Wyjaśnienie: Akcje Wolfspeed rosną o 1,700%, ale inwestorzy nie zarobili żadnych prawdziwych pieniędzy

  • Wzrost akcji Wolfspeed o 1 700% w tym tygodniu odzwierciedla nowy obrót akcjami.
  • Oto dlaczego ten pozornie ogromny wzrost nie przyniósł inwestorom żadnych pieniędzy.
  • Firma WOLF mianowała pięciu nowych dyrektorów i niedawno ponownie zarejestrowała się w Delaware.

Wolfspeed Inc (NYSE: WOLF) ma dziś rano niedoświadczonych inwestorów, którzy drapią się po głowach, ponieważ cena jej akcji wzrosła z 1,21 USD na zamknięciu rynku w piątek do ponad 20 USD na początku tego tygodnia.

Przekłada się to na nieco poniżej 2 000% zysku w ciągu jednego dnia – co nie do końca ma sens, biorąc pod uwagę, że "short squeeze" podobno nie jest tym, co napędza akcje WOLF w górę.

Znaczna część tego tak zwanego rajdu jest związana z nowym debiutem na giełdzie – co rodzi pytania o to, kto tak naprawdę i ile korzysta z tego pozornie wybuchowego ruchu na akcjach Wolfspeed.

Czy inwestorzy giełdowi Wolfspeed właśnie osiągnęli 17-krotny zysk?

Nie do końca. Podczas gdy ogromny wzrost ceny akcji WOLF sugeruje ponad 1700% wzrost, rzeczywistość tego wzrostu jest bardziej zniuansowana dla starszych akcjonariuszy.

Technicznie rzecz biorąc, to, co widzimy na wykresie cenowym Wolfspeed w tym tygodniu, nie jest "rajdem" per se – ale tylko przeszacowaniem. W ramach niedawnego wyjścia firmy półprzewodnikowej z bankructwa, wszystkie jej wcześniej posiadane akcje zwykłe zostały unieważnione.

Inwestorzy są teraz uprawnieni do ułamkowej alokacji w nowym obrocie – około 0,008352 akcji nowej akcji na każdą posiadaną starą akcję.

Oznacza to, że ktoś, kto posiadał 1000 akcji przed bankructwem, otrzyma nieco ponad osiem akcji w nowym notowaniu. Dodatkowe akcje mogą zostać rozdysponowane, jeśli zostaną osiągnięte regulacyjne kamienie milowe – ale na razie nieoczekiwane zyski są raczej ograniczone.

Rzecznik firmy nazwał sytuację "skomplikowaną", a jasność co do rzeczywistych wypłat pozostaje nieuchwytna.

Dlaczego jeszcze akcje WOLF znalazły się we wrześniu w centrum uwagi?

Akcje Wolfspeed pozostały w centrum uwagi w tym miesiącu, przede wszystkim dlatego, że dla producenta półprzewodników o szerokim paśmie wzbronionym były one przedmiotem kolejnych dużych zmian.

Pierwszym z nich była restrukturyzacja mająca na celu obniżenie zadłużenia firmy aż o 70%. Po wyjściu z bankructwa WOLF planuje reaktywację również w Delaware – co jest często postrzegane jako przyjazne dla zarządzania.

W poniedziałek firma notowana na giełdzie w Nowym Jorku mianowała również pięciu nowych członków zarządu, sygnalizując strategiczny reset. Z kolei zredukowany limit, wynoszący obecnie 25,84 mln akcji w porównaniu do 156 mln poprzednio, również zwiększa wartość niedoboru.

Dla inwestorów spekulacyjnych akcje WOLF są sposobem na postawienie na bardziej wydajną i odporną na ciepło technologię węglika krzemu, która idealnie nadaje się do pojazdów elektrycznych (EV) i zastosowań solarnych.

Czy warto zainwestować w Wolfspeed już dziś?

Podczas gdy wykres giełdowy Wolfspeed opowiada historię gwałtownych wzrostów, podstawowe fundamenty wciąż się zmieniają, z malejącymi przychodami i utrzymującymi się stratami.

Zwrot firmy z siedzibą w Durham od korzeni LED do produkcji chipów wysokonapięciowych jest z pewnością odważny, ale nie pozbawiony ryzyka. Odejście byłego dyrektora generalnego Gregga Lowa w zeszłym roku było punktem zwrotnym, a bankructwo zniszczyło również większość wartości dla akcjonariuszy.

Co ważniejsze, akcje WOLF nie są już szeroko relacjonowane przez firmy z Wall Street, co jest kolejną ważną czerwoną flagą dla doświadczonych inwestorów. Nawet te, które obejmują akcje Wolfspeed, oceniają je obecnie jako "niedoważone".

Na razie rajd cen akcji Wolfspeed jest potężną mieszanką nowego debiutu, restrukturyzacji, spekulacji i obietnicy drugiej szansy – ale nic z tego nie sprawia, że jest to solidna inwestycja długoterminowa w 2025 roku.