Kenvue odbija się po twierdzeniach Trumpa o Tylenolu, ponieważ analitycy widzą ograniczone ryzyko prawne

  • Akcje Kenvue wzrosły po tym, jak Trump powiązał stosowanie Tylenolu w ciąży z autyzmem bez dowodów.
  • Analitycy twierdzą, że ryzyko jest minimalne, co oznacza, że wyprzedaż jest bardziej hałasem niż treścią.
  • Organy regulacyjne potwierdzają brak udowodnionego naukowego związku między paracetamolem a autyzmem.

Akcje Kenvue wzrosły we wtorek o ponad 5% w handlu przedrynkowym, odrabiając straty z rekordowo niskiego poziomu osiągniętego podczas poprzedniej sesji po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiązał popularny lek przeciwbólowy firmy Tylenol z autyzmem.

Uwagi prezydenta, wygłoszone w poniedziałek, powiązały szczepionki dziecięce i stosowanie Tylenolu w czasie ciąży z autyzmem, podnosząc kontrowersyjne twierdzenie niepoparte dowodami naukowymi do krajowej debaty politycznej.

Jego komentarze wstrząsnęły inwestorami i na krótko zepchnęły akcje Kenvue do najniższego poziomu od czasu wydzielenia firmy z Johnson and Johnson.

Znaczenie przychodów Tylenolu podnosi stawki

Biorąc pod uwagę, że Tylenol, znany ogólnie jako paracetamol lub paracetamol, stanowi około 10% przychodów Kenvue, uważano, że ostrzeżenie Trumpa może zaszkodzić sprzedaży i doprowadzić do wzrostu pozwów sądowych od rodziców, którzy twierdzą, że Tylenol przyczynił się do autyzmu u ich dzieci.

Kenvue szybko zareagował, stwierdzając, że "niezależna, solidna nauka wyraźnie pokazuje, że przyjmowanie paracetamolu nie powoduje autyzmu".

Grupy medyczne podkreślają również, że nieleczona gorączka i ból w czasie ciąży mogą być szkodliwe, a ostrzeżenia przed bezpiecznymi lekami mogą zagrażać zdrowiu matki.

Dlaczego analitycy bagatelizują ryzyko?

Analitycy rynkowi byli jednak podzieleni co do bezpośrednich skutków, ale ogólnie podkreślili brak świeżych dowodów na poparcie tych twierdzeń.

Analitycy Citi napisali, że chociaż konsumpcja Tylenolu może napotkać pewien krótkoterminowy wpływ z powodu negatywnych nagłówków, ryzyko sądowe wydaje się ograniczone.

"Ogólnie rzecz biorąc, widzimy ograniczone ryzyko sądowe po dzisiejszym ogłoszeniu, ale może to mieć pewien wpływ na konsumpcję Tylenolu ze względu na negatywne nagłówki" – napisali analitycy Citi.

Analitycy Citi stwierdzili, że spodziewają się odbicia akcji, powołując się na brak nowych dowodów naukowych z briefingu w Białym Domu

Susan Anderson z Canaccord Genuity zauważyła, że "obecne ryzyko dla Tylenolu koncentruje się wokół opinii publicznej na temat marki".

Jej zespół dodał, że wyprzedaż wydawała się "bardziej hałasem niż treścią", a kobiety w ciąży stanowiły tylko niewielką część ogólnej sprzedaży Tylenolu.

"Jest to prawdopodobnie niski jednocyfrowy procent sprzedaży Tylenolu pochodzi z używania przez kobiety w ciąży" – powiedzieli analitycy Canaccord Genuity.

Organy regulacyjne potwierdzają, że nie ma związku przyczynowego

Agencje regulacyjne również odrzuciły twierdzenia Trumpa.

Agencja ds. Żywności i Leków zapowiedziała, że dokona przeglądu etykiet produktów, aby upewnić się, że odzwierciedlają one najnowsze badania nad paracetamolem i wynikami neurologicznymi, ale powtórzyła, że nie ustalono związku przyczynowego.

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśliła, że dowody łączące stosowanie paracetamolu w ciąży z autyzmem pozostają niespójne, podczas gdy Europejska Agencja Leków potwierdziła, że nie ma nowych danych uzasadniających zmianę wytycznych.

Polityczna waga za nieudowodnionymi twierdzeniami

Podczas swojego przemówienia w Roosevelt Room Trump nalegał, aby kobiety unikały Tylenolu w czasie ciąży, przyznając nawet, że jego stanowisko odbiegało od bardziej ostrożnych wytycznych jego własnych doradców ds. zdrowia.

"Przyjmowanie Tylenolu nie jest dobre. Powiem tak – to nie jest dobre" – powiedział.

Jego uwagi spotkały się z ostrą krytyką ze strony ekspertów medycznych, naukowców, a nawet niektórych konserwatywnych komentatorów, którzy ostrzegali, że wzmacnianie nieudowodnionych teorii może zaszkodzić zdrowiu publicznemu.

Chrześcijański nadawca Erick Erickson napisał w programie X, że prezydent "straszy matki badaniami na temat autyzmu, które nie wytrzymują większej kontroli".

Na razie inwestorzy wydają się traktować tę kwestię jako burzę polityczną, a nie zagrożenie strukturalne, a odbicie Kenvue sugeruje pewność, że długoterminowe fundamenty marki pozostają nienaruszone pomimo podwyższonego ryzyka prawnego i reputacyjnego.