Nowe szaty cesarza

Nowe szaty cesarza
David Morrison
01 paź 2025, 18:21 PM
  • Fed obniża stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sygnalizując ostrożne luzowanie w obliczu spowolnienia na rynku pracy.
  • Rynki reagują gwałtownie; Dolar spada, potem odbija się, złoto i srebro rosną.
  • Trump ponawia krytykę Powella w związku z ostrożnym stanowiskiem Fed w sprawie obniżki stóp procentowych.

Wrześniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej przychodziło i odchodziło.

Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych, obniżając zgodnie z oczekiwaniami główną stopę funduszy federalnych do przedziału 4,00-4,25%.

Kwartalne podsumowanie projekcji ekonomicznych FOMC zawierało prognozę dodatkowych dwóch obniżek stóp o 25 punktów bazowych przed końcem roku, ale tylko o kolejne 50 punktów bazowych do końca 2027 r.

To było właśnie to, co zalecił lekarz. Złagodzenie polityki pieniężnej dzisiaj, obietnica więcej jutro (jak na razie tak gołębi), ale nie na tyle, by sugerować, że amerykański bank centralny będzie musiał obniżyć stopy procentowe, aby przeciwdziałać spowolnieniu gospodarczemu, nie mówiąc już o recesji na pełnym gazie.

Amerykańskie indeksy giełdowe zanurkowały, a następnie spadły

Indeks dolara na krótko spadł do najniższego poziomu od początku lutego 2022 r., ale potem ruszył w górę. Złoto i srebro początkowo wyprzedawały się, zanim gwałtownie wzrosły.

Chociaż komunikat Fed mógł być balsamem dla rynków, nie wszystkim się spodobał.

Na szczęście prezydent Trump był zbyt zajęty cieszeniem się wizytą państwową w Wielkiej Brytanii , aby wylać pełne inwektywy pod adresem Fedu.

Prezydent dał jasno do zrozumienia, że uważa, iż bank centralny, a w szczególności jego prezes Jerome Powell, działał politycznie, nie obniżając agresywnie stóp procentowych w tym roku. Pozorna powściągliwość Trumpa okazała się jednak krótką przerwą.

W ostatni weekend września Trump opublikował w mediach społecznościowych karykaturę, na której widać, jak zwalnia Jerome'a Powella.

Działania wojenne zostały wznowione i bez wątpienia administracja Trumpa będzie nadal nękać prezesa banku centralnego, jednocześnie robiąc wszystko, co w jej mocy, aby zastąpić obecnych gubernatorów Fed preferowanymi przez administrację kandydatami.

Jerome Powell może ustąpić ze stanowiska w maju, ale to nie wystarczy Trumpowi.

Szykuje się jednak coś jeszcze, co może zakłócić trwający rajd na amerykańskich indeksach giełdowych. W ostatnim czasie inwestorzy zaczęli martwić się ilością pieniędzy wydawanych na rozwój sztucznej inteligencji (AI), a dokładniej generatywnej sztucznej inteligencji.

Projektant układów scalonych Nvidia, najcenniejsza firma na świecie w historii, przewodzi postępowi. Nvidia projektuje półprzewodniki, które są integralną częścią rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji.

Jego rola jest często opisywana jako sprzedaż kilofów i łopat w środku gorączki złota, tylko Nvidia ma monopol na narzędzia. Kilka tygodni temu Nvidia ogłosiła, że inwestuje 100 miliardów dolarów w OpenAI, właściciela ChatGPT.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na kolejne ogromne wotum zaufania do potencjału wzrostu sztucznej inteligencji. Jednak niektórzy analitycy kwestionowali cyrkularność tej inwestycji, a inni również.

W końcu z innej perspektywy wygląda to tak, jakby NVIDIA pożyczała swoim klientom środki na zakup własnych, bardzo drogich chipów. I nie zapominajmy, ile pieniędzy włożono w sztuczną inteligencję, a dotychczasowy zwrot był bardzo niewielki, jeśli w ogóle.

Inwestorzy kupują każdą firmę, bez względu na to, jak słabe są jej powiązania z rozwojem sztucznej inteligencji. To spowodowało, że wyceny w całym sektorze wzrostu technologicznego osiągnęły poziomy krwotoku z nosa.

I jest prawdopodobne, że podobnie jak w przypadku bańki "Dot.com", niektórzy nie przetrwają.

Jednocześnie warto zastanowić się, jak głęboką fosę mają wokół siebie korporacje takie jak NVIDIA.

Amerykańsko-chińska wojna handlowa tylko zwiększyła determinację Chin do stworzenia własnej odpowiedzi na NVIDIA i istnieje bardzo duża szansa, że wkrótce uda im się to osiągnąć, lub coś wystarczająco dobrego.

Oznacza to, że Nvidia może wkrótce wyglądać jak Cesarz w swoich nowych szatach. Jeśli tak, to jest to bardzo duża bańka, a chińska technologia może być szpilką.

(David Morrison jest starszym analitykiem rynku w Trade Nation. Poglądy są jego własnymi.)