stabilnych czasach jest to do opanowania. W okresach gwałtownych zmian jest to mylące.
Ostatnie raporty przyznały , że tylko 55% zamierzonych odpowiedzi na ankiety dociera na czas przed pierwszym opublikowaniem ofert pracy.
Od 2015 r. ogólny wskaźnik odpowiedzi wykazuje tendencję spadkową. Małe firmy, które obecnie mnożą się w gospodarce opartej na zleceniach, reagują jeszcze niżej.
Źródło: BLS
Wynik jest łatwy do przewidzenia. W próbie dominują duzi pracodawcy. Kiedy małe firmy zwalniają pracowników lub zamykają działalność, dane nie są uwzględniane aż do korekt kilka miesięcy później.
Równolegle cierpią dane o inflacji. W czerwcu BLS zawiesił zbiórkę w trzech obszarach metropolitalnych z powodu braku zasobów. Do lipca zawieszono również 15% próbki CPI w innych regionach.
Bloomberg poinformował , że udział cen kalkulacyjnych wzrósł ponad trzykrotnie w ciągu sześciu miesięcy. Jest to znaczące i oznacza, że znaczna część wskaźnika CPI nie jest już oparta na rzeczywistych cenach.
Aby wypełnić luki, BLS ogłasza obecnie pracę w niepełnym wymiarze godzin dla poborców CPI, płacąc do 25 dolarów za godzinę w dużych miastach.
Ci asystenci będą wchodzić do sklepów i hoteli, aby notować ceny, jak zawsze, ale na mniejszą skalę.
Dlaczego opóźnienia są ważniejsze niż błędy
BLS w zeszłym tygodniu odroczył publikację corocznego badania wydatków konsumpcyjnych bez wyjaśnienia. Ten zestaw danych służy do ważenia koszyka CPI na nadchodzący rok.
Innymi słowy, decyduje o tym, ile kosztów żywności, energii, schronienia lub leczenia wlicza się do oficjalnej inflacji. Opóźnienie nie tylko frustruje analityków. Wiąże się to z ryzykiem błędnego wyważenia jednego z najczęściej obserwowanych wskaźników w makroekonomii.
Były komisarz BLS William Beach nazwał wydanie "trudnym", ale wyraził zdziwienie, że brakuje w nim nowej daty.
Jego następczyni, Erika McEntarfer, została zwolniona w zeszłym miesiącu przez prezydenta Trumpa. Ostrzegła otwarcie, że niezależność agencji jest wątpliwa.
Obecnie prowadzone jest dochodzenie inspektora generalnego w sprawie sposobu, w jaki BLS gromadzi i raportuje dane.
Takie opóźnienia mają dwie konsekwencje dla inwestorów. Po pierwsze, wprowadzają niepewność do oczekiwań inflacyjnych, co bezpośrednio przekłada się na rentowności obligacji i prognozy stóp procentowych.
Po drugie, podważają zaufanie do obiektywności samego procesu.
Ostatecznie wadliwa liczba może zostać zmieniona. Ale brakująca liczba pozostawia próżnię, którą inni wypełnią spekulacjami.
Kto korzysta z mgły danych
Kuszące jest postrzeganie tego kryzysu wiarygodności jako załamania technicznego. Nie jest. Tworzy asymetrię. Im mniej wiarygodne dane publiczne, tym cenniejsze stają się dane prywatne.
Duże firmy inwestycyjne wydają już ponad 15 miliardów dolarów rocznie na alternatywne źródła danych.
Zdjęcia satelitarne parkingów, kanały transakcji kartami kredytowymi, przepływy ładunków i zeskrobane oferty pracy zapewniają ostrzejszy obraz niż oficjalne komunikaty.
Bloomberg i inni dostawcy pakują to do terminali, które kosztują firmy 30 000 dolarów rocznie za miejsce. Jest to oczywiste dla funduszy hedgingowych. Dla mniejszych inwestorów jest to jednak poza zasięgiem.
Rezultatem jest pogłębiająca się luka informacyjna. Decydenci polityczni i opinia publiczna pozostają z przestarzałymi, hałaśliwymi liczbami. Instytucje dysponujące zasobami działają w oparciu o czystsze, bardziej aktualne sygnały.
Z technicznego punktu widzenia nie jest to insider trading, ale efekt jest podobny. Władza rynkowa przypada tym, którzy mogą kupić lepszy zbiór danych.
Na co inwestorzy powinni zwrócić uwagę w następnej kolejności
Inwestorzy nie mogą sobie pozwolić na odrzucenie oficjalnych statystyk amerykańskich, ale muszą traktować je inaczej.
Główny wydruk płac na poziomie 22 000 miejsc pracy niewiele znaczy, jeśli nie wiadomo, ile z tego jest przypisywane i jakie są prawdopodobieństwo korekt.
Odczyty inflacji należy odczytywać z uwagą na udział brakujących cen. Jakość danych sama w sobie stała się zmienną.
Jednym ze sposobów jest śledzenie "elastyczności rewizji" każdej serii. Gdy różnica między odczytami początkowymi i końcowymi rośnie, seria jest mniej wiarygodna i powinna mieć mniejsze znaczenie w prognozach.
Innym sposobem jest monitorowanie wskaźników odpowiedzi i udziałów w imputacjach, które BLS ujawnia szczegółowo w swoich uwagach dotyczących metodologii. Te liczby są nużące, ale teraz mają większe znaczenie niż sam nagłówek.
W przypadku alokacji aktywów oznacza to ostrożność w transakcjach, które opierają się na wyraźnych sygnałach miesięcznych. Wrażliwe na stopy procentowe obligacje, cykliczne akcje i pozycje w dolarach mogą być poddawane rewizjom. L
Tematy długoterminowe, takie jak wpływ sztucznej inteligencji na rynki pracy lub odporność wydatków konsumpcyjnych pomimo zakłóceń w danych, mogą okazać się bardziej opłacalne inwestycyjnie.
System wymagający naprawy
Być może najważniejszym sygnałem nie jest rynek pracy czy inflacja, ale sam system pomiarów.
Stany Zjednoczone zbudowały machinę statystyczną po Wielkim Kryzysie, ponieważ nowoczesne gospodarki nie mogą funkcjonować bez wiarygodnych liczb.
Ta maszyna działa teraz z małą mocą. Cięcia kadrowe, ingerencja polityczna i strukturalne zmiany gospodarcze nadwyrężają go.
Zwalnianie kolejnych komisarzy nie rozwiąże kryzysu wiarygodności w USA. W rzeczywistości go poszerza.
Rozwiązanie to wymaga inwestycji w infrastrukturę statystyczną, ochronę niezależności i przejrzystość w zakresie niepewności. Do tego czasu inwestorzy będą musieli traktować każdą liczbę jako tymczasową.
Inflacja w USA wzrosła do 4.2% w maju, napędzana cenami energii
Po zaskoczeniu danymi o zatrudnieniu, CPI USA wystawi na próbę rajd AI — jak handlować?
Brytyjski regulator proponuje wyższe wymogi odporności dla funduszy rynku pieniężnego
Cięcia Fed odroczone? Goldman Sachs widzi łagodzenie dopiero w 2027 r.
4 skutki dla twoich finansów, jeśli wojna z Iranem przeciągnie się do 2027
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.