Trump obiecuje skonfrontować się z Xi w sprawie wstrzymania przez Chiny zakupów soi w USA

  • Trump skonfrontuje się z Xi w APEC w sprawie odmowy Chin zakupu amerykańskiej soi.
  • Kontrakty terminowe na soję skaczą, ponieważ napięcia handlowe między USA a Chinami wywierają presję na amerykańskich rolników.
  • Plan pomocy dla gospodarstw rolnych oparty na taryfach celnych wiąże się z ryzykiem prawnym, co zwiększa stawkę w perspektywie średnioterminowej.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeszcze w tym miesiącu skonfrontuje się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w związku z odmową Pekinu zakupu amerykańskiej soi, co eskaluje napięcia w długotrwałym sporze handlowym, który mocno ciąży amerykańskim rolnikom.

Oświadczenie to jest najnowszym wydarzeniem w kruchych stosunkach gospodarczych między dwiema największymi gospodarkami świata.

Soja w centrum napięć handlowych

Trump, pod presją republikańskich prawodawców w stanach rolniczych, powiedział, że soja będzie "głównym tematem", gdy spotka się z Xi na nadchodzącym szczycie Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC).

"Rolnicy uprawiający soję w naszym kraju są poszkodowani, ponieważ Chiny, tylko z powodów 'negocjacyjnych', nie kupują" – napisał Trump w mediach społecznościowych.

Prezydent oskarżył swojego poprzednika, Joe Bidena, o to, że nie egzekwował postanowień umowy handlowej pierwszej fazy podpisanej podczas pierwszej kadencji Trumpa, która wymagała od Pekinu zakupu dużych ilości amerykańskich towarów rolnych.

Ponowił również swoją propozycję, aby wykorzystać dochody z ceł do sfinansowania nowego pakietu pomocowego dla rolników, choć szczegóły pozostają niejasne.

Kontrakty terminowe na soję ostro zareagowały na komentarze, rosnąc aż o 1,9% w ciągu dnia, co stanowi największy skok od 21 sierpnia, po czym nieznacznie zmniejszyły zyski.

Chiny wstrzymują się z zakupami

Jako największy na świecie nabywca soi, Chiny wywierają znaczący wpływ na światowe rynki rolne.

Pekin powrócił do taktyki znanej z pierwszej wojny handlowej z czasów Trumpa, wstrzymując się z zakupami z USA w miarę trwania negocjacji.

Według danych Departamentu Rolnictwa USA, Chiny nie zarezerwowały ani jednego ładunku soi z USA do 18 września, kilka tygodni po rozpoczęciu nowego roku gospodarczego – po raz pierwszy od rozpoczęcia rejestracji w 1999 roku.

W ubiegłym roku Chiny kupiły amerykańską soję o wartości ponad 12 miliardów dolarów, co stanowi jedną piątą ich importu i ponad połowę całkowitej wartości amerykańskiego eksportu soi.

Stany Zjednoczone i Chiny działają obecnie w ramach odprężenia handlowego, które tymczasowo obniżyło cła i inne ograniczenia, ale ma wygasnąć w listopadzie.

Obaj przywódcy rozmawiali na początku tego miesiąca, aby przygotować grunt pod dyskusje w APEC, gdzie handel produktami rolnymi ma być jednym z głównych punktów programu.

Ryzyka polityczne i prawne dla Trumpa

Plan Trumpa, aby skierować dochody z ceł na ulgi dla rolników, może napotkać poważne przeszkody.

Sądy niższej instancji orzekły, że użycie przez niego nadzwyczajnych uprawnień do nałożenia szeroko zakrojonych ceł jest niezgodne z prawem, podnosząc możliwość, że rząd USA może być ostatecznie zmuszony do zwrotu dziesiątek miliardów dolarów, jeśli Sąd Najwyższy potwierdzi te decyzje.

Tymczasem republikańscy senatorowie, którzy spotkali się w tym tygodniu z ambasadorem USA w Chinach Davidem Perdue, wyrazili sceptycyzm co do tego, czy Pekin wkrótce wznowi zakupy amerykańskich produktów rolnych.

Niektórzy prawodawcy ostrzegali, że prowizoryczne pakiety ratunkowe przyniosą tylko tymczasową ulgę.

Stawka polityczna jest wysoka. Rolnicy, którzy byli kluczowym blokiem wyborczym Trumpa w 2024 r., podczas jego drugiej kadencji zmagali się z kurczącymi się programami sieci bezpieczeństwa i spadającymi rynkami eksportowymi.

Przedłużające się zakłócenia stały się słabością Republikanów przed wyborami śródokresowymi w 2026 r., szczególnie w sercu rolnictwa.

Podczas gdy Trump przygotowuje się do spotkania z Xi, jego wynik może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla światowego handlu soją, ale także dla jego pozycji politycznej w kraju.