María Corina Machado laureatką Pokojowej Nagrody Nobla

María Corina Machado laureatką Pokojowej Nagrody Nobla
Utkarsh Roshan
10 paź 2025, 11:16 AM
  • Liderka wenezuelskiej opozycji María Corina Machado została uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla w 2025 roku.
  • Komisja poinformowała w piątek, że Machado została wybrana ze względu na jej niestrudzoną pracę na rzecz praw demokratycznych.
  • Oświadczenie to było jednak ciosem dla prezydenta USA Donalda Trumpa, który otwarcie lobbował za tym zaszczytem.

Liderka wenezuelskiej opozycji María Corina Machado została uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla w 2025 r. za trwającą od dziesięcioleci walkę o przywrócenie demokracji i przestrzeganie praw człowieka w Wenezueli.

Norweski Komitet Noblowski poinformował w piątek, że Machado została wybrana "za jej niestrudzoną pracę na rzecz promowania demokratycznych praw dla narodu wenezuelskiego oraz za jej walkę o osiągnięcie sprawiedliwego i pokojowego przejścia od dyktatury do demokracji".

Machado, jeden z najbardziej prominentnych głosów wenezuelskiej opozycji, został uwięziony, pozbawiony funkcji publicznych i wielokrotnie grożono mu ze strony rządu prezydenta Nicolása Maduro.

Pomimo tych nacisków nadal mobilizuje międzynarodowe poparcie dla ruchu prodemokratycznego w Wenezueli i opowiada się za pokojowym oporem.

Nagroda, która obejmuje nagrodę pieniężną w wysokości 11 milionów koron szwedzkich (1,2 miliona dolarów), oznacza symboliczne zwycięstwo walczącego ruchu demokratycznego w Wenezueli i wyraźną naganę dla autorytarnych rządów w regionie.

Oświadczenie to było jednak ciosem dla prezydenta USA Donalda Trumpa, który otwarcie lobbował za tym zaszczytem, przypisując sobie zasługi za rozwiązanie "ośmiu wojen", w tym niedawne wysiłki jego administracji na rzecz wynegocjowania izraelsko-palestyńskiego porozumienia pokojowego. Sojusznicy Trumpa przeprowadzili w ostatnich dniach publiczną kampanię, w której przekonywali, że to on jest prawowitym odbiorcą.

Kampania Trumpa na rzecz Pokojowej Nagrody Nobla

Od czasu powrotu do Białego Domu kampania prezydenta Donalda Trumpa mająca na celu wywarcie wpływu na Instytut Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO) – organ doradzający w procesie selekcji Nobla – była niezwykle bezpośrednia.

Do ogłoszenia tegorocznego laureata pozostało już tylko kilka godzin, więc prace nabrały rozpędu.

Dyplomatyczne naciski zbiegają się w czasie z czwartkową wiadomością o przełomowym porozumieniu pokojowym między Izraelem a Hamasem – porozumieniu, które może zakończyć wojnę w Strefie Gazy.

Sojusznicy Trumpa szybko podchwycili ten rozwój sytuacji, przekonując w sieciach kablowych, że prezydent zasługuje na globalny zaszczyt, o który od dawna zabiegał.

"Wszyscy mówili o tym, czy on dostanie Pokojową Nagrodę Nobla?" – powiedział Brian Mast (republikanin z Florydy) w Fox News.

"Ci naukowcy i elity zasiadające w Norwegii – ta rada ludzi, która o tym decyduje – muszą przyznać prezydentowi Trumpowi Pokojową Nagrodę Nobla".

Mast dodał: "Nie jestem pewien, czy zarząd w Norwegii wierzy w pokój poprzez siłę. Wierzą w pokój poprzez schlebianie".

Eylon Levy, były rzecznik izraelskiego rządu, powtórzył ten sentyment na antenie:

"Jest bardzo niewiele rzeczy, w których Izraelczycy się zgadzają, ale dziś rano jest jeden punkt konsensusu – prezydent Donald Trump zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla".

Wyglądało na to, że Trump się temu przygląda. Kilka minut później udał się do Truth Social, aby podziękować obu mężczyznom po imieniu.

Publicznie studząc oczekiwania, Trump prywatnie aktywnie lobbuje.

Latem podobno zadzwonił do Jensa Stoltenberga – ministra finansów Norwegii – aby omówić "Pokojową Nagrodę Nobla ... i taryfy".

Prezydent również często odnosił się do nagrody, często twierdząc, że przyczynił się do zakończenia "sześciu lub siedmiu wojen" od czasu powrotu na urząd.

"Gdybym nazywał się Obama, otrzymałbym Nagrodę Nobla w 10 sekund" – powiedział Trump w zeszłym roku podczas kampanii wyborczej.